zmiana progów

29 sierpnia 2007, 12:31
mam progi w opłakanym stanie,a że będzie wymieniana podłoga dobra dusza podpowiedziała żeby przy okazji progi wymienić
pytanie: kupować nowe czy poszukać czegoś na szrocie?
...śmigam sobie to tu to tam... pociągiem ;/
29 sierpnia 2007, 12:43
Perovskia napisał(a):mam progi w opłakanym stanie,a że będzie wymieniana podłoga dobra dusza podpowiedziała żeby przy okazji progi wymienić
pytanie: kupować nowe czy poszukać czegoś na szrocie?

Ja bym kupił nowe, nie wiem czy używane nie będą sprawiały problemu przy montażu. Czasem ciężko połapać wszystko razem. Ale niech się wypowiedzą fachowcy.
__________________________________
Ogórek - 1975 rok -
29 sierpnia 2007, 13:11
Jeszcze raz - masz przegnite progi czy nie? Jesli tak, to trzeba je naprawic/wymienic, jesli nie - to nie. To nie ma nic wspolnego z podloga. Nawet polaczone jest tylko srubami.
Druga sprawa - nie za bardzo da sie kupic uzywane progi - nikt ich od tak nie wycina z samochodu dobrych :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 sierpnia 2007, 15:02
najczę sciej oprósz progów trzeba wymienić kilka innych kawałków blachy i tak robi sie poważny remont.
30 sierpnia 2007, 12:46
...ehh poważny to on już jest i chyba zaczyna mnie trochę przerastać :?
...śmigam sobie to tu to tam... pociągiem ;/
30 sierpnia 2007, 12:58
Jeśli jest tak jak mówisz że to poważny remont to chyba radził bym nowe. I tak Cię już to przerasta więc parę centymetrów więcej nie powinno zrobić różnicy :D .
A na poważnie to oszczędność kupowania używanych może okazać się złudna.

życzę powodzenia i wytrwałośći :lol:
Zdjęcie nie zachowało się
30 sierpnia 2007, 13:21
Myśle ze nie ma co kupowac uzywanych (nawet trudno jest je znalesc) bo jak nie beda dobrze zabespieczone to za 2-3 lata beda znowu do wymiany. A z tym jest nie mało zabawy...
30 sierpnia 2007, 21:36
wydaje mi się, ze jedni mówią o progach a inni o stopniach.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
30 sierpnia 2007, 21:43
jest różnica między progami a stopniami rozróznialna na "oko".
Jak remontowałem pierwszego garba to blacharz roześmiał się na widok nowych progów które mu przyniosłem.
Zrobił porządne z blachy 1,5 mm i pewnie smigają gdzieś do dziś po Polsce.
30 sierpnia 2007, 21:44
mówisz o stopniach, prawda?
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
30 sierpnia 2007, 21:56
facet na zwykłej zaginarce wygiał blache na profil progu i na podstawie bolnej blachy progu odpowiednio przyciął i pospawał.
30 sierpnia 2007, 22:14
Do pewnego stopnia można, ale są yam takie upierdliwe alementy jak blacha do zamocowania tapicerki, a na spodniej blasze są przetłoczenia poprawiające obieg wody do odpływów.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
30 sierpnia 2007, 22:49
dla blacharza to nie problem.
Blacha do tapicerki wygięta i zgrzana z progiem.
Przetłoczenia wykonał na żłobiarce.
Otwory odwadniające zrobił wiertarką i duża kulką od łożyska.
Całość około 4 godziny pracy i koszt o ile pamietam to trochę wiecej niz połowa ceny progów

← Pytania i problemy