Szczyt głupoty.....
a to jesden z komentarzy tego artykulu
cytuje ;
''Autentyczna historia z przed tygodnia...
Koleś wziął LSD i poszedł do swojej dziewczyny. Dziewczyna wpuściła go i poszła wziąć prysznic. Kolesiowi nagle i gwałtownie zachciało się kupę, nie wiedząc co robić, doszedł do wniosku, że zrobi w rogu pokoju i zwali na psa. Jak pomyślał tak uczynił. Gdy dziewczyna weszła do pokoju wbiła się w szok, poczuła ostry zapach kupy i zwabiona zapachem podążyła wzrokiem po pokoju i natrafiła na źródło owego zapachu. Jej facet oczywiście stwierdził, że to robota psa, który tam siedzi, na co dziewczyna:
Zwariowałeś? To pluszowy pies ...
''

cytuje ;
''Autentyczna historia z przed tygodnia...
Koleś wziął LSD i poszedł do swojej dziewczyny. Dziewczyna wpuściła go i poszła wziąć prysznic. Kolesiowi nagle i gwałtownie zachciało się kupę, nie wiedząc co robić, doszedł do wniosku, że zrobi w rogu pokoju i zwali na psa. Jak pomyślał tak uczynił. Gdy dziewczyna weszła do pokoju wbiła się w szok, poczuła ostry zapach kupy i zwabiona zapachem podążyła wzrokiem po pokoju i natrafiła na źródło owego zapachu. Jej facet oczywiście stwierdził, że to robota psa, który tam siedzi, na co dziewczyna:
Zwariowałeś? To pluszowy pies ...
''

czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
To absolutnie nie jest zaden szczyt głupoty.Niestety,nie ma się z czego smiać.
Po prostu tak działa LSD.To ultramocny srodek psychodeliczny ii wyprawia z ludzkim mózgiem przedziwne rzeczy.Oczywiscie wszystko zalezy od " jakości" produktu,jego ilości oraz tolerancji organizmu.Dobrze,że człowiek ten nie wpadł na pomysł,ze jest jaskółką na przykład i nie wyskoczył z balkonu lub nie spróbował wyjsć na jezdnię i zatrzymac siłą swoich mieśni i woli tira,bo takie sytuacje po LSD zdarzały się i są opisane w literaturze.
Po prostu tak działa LSD.To ultramocny srodek psychodeliczny ii wyprawia z ludzkim mózgiem przedziwne rzeczy.Oczywiscie wszystko zalezy od " jakości" produktu,jego ilości oraz tolerancji organizmu.Dobrze,że człowiek ten nie wpadł na pomysł,ze jest jaskółką na przykład i nie wyskoczył z balkonu lub nie spróbował wyjsć na jezdnię i zatrzymac siłą swoich mieśni i woli tira,bo takie sytuacje po LSD zdarzały się i są opisane w literaturze.
stach napisał(a):... spróbował wyjsć na jezdnię i zatrzymac siłą swoich mieśni i woli tira,bo takie sytuacje po LSD zdarzały się i są opisane w literaturze.
A to juz wszystko jasne. A potem protesty urzadzaja i obwodnic sie domagaja!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
nio troche mu w bańce poprzestawiało....
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
gino napisał(a):a to jesden z komentarzy tego artykuluTo chyba jakaś urban legend bo słyszałem coś identycznego tylko o marynii - fakt faktem,że dilerzy dodają do dragów takich rzeczy,że na maxa może się w centralce poprzestawiać.
cytuje ;
''Autentyczna historia z przed tygodnia...
Koleś wziął LSD i poszedł do swojej dziewczyny. Dziewczyna wpuściła go i poszła wziąć prysznic. Kolesiowi nagle i gwałtownie zachciało się kupę, nie wiedząc co robić, doszedł do wniosku, że zrobi w rogu pokoju i zwali na psa. Jak pomyślał tak uczynił. Gdy dziewczyna weszła do pokoju wbiła się w szok, poczuła ostry zapach kupy i zwabiona zapachem podążyła wzrokiem po pokoju i natrafiła na źródło owego zapachu. Jej facet oczywiście stwierdził, że to robota psa, który tam siedzi, na co dziewczyna:
Zwariowałeś? To pluszowy pies ...
''
![]()
![]()
![]()
"My hovercraft is full of eels"
ta to legenda
natomiast po maryni wg mnie jest to niemożliwe. Z tego co wiem o dragach to po bieluniu jest taka opcja ze nie ma sie TOTALNIE najmniejszej kontroli nad sobą - a dostepny jest nie u dilera a na łace. Z drugiej strony znam osobiście ludzi którzy po ostrym piciu pomylili sedes np z głosnikiem 

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):ta to legendaZnam też historie o bieluniu - nikt sie dobrze nie bawił,a jeden mało nie zszedł - nie działało więc łykali na zapas i potem odpaliło wszystko na raz-swoja drogą dziwna rozrywka .........natomiast po maryni wg mnie jest to niemożliwe. Z tego co wiem o dragach to po bieluniu jest taka opcja ze nie ma sie TOTALNIE najmniejszej kontroli nad sobą - a dostepny jest nie u dilera a na łace. Z drugiej strony znam osobiście ludzi którzy po ostrym piciu pomylili sedes np z głosnikiem
Po alku znam opowieści nt. mylenia szaf z WC - ale nie bedziemy w to wchodzić .......
THC w konpiach przyspiesza przemiane materii - tez może nagle i niespodziewanie człowieka złapać - chociaz ma sie nad tym kontrole - wypowiedz poparta zajęciami z toksykologii.
"My hovercraft is full of eels"
Łysy napisał(a):Z drugiej strony znam osobiście ludzi którzy po ostrym piciu pomylili sedes np z głosnikiem
To legenda
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Łysy napisał(a):Z drugiej strony znam osobiście ludzi którzy po ostrym piciu pomylili sedes np z głosnikiem
To legenda
boooże Ty już zasiadłeś do komputera