Kupiłem Ogórka rok 1978 z częściowo zamontowanym silnikiem 1,8 z Passata. Próbował ktoś zakładać coś takiego? Jeśli tak byłbym wdzięczny za wszelkie informacje. Przede wszystkim chodzi mi o skrzynię, w tej chwili silnik jest połączony z oryginalną skrzynia z Ogórka flanszą, ale to nie zdaje egzaminu (flansza kiepskiej jakości + problemy ze sprzęgłem).
Silnik 1.8 z Passata do Ogórka
to daj sobie siana i wsać coś co pasuje. Jeśli jest pociagniete chłodzenie wodne to mozna by to wkożystać i wsadzić wasserboxera. Napewno byłbyś bardziej zadowolony niz z 1,8 od passata. A silnik boxer i to VW
Wasser pasuje a 1,8 passat nie i ciezko to dopracować. Ja bym tak zrobił. A jesli nie masz pociagnietego hłodzenia wodnego to całkiem sobie odpuść sprawe i wsadz 1,6 typ1 albo jakieś typ4
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
jestem tego samego zdania co lysy, nie am co kombinowac z tym co masz, wloz sobie waserka
bedziesz bardzo zadowolony 
Chłodzenie jest, chłodnica przed skrzynią, sprzęt jest już odpalony i jeżdżący więc już się nie wycofam. Problem polega na tym, że sprzęgło bardzo hałasuje (to jeszcze dzieło poprzedniego właściciela), macie namiary na kogoś kto potrafi dorobić porządną flanszę? Flansza i sprzęgło to jedyne czego mi do szczęścia potrzeba :]
pytaj Royca, on miał własnie 1,8 rzedówke w garbie ale..... przechodzi własnie na waserboxera
moze sie z nim dogadasz jak nie opylił jeszcze czesci pozostałych po SWAPie. Z tego co wiem to robił mu Tom Czop.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Dzięki za informacje. Miejmy nadzieje, że okażą się przydatne 
Łysy napisał(a):pytaj Royca, on miał własnie 1,8 rzedówke w garbie ale..... przechodzi własnie na waserboxeramoze sie z nim dogadasz jak nie opylił jeszcze czesci pozostałych po SWAPie. Z tego co wiem to robił mu Tom Czop.
Robilem to sam

Royce napisał(a):Robilem to sam![]()
to przepraszam
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
spoko
temat raczej zamkniety wiec zapytam jak tam Łysy twoj garbus? juz naprawiles sprzeglo?
Jak wogole wyglada u ciebie sprawa wspomagania kierwonicy i hamulcow? bo z tego co sie oorientuje to posiada .
Mozesz napisac cos wiecej ?
temat raczej zamkniety wiec zapytam jak tam Łysy twoj garbus? juz naprawiles sprzeglo?
Jak wogole wyglada u ciebie sprawa wspomagania kierwonicy i hamulcow? bo z tego co sie oorientuje to posiada .
Mozesz napisac cos wiecej ?
a wiec.... wynikiem tego ze nie było sprzegła było źle wydystansowane łożysko oporowe, cały czas pracowało i po iluś tam kilometrach (nie wiem bo to nie mi sie rozpadło) stopiło sie, potem starła sie łapa rozwalając nieco docisk itd. Do tej pory trwały walki z doprowadzeniem wygladu auta do "normalności" a sprzegło dopiero teraz poszło na warsztat. Czekam własnie na docisk i łożysko. Trzeba wydystansować i powinno być dobrze. Na poczatku chcieliśmy z moim mechanikiem dorabiac grubsza flansze ale po zbadaniu kostrukcji układu wysprzeglania alfowego (który mam na pokładnie) doszlismy do wniosku ze wystarczy skrócić o 1,5-2 cm bolec od hydraulicznego silłownika który popycha dzwignie sprzegła
Co do wspomagań itd to na wstepie powiem ze niemam pojecia po co ktoś to robił bo w garbie kiera kreci sie przeciez leciutko. Ale jak to zrobione: wstawiona jest cała kolumna od alfy wraz z pedałami, serwem i hydraulicznym siłownikiem od sprzegła. Dalaj jest juz normalna przekładnia od garba. Czesć blachy ponad kolumna tez musi pochodzić od alfy bo kolumna kierownicy .... jest regulowana na wysokość
pompa jest na silniku a przewody od wspomagania sa poprowadzone przy tunelu. Patent niesamowity ale zrobione solidnie bardzo.
Co do wspomagań itd to na wstepie powiem ze niemam pojecia po co ktoś to robił bo w garbie kiera kreci sie przeciez leciutko. Ale jak to zrobione: wstawiona jest cała kolumna od alfy wraz z pedałami, serwem i hydraulicznym siłownikiem od sprzegła. Dalaj jest juz normalna przekładnia od garba. Czesć blachy ponad kolumna tez musi pochodzić od alfy bo kolumna kierownicy .... jest regulowana na wysokość
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Paweł napisał(a):Chłodzenie jest, chłodnica przed skrzynią, sprzęt jest już odpalony i jeżdżący więc już się nie wycofam. Problem polega na tym, że sprzęgło bardzo hałasuje (to jeszcze dzieło poprzedniego właściciela), macie namiary na kogoś kto potrafi dorobić porządną flanszę? Flansza i sprzęgło to jedyne czego mi do szczęścia potrzeba :]Flansze najlepiej odlac z aluminium,znam kolesia ktory zrobil kilka takich i dzialaja bez problemow w trajkach.Niestety jest za granica obecnie.Jesli cie to interesuje,moge zapytac go za jakies 2 tygodnie.Z tego co sie orientuje ,to jest to koszt okolo 300zl
Ojciec wytropił dziś nasz były wóz, Transporter rok 1982, z silnikiem z Golfa 1.6. Jak dobrze pójdzie odkupimy go kompletnego za 600zł. Wiecie czy skrzynia biegów z kanciaka będzie pasować do ogórka? Chodzi mi o wymiary.
