Jak rozebrać mechanizm różnicowy w modelu garbusa z 68.

28 sierpnia 2007, 20:01
Witam.

Prosiłbym o pare rad. Jestem podczas prac renowacyjnych VW Garbusa z 68 roku. Dzisiaj wziąłem się za mechanizm różnicowy, wszystkie śruby są odkręcone, pokrywy wyszły jedynie na około pół centymetra, z manuala wynika, że obudowa mechanizmu różnicowego siedzi na łożyskach, które umieszczone są na pokrywach dyferencjału. Jaki jest sposób, aby zdjąć pokrywy? Wolę się dopytać, żeby później nie mieć niemiłej niespodzianki, dodam, że nie demontowałem półosiek z tulei, nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale wolę podać wszystko tak jak zrobiłem. Garbus jest z 68 roku, w tym modelu półośki są w tulejach. Prosiłbym o odpowiedź, z góry dzięki.

Pozdrawiam.
28 sierpnia 2007, 21:09
Zgadza się mech. różnicowy jest wciśnięty w pokrywy. Ale najpierw musisz zdjąć łożyska półosi żeby zsunąć tą rurę w której jest półoś bo może o łożysko Ci się to zapiera. Jakby co to napisz na pw. to prześlę Ci instrukcję krok po kroku jak się to zdejmuje.
1 września 2007, 16:29
Ale na ogół 80% tych skrzyń, które ludzie sprzedają też się do niczego nie nadaje :-) . Trzeba wymieniać np: synchronizatory bo ludziki przed wyjęciem skrzyni lubią ją sobie pokatować i człowiek nieświadomie trupa kupuje. :evil:
1 września 2007, 17:29
gino napisał(a):nie rozbierac...kupic druga skrzynie... :D

niby zart....ale, ja bym tak zrobil...na ogol 90% skrzyn..nie zostaje zlozonych, a jesli juz...pozniej wyja..gwizdza itd, itp...

O i oto najlepszy sposób ....... a nie się pier...tak jak Ja to zrobiłem pierwszy raz po kilku dobrych latach praktyki ....a jest to praktyka potwierdzona ..
w buliku mi wyskakuje 2 ka i ch....
skrzynia 1 z 3ch...
Vw_RaF napisał(a):Ale na ogół 80% tych skrzyń, które ludzie sprzedają też się do niczego nie nadaje :-) . Trzeba wymieniać np: synchronizatory bo ludziki przed wyjęciem skrzyni lubią ją sobie pokatować i człowiek nieświadomie trupa kupuje. :evil:
synchronizatory ( spróbuj je zmienic ) zeby było OK...



A co do skrzyń używanych to nieprawda !!!
90% skrzyń jest OK jak już jest coś rozbierane ,cięte to niema silnika od lat także nieposzaleją 8)
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
1 września 2007, 18:12
Ok. Widzę że każdy ma inne doświadczenia z tą materią, kłócić się nie chcę :-) .

BTW: To że wyskakuje 2 nie oznacza że skrzynia jest do bani tylko prawdopodobnie poluzowała się śruba trzymająca wodzik wewnątrz skrzyni ale nie jestem ekspertem nie mam 40 lat doświadczenia :-) i co w takim przypadku? kupować kolejną? A nie lepiej spróbować to naprawić?

Może rzeczywiście nie powinienem pisać żę 80% tych skrzyń jest do bani. Mi się akurat tak właśnie trafiło (skrzynia wrak) :( .

Pozdrawiam
1 września 2007, 19:36
z nabyciem dobrej garbowej skrzyni nie ma problemu i sa w miare tanie. Ja bym kupił druga tak jak Gino. Z reszta z powodzeniem juz czyniłem taki manewr w swoim życiu po tym jak zmieliłem skrzynie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 września 2007, 18:23
Vw_RaF napisał(a):Ale na ogół 80% tych skrzyń, które ludzie sprzedają też się do niczego nie nadaje :-) . Trzeba wymieniać np: synchronizatory bo ludziki przed wyjęciem skrzyni lubią ją sobie pokatować i człowiek nieświadomie trupa kupuje. :evil:

