Rozrusznik

18 maja 2004, 10:17
no i po kłopocie........
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
16 sierpnia 2004, 12:42
No i niestety kłopot wrócił. znowu sprawa mojego rozrusznika. :cry:

Coś się znowu porobiło z nim albo z instalacją. Teraz próbuję przekręcać kluczyk w stacyjce (kontrolki zapalają się elegancko), ale rozrusznik ani drgnie. No i na dodatek nie ma tez już tego odgłosu pstrykania w rozruszniku (to chyba jakiś elektromagnes był czy coś takiego).

Po prostu teraz po przekręceniu kluczykiem w stacyjce mam głuchą ciszę.

Akumulator sprawdzałem i jest sprawny. :roll:

Co to może być? Macie jakieś pomysły? Jeszcze w nim nie grzebałem jestem na świeżo z tym problemem. :?
16 sierpnia 2004, 13:03
a w jakim szacownym wieku jest Twój akumulator?? Może w nim tkwi przyczyna?? Kiedyś też tak miałam pomimo ze amperomierz pokazywał że jeszcze jest oki! Wymieniłam akumulator miał 4 lata i wszystkie problemy zniknęły!
16 sierpnia 2004, 13:15
Skąd ja to znam... :-D
Herbert też tak miał. Raz rozrusznik chodził bez zarzutów, innym razem przez 30, 40 minut cisza i w końcu zaskakiwał...
Nikt z dzielnych regionalnych mechaników sobie z tym nie mógł poradzić :(
I skończyło się tak, że dzisiaj Garba odpalam na guzik (tak, jak w super nowoczesnych furach, hehehhe...) :twisted:
16 sierpnia 2004, 13:30
Ja kiedys mialem podobnie. Czasem zaskakiwal, a od czasu do czasu - kompletna cisza, zero reakcji. Tylko nie pytaj mnie, co to bylo. Z kolega elaktrykiem ogladalismy instalacje, ale jako ze nie mielismy duzo czasu, nie udalo sie wykryc usterki. Tyle ze po tym ogladaniu problem juz nie powrocil (tfu tfu). Pewnie gdzies nie stykalo, nie wiem. Elektryka mnie irytuje.
16 sierpnia 2004, 17:08
teraz juz nie teraz zostałem z ztw goła dupą bez garba ale nie ten fioletowy tylko jeszcze wczesniejszy 1302 żółciutki on tak miał zrobione przez uprzedniego własciciela ale najpierw trzeba było przekręcić zapłon w stacyjce potem guzik i heja :-D
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
16 sierpnia 2004, 17:28
ale czegoś nie rozumiem!! co odpalanie garba ma wspólnego z guzikiem!! czy tak czy tak musi kręcić rozrusznik!! więć jak został rozwiązany ten problem?? Guzikiem!!!
16 sierpnia 2004, 17:34
A zeby zakrecil sie rozrusznik, musi do niego dojsc prad, ktory idzie sobie roznymi kabelkami, grubymi i cienkimi, a czesciowo przez stacyjke. I czasem taki magiczny guziczek pozwala ominac uszkodzone kabelki, styczki, przelaczniczki, przekazniczki itp. Elektryk nie naprawia uszkodzenia, on je omija. Dlatego kablownia w niektorych Garbach ma czasem dlugosc przekraczajaca obwod ziemski. Mniej wiecej ;)
16 sierpnia 2004, 17:40
aha!! paranoja według mnie!! ale cóż jak się sprawdza!! A tego naprawdę nie można jakoś normalnie rozwiązać!! Zaden elektryk nie może znaleść przyczyny?? Na jakim Wy świecie żyjecie?? Ludzie zmieńcie elektryka i tyle!! Właśnie takie rzeczy psują reputację garbusom!! Ktoś się nie zna a kombinuje!!A co z tego wynika?? Dodatkowe guziki w garbie!! Mogę wam polecić dobrego elektryka jakby co!!
16 sierpnia 2004, 17:42
Mozna to zrobic porzadnie, ale "fachowcy" tak wlasnie zalatwiaja sprawy.
16 sierpnia 2004, 18:03
kojotku!! mi właśnie elektryk zrobił wg schematu całą nowiutką wiązkę do garba!! To są groszowe sprawy a o ile pamiętam też są rózne przekroje przewodów!! Ale w sklepie za wszystkie przewody, złączki itp zapłaciłam 48zł i jeszcze kupa tego została!! On mi powiedział że szybciej i taniej będzie jak mi zrobi od nowa tą instalację niż ma dochodzić co jest od czego i naprawiać czyjeś pomysły!! W 3 dni to wszystko zrobił a jak wygląda!!!

← Pytania i problemy