Mam pytanie co słyszeliście lub moze ktos jeździ Garbuskiem Meksykiem z lat 1993-1996. Chodzi mi głównie o silnik,jak sprawuje sie montowany w nim wtrysk paliwa i ogólnie czy to udana konstrukcja.
Jak oceniacie Meksyki na wtrysku?
podobno sprawóje sie dobrze i bezproblemowo, jednak nie mozna na tym podnieść z rzaden sposób mocy - współpracuje tylko z orginalnym osprzętem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
słyszałem, że są problemy z serwisowaniem tych silników
Jezdzilem, calkiem fajny. Pomagalem w zakupie kolezance, ktora chciala sobie kupic pierwszy samochod a podobal jej sie wyglad Garbusa. Jak sie domyslacie, pasjonatka dlubania sie w mechanice nie jest
. Od miesiecy (roku?) jezdzi i nie slyszalem zeby miala jakikolwiek problem.
Aha, ten egzemplarz ma falujace obroty poki sie nie rozgrzeje. MA tak od lat, nikomu to nie szkodzi
Aha, ten egzemplarz ma falujace obroty poki sie nie rozgrzeje. MA tak od lat, nikomu to nie szkodzi
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Aha, ten egzemplarz ma falujace obroty poki sie nie rozgrzeje. MA tak od lat, nikomu to nie szkodzi
Ja przy swoim meksie z 81 tez nieraz mam fale w silniku
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
jeździłem garbem z 97 na wtrysku podczas zlotu w Wilnie.
na początku nie zauważyłem nawet różnicy, no byc może trochę lepiej się wkręca ...
na początku nie zauważyłem nawet różnicy, no byc może trochę lepiej się wkręca ...