Silnik 1.8 z Passata do Ogórka

29 czerwca 2007, 14:00
Kupiłem Ogórka rok 1978 z częściowo zamontowanym silnikiem 1,8 z Passata. Próbował ktoś zakładać coś takiego? Jeśli tak byłbym wdzięczny za wszelkie informacje. Przede wszystkim chodzi mi o skrzynię, w tej chwili silnik jest połączony z oryginalną skrzynia z Ogórka flanszą, ale to nie zdaje egzaminu (flansza kiepskiej jakości + problemy ze sprzęgłem).
29 czerwca 2007, 15:44
to daj sobie siana i wsać coś co pasuje. Jeśli jest pociagniete chłodzenie wodne to mozna by to wkożystać i wsadzić wasserboxera. Napewno byłbyś bardziej zadowolony niz z 1,8 od passata. A silnik boxer i to VW :D Wasser pasuje a 1,8 passat nie i ciezko to dopracować. Ja bym tak zrobił. A jesli nie masz pociagnietego hłodzenia wodnego to całkiem sobie odpuść sprawe i wsadz 1,6 typ1 albo jakieś typ4
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 czerwca 2007, 15:54
jestem tego samego zdania co lysy, nie am co kombinowac z tym co masz, wloz sobie waserka ;) bedziesz bardzo zadowolony :)
29 czerwca 2007, 16:54
Chłodzenie jest, chłodnica przed skrzynią, sprzęt jest już odpalony i jeżdżący więc już się nie wycofam. Problem polega na tym, że sprzęgło bardzo hałasuje (to jeszcze dzieło poprzedniego właściciela), macie namiary na kogoś kto potrafi dorobić porządną flanszę? Flansza i sprzęgło to jedyne czego mi do szczęścia potrzeba :]
29 czerwca 2007, 17:05
pytaj Royca, on miał własnie 1,8 rzedówke w garbie ale..... przechodzi własnie na waserboxera :P moze sie z nim dogadasz jak nie opylił jeszcze czesci pozostałych po SWAPie. Z tego co wiem to robił mu Tom Czop.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 czerwca 2007, 17:28
Dzięki za informacje. Miejmy nadzieje, że okażą się przydatne :)
29 czerwca 2007, 17:41
Łysy napisał(a):pytaj Royca, on miał własnie 1,8 rzedówke w garbie ale..... przechodzi własnie na waserboxera :P moze sie z nim dogadasz jak nie opylił jeszcze czesci pozostałych po SWAPie. Z tego co wiem to robił mu Tom Czop.

Robilem to sam :wink: a czesci jeszcze ni opylilem bo jak na razie na tym jeszcze jezdze i komletuje potrzebne graty do wasserka :-D
www.JazdaGarBusem.pl
29 czerwca 2007, 18:09
Royce napisał(a):Robilem to sam :wink:

to przepraszam :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 czerwca 2007, 19:44
spoko :wink:

temat raczej zamkniety wiec zapytam jak tam Łysy twoj garbus? juz naprawiles sprzeglo?

Jak wogole wyglada u ciebie sprawa wspomagania kierwonicy i hamulcow? bo z tego co sie oorientuje to posiada .
Mozesz napisac cos wiecej ?
www.JazdaGarBusem.pl
29 czerwca 2007, 20:02
a wiec.... wynikiem tego ze nie było sprzegła było źle wydystansowane łożysko oporowe, cały czas pracowało i po iluś tam kilometrach (nie wiem bo to nie mi sie rozpadło) stopiło sie, potem starła sie łapa rozwalając nieco docisk itd. Do tej pory trwały walki z doprowadzeniem wygladu auta do "normalności" a sprzegło dopiero teraz poszło na warsztat. Czekam własnie na docisk i łożysko. Trzeba wydystansować i powinno być dobrze. Na poczatku chcieliśmy z moim mechanikiem dorabiac grubsza flansze ale po zbadaniu kostrukcji układu wysprzeglania alfowego (który mam na pokładnie) doszlismy do wniosku ze wystarczy skrócić o 1,5-2 cm bolec od hydraulicznego silłownika który popycha dzwignie sprzegła