Łysy napisał(a):to daj sobie siana i wsać coś co pasuje. Jeśli jest pociagniete chłodzenie wodne to mozna by to wkożystać i wsadzić wasserboxera. Napewno byłbyś bardziej zadowolony niz z 1,8 od passata. A silnik boxer i to VWWasser pasuje a 1,8 passat nie i ciezko to dopracować. Ja bym tak zrobił. A jesli nie masz pociagnietego hłodzenia wodnego to całkiem sobie odpuść sprawe i wsadz 1,6 typ1 albo jakieś typ4
Ty Łysy to jednak jesteś hipokryta

To że łożysko oporowe cały czas pracuje to nie jest błąd a wręcz przeciwnie.
We wszystkich współczesnych rozwiązaniach jest to tak zrobione że łożysko jest lekko dociskane do docisku -tak że kręci się cały czas.
Po pierwsze jest mniejszy ruch jałowy- mniejszy skok pedału sprzęgła(nóżka mniej się zmęczy
)Po drugie docisk się mniej wyciera w miejscu styku z łożyskiem bo nie ma momentu tarcia gdy stojące łożysko zbliża się do obracającego się docisku. żywotność łożyska jest i tak większa od docisku w starym rozwiązaniu.
Silnik od Passata jest dobry ,ogolnie dostępny, dość tani ,dobre osiągi..W garbusie nie bardzo bo ciężki i wystaje ale w ogórku czemu nie. Przerabiać od zera mnie by się nie chciało ,(ogórkiem robię w porywach może z 6 tys km w roku) ale jak by mi się "przytrafił" taki z mądrze włożoną rzędówką to bym ją zostawił.
A wasserboxer wcale taki wspaniały nie jest. Ciężko kupić w ogóle a już w dorym stanie to rarytas.Drogi. Części drogie.Prawdziwy remont okrutnie drogi. Głupia uszczelka pod głowicę kosztuje nie mało a "wypierdzieć" lubi.A i ekonomiczny to też raczej nie jest.
Skrzynia z kanciaka podobno do ogórka włazi (piszę podobno to zasłyszane nie sprawdzone osobiście ) Czeba coś kombinować z zewnęcznym mechanizmem zmiany biegów - ponoć da się sprzęgnąć z ogórkowym tylko układ biegów robi się jakiś" naopaczny" (Kiedyś się przymierzałem ale trafiłem długą ogórkową i odpuściłem.)
Do rzędówki będzie pasowała ta z diesla. Silnik w ropniaku jest mocno pochylony więc trzeba coś kombinować ze smokiem pompy olejowej. Podobno można przełożyć miskę i smok też z diesla kanciakowego.
We wszystkich współczesnych rozwiązaniach jest to tak zrobione że łożysko jest lekko dociskane do docisku -tak że kręci się cały czas.
Po pierwsze jest mniejszy ruch jałowy- mniejszy skok pedału sprzęgła(nóżka mniej się zmęczy
)Po drugie docisk się mniej wyciera w miejscu styku z łożyskiem bo nie ma momentu tarcia gdy stojące łożysko zbliża się do obracającego się docisku. żywotność łożyska jest i tak większa od docisku w starym rozwiązaniu.Silnik od Passata jest dobry ,ogolnie dostępny, dość tani ,dobre osiągi..W garbusie nie bardzo bo ciężki i wystaje ale w ogórku czemu nie. Przerabiać od zera mnie by się nie chciało ,(ogórkiem robię w porywach może z 6 tys km w roku) ale jak by mi się "przytrafił" taki z mądrze włożoną rzędówką to bym ją zostawił.
A wasserboxer wcale taki wspaniały nie jest. Ciężko kupić w ogóle a już w dorym stanie to rarytas.Drogi. Części drogie.Prawdziwy remont okrutnie drogi. Głupia uszczelka pod głowicę kosztuje nie mało a "wypierdzieć" lubi.A i ekonomiczny to też raczej nie jest.
Skrzynia z kanciaka podobno do ogórka włazi (piszę podobno to zasłyszane nie sprawdzone osobiście ) Czeba coś kombinować z zewnęcznym mechanizmem zmiany biegów - ponoć da się sprzęgnąć z ogórkowym tylko układ biegów robi się jakiś" naopaczny" (Kiedyś się przymierzałem ale trafiłem długą ogórkową i odpuściłem.)
Do rzędówki będzie pasowała ta z diesla. Silnik w ropniaku jest mocno pochylony więc trzeba coś kombinować ze smokiem pompy olejowej. Podobno można przełożyć miskę i smok też z diesla kanciakowego.
Whyshchuck napisał(a):Ty Łysy to jednak jesteś hipokryta
dlaczego??
Michał2 napisał(a):A wasserboxer wcale taki wspaniały nie jest. Ciężko kupić w ogóle a już w dorym stanie to rarytas.Drogi. Części drogie.Prawdziwy remont okrutnie drogi. Głupia uszczelka pod głowicę kosztuje nie mało a "wypierdzieć" lubi.A i ekonomiczny to też raczej nie jest.
no jest pewne źródło gdzie mozna kupic wassery w sprzedazy ciagłej w dobrym stanie. Ba te źródło jest nawet u nas na forum. Cena do niskich nie nalezy ale silnik powinien byc dobry. Co do ekonomi to nie wiem, ludzie mowia różnie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego