My w sumie zrobiliśmy tylko 1250 kilometrów, ale tak pokrótce nie da się opisać wrażeń, więc jakoś na dniach powinna pojawić się jakaś dłuższa fotorelacja.
Ale generalnie, przynajmniej moim zdaniem, było miło, a kameralna atmosfera jedynie dodała imprezie ciekawego klimatu.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za chęć przejechania takiego szmatu drogi, za chęć uczestniczenia w głupawych konkurencjach

i wspólne zwiedzenie kawałka Polski.
Co ważne, wszystkie Garbusy (bo tym razem jeździły tylko Garbusy) przejechały zamierzoną trasę i wróciły do domu bez żadnych kłopotów czy nawet najdrobniejszych usterek.

Więc to też cieszy, że można pokazać, że jak się chce zadbać o auto, to jest ono w stanie wiernie służyć nie tylko w dojazdach do pracy ale i w naprawdę długiej trasie.
Wspomniana relacja i zdjęcia już niedługo.