Co do wspomagań itd to na wstepie powiem ze niemam pojecia po co ktoś to robił bo w garbie kiera kreci sie przeciez leciutko. Ale jak to zrobione: wstawiona jest cała kolumna od alfy wraz z pedałami, serwem i hydraulicznym siłownikiem od sprzegła. Dalaj jest juz normalna przekładnia od garba. Czesć blachy ponad kolumna tez musi pochodzić od alfy bo kolumna kierownicy .... jest regulowana na wysokość :shock: pompa jest na silniku a przewody od wspomagania sa poprowadzone przy tunelu. Patent niesamowity ale zrobione solidnie bardzo.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 czerwca 2007, 20:19
Paweł napisał(a):Chłodzenie jest, chłodnica przed skrzynią, sprzęt jest już odpalony i jeżdżący więc już się nie wycofam. Problem polega na tym, że sprzęgło bardzo hałasuje (to jeszcze dzieło poprzedniego właściciela), macie namiary na kogoś kto potrafi dorobić porządną flanszę? Flansza i sprzęgło to jedyne czego mi do szczęścia potrzeba :]
Flansze najlepiej odlac z aluminium,znam kolesia ktory zrobil kilka takich i dzialaja bez problemow w trajkach.Niestety jest za granica obecnie.Jesli cie to interesuje,moge zapytac go za jakies 2 tygodnie.Z tego co sie orientuje ,to jest to koszt okolo 300zl
29 czerwca 2007, 21:45
Ojciec wytropił dziś nasz były wóz, Transporter rok 1982, z silnikiem z Golfa 1.6. Jak dobrze pójdzie odkupimy go kompletnego za 600zł. Wiecie czy skrzynia biegów z kanciaka będzie pasować do ogórka? Chodzi mi o wymiary.
30 czerwca 2007, 02:33
Łysy napisał(a):to daj sobie siana i wsać coś co pasuje. Jeśli jest pociagniete chłodzenie wodne to mozna by to wkożystać i wsadzić wasserboxera. Napewno byłbyś bardziej zadowolony niz z 1,8 od passata. A silnik boxer i to VW :D Wasser pasuje a 1,8 passat nie i ciezko to dopracować. Ja bym tak zrobił. A jesli nie masz pociagnietego hłodzenia wodnego to całkiem sobie odpuść sprawe i wsadz 1,6 typ1 albo jakieś typ4

Ty Łysy to jednak jesteś hipokryta :-)
30 czerwca 2007, 10:15
To że łożysko oporowe cały czas pracuje to nie jest błąd a wręcz przeciwnie.
We wszystkich współczesnych rozwiązaniach jest to tak zrobione że łożysko jest lekko dociskane do docisku -tak że kręci się cały czas.
Po pierwsze jest mniejszy ruch jałowy- mniejszy skok pedału sprzęgła(nóżka mniej się zmęczy :-D )Po drugie docisk się mniej wyciera w miejscu styku z łożyskiem bo nie ma momentu tarcia gdy stojące łożysko zbliża się do obracającego się docisku. żywotność łożyska jest i tak większa od docisku w starym rozwiązaniu.

Silnik od Passata jest dobry ,ogolnie dostępny, dość tani ,dobre osiągi..W garbusie nie bardzo bo ciężki i wystaje ale w ogórku czemu nie. Przerabiać od zera mnie by się nie chciało ,(ogórkiem robię w porywach może z 6 tys km w roku) ale jak by mi się "przytrafił" taki z mądrze włożoną rzędówką to bym ją zostawił.
A wasserboxer wcale taki wspaniały nie jest. Ciężko kupić w ogóle a już w dorym stanie to rarytas.Drogi. Części drogie.Prawdziwy remont okrutnie drogi. Głupia uszczelka pod głowicę kosztuje nie mało a "wypierdzieć" lubi.A i ekonomiczny to też raczej nie jest.

Skrzynia z kanciaka podobno do ogórka włazi (piszę podobno to zasłyszane nie sprawdzone osobiście ) Czeba coś kombinować z zewnęcznym mechanizmem zmiany biegów - ponoć da się sprzęgnąć z ogórkowym tylko układ biegów robi się jakiś" naopaczny" (Kiedyś się przymierzałem ale trafiłem długą ogórkową i odpuściłem.)
Do rzędówki będzie pasowała ta z diesla. Silnik w ropniaku jest mocno pochylony więc trzeba coś kombinować ze smokiem pompy olejowej. Podobno można przełożyć miskę i smok też z diesla kanciakowego.
30 czerwca 2007, 17:56
Whyshchuck napisał(a):Ty Łysy to jednak jesteś hipokryta :-)

dlaczego?? :wink:
Michał2 napisał(a):A wasserboxer wcale taki wspaniały nie jest. Ciężko kupić w ogóle a już w dorym stanie to rarytas.Drogi. Części drogie.Prawdziwy remont okrutnie drogi. Głupia uszczelka pod głowicę kosztuje nie mało a "wypierdzieć" lubi.A i ekonomiczny to też raczej nie jest.

no jest pewne źródło gdzie mozna kupic wassery w sprzedazy ciagłej w dobrym stanie. Ba te źródło jest nawet u nas na forum. Cena do niskich nie nalezy ale silnik powinien byc dobry. Co do ekonomi to nie wiem, ludzie mowia różnie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Rasowanie