Tak jak Wlodek mowi - raczej 80 % tp jest dobrych. Na dodatek nie wiem jaki procent garbusiarzy postanawia nagle sprzedac skrzynie z Garba ktorym jezdza i jaki procent z tego procenta wpada na pomysl zakatowania tej skrzyni przed sprzedaza. Ani to logiczne, ani latwe, zakatowac garbowa skrzynie :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2007, 08:37
Ok :-) . To dlaczego "Zły wujek Włodek" składa 1 skrzynię z 3 skoro prawie wszystkie skrzynie używane są dobre? :? Dla mnie nie logiczne jest kupowanie "nowej" skrzyni za każdym razem jak coś się posypie. Jak się skrzynię wyjmie to już można do niej zobaczyć i dopiero stwierdzić czy kupujemy nową starą czy nie. A pozatym warto sprawdzić raz na 10 lat czy "sztabki" (czy tam inaczej to się nazywa) półosi są ok lub choćby wymienić uszczelki papierowe/gumowe. Pozostają jeszcze względy ekonomiczne. Pytanie co bardziej się opłaca. :? ?

Pozdrawiam
3 września 2007, 08:56
"Za kazdym razem"?
Mi sie skrzynia biegow w Garbuse popsula jeden raz. Wiekszosci z nas pewnie nigdy. Ja wrzucilem skrzynie ze zloma ktory wrastal gdzies tam w ziemie i jezdzi do tej pory bez problemow. To "za kazdym razem jak cos sie popsuje" nastepuje naprawde zadko :)
Na pewno nie oplaca sie rozbierac skrzyni jesli dziala. Na pewno wszelkie "prewencyjne rozbierania" sa niebezpieczne. Nie tyka sie tego poki dziala! To najlepszy sposob zeby cos popsuc albo pogorszyc dzialanie. Ogolnie rozbieranie funkcjonujacego mechanizmu po to zeby obejzec czy w srodku jest OK to herezja, w wypadku Garbusow wyjatkowo niebezpieczna. Zwlaszcza ze te "papierowe uszczelki", o ktorych mowisz wystepuja w roznych grubosciach, ktore sie odpowiednio dobiera, mierzac luz na dyfrze, wiec to nie takie hop-siup.
Co ciekawe, Haynes do tego stopnia odradza ruszanie skrzyni, ze pisza tam ze jesli skrzynia wyje, ale poza tym dziala to lepiej zostawic ja jak jest - moze wyjac pochodzic nastepne kilkanascie lat :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2007, 09:23
A czy ja napisałem gdziekolwiek że należy rozbierać skrzynię dobrze funkcjonującą żeby sobie pooglądać co jest w środku i się pobawić w mechanika nie mając do tego odpowiedniego warsztatu i narzędzi? :? Skrzynia jest naprawdę wg. mnie najtrudniejszym i najbardziej skomplikowanym elementem garba i zgadzam się z Tobą że dopóki działa to jest ok i rozbierać jej nie należy. Chodzi o to co robić jak już nie działa? Wg. Ciebie trzeba kupić nową?
3 września 2007, 09:52
Tak ujmujac rzecz to zgoda. Tylko ze ja bym zrobil tak - kupil druga, w miare mozliwosci z takiego zrodla, ktore w razie gdyby skrzynia okazala sie kiepska odda kase lub wymieni na inna. W ten sposob ryzykujesz "tylko" swoj czas. Dopiero po wymianie skrzyni zaczalbym kombinowac z ta niesprawna. Jesli remont by wyszedl, zostawilbym na pozniej albo jedna ze skrzyn sprzedal.
Po czesci wynika to z faktu ze ja jezdze Garbem i nie moge sobie pozwolic na postawienie go bez skrzyni na dluzszy czas.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 września 2007, 10:05
Świetnie że się zgadzamy. I o to chodzi żeby była logiczna dyskusja. :-)
Pozdrawiam.
3 września 2007, 12:36
czyli...
NIE ROZBIERAC...TYLKO KUPIC DRUGA ...jak wspomnialem wyzej ;-)
a tyle zescie sie nagadali..zeby i tak wrocic do...punktu wyjscia :-D :-D :-D :-D

ale..to na prawde najlepsze wyjscie..malo kto, stawia pod plotem garbam z powodu ..awarii skrzyni biegow....na ogol, jest to silnik padaka, blacharka zlom...lub, co soe ostatnio dosc czesto zdarza..BRAK OPLAT, a autka sa calakiem niezle..
generalnie, skrzynie w garbie zadko sie psuja..moze wyjatekiem jest wsteczny w modelu 1303...co, wiem z wlasnego doswiadczenia w mojej dawnej 03...2razy wymienialem skrzynie..z tego powodu
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

← Pytania i problemy