wiecej nie znaczy lepiej

23 września 2007, 23:04
karol napisał(a):"de gustibus non disputandum est"
dla niektorych pokracznie i debilnie moze wygladac np. twoj garb.
Kuby garb wyglada prawie jak seria, jak komus garby wydaja sie pokraczne to napewno, jesli nie, to napewno nikt tak nie stwierdzi :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 września 2007, 23:23
Napewno to bedzie nie cool ale powiem tak 80 % tych garbow w linku zajebiscie mi sie podoba. Nie interesuje mnie czy to jest resto, madafaka, olskól czy trendi. Sciganie sie komu szybciej wyjda bebechy z rurowisko jest dla mnie dziecinada.
Poprostu podobaja mi sie te garby i tyle.
Rozmowa o tym czy ta czy dana przerobka (szczegolnie przy pewnych skrajnosciach) jest praktyczna .....chyba z założenia nie nadaje sie do tego działu ! Oraz wspominane tu "o gustach sie nie dyskutuje" szczegolnie ze nie smiejemy sie tu z tandetnych, tanich, cepeliowskich prob przelozenia nowoczesnego tuningu na garbusa (światla od fiesty zderzak od ploneza itd)

Szczerze powiem nie widze jakiegos wyzaznego powodu zeby z powodu garbow przedstawionych w linku robic oddzielny temat w wdziale Tuning. Raczej nadaje sie to luzne gadki i niekonczace sie rozmowy o wyzszosci bozego narodzenia nad wielkanoca.
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
25 września 2007, 08:11
karol napisał(a):
qubek napisał(a):Lubie obnizone samochody. Obnizam swoje samochody. Ale niektorzy ludzie nie porafia zrozumiec ze jak zrobia cos "bardziej" niz inni, to wcale nie znaczy ze bedzie lepiej. Ale