Fakt, mozna takie progi dorobic samemu. To sie kiedys robilo. Ale prog Garbowy jest naprawde dosc skomplikowany i ma specyficzne ksztalty, wiec zrobienie dobrej kopii zajmuje duzo, duzo wiecej niz 4 godziny i jesli czlowiek policzylby sobie za to cene polowy nowego to znaczy ze jest altruista a nie przedsiebiorca.
W 4 godziny i za grosze to mozna zrobic progi jakie sie czesto widuje w Polsce - "panie, solidne, gruba blacha" - tylko ze ksztaltem przypomina to bardziej szyne kolejowa niz prog garbowy. Nie znosze takich wynalazkow polskich blacharzy, co to im blizej sie podejdzie, tym mniej Garbusa przypominaja. A jak sie zacznie mierzyc i ogladac elementy to wychodzi na cos posredniego miedzy Golfem a Tarpanem z silnikiem Perknisa
... Nie mowie juz o tym jak przyjemna niespodzianke ma wlasciciel takiego wynalazku przy okazji nastepnego remontu, gdy okazuje sie ze nic nie pasuje. No chyba ze "zajezdzic i na zlom".
W 4 godziny i za grosze to mozna zrobic progi jakie sie czesto widuje w Polsce - "panie, solidne, gruba blacha" - tylko ze ksztaltem przypomina to bardziej szyne kolejowa niz prog garbowy. Nie znosze takich wynalazkow polskich blacharzy, co to im blizej sie podejdzie, tym mniej Garbusa przypominaja. A jak sie zacznie mierzyc i ogladac elementy to wychodzi na cos posredniego miedzy Golfem a Tarpanem z silnikiem Perknisa
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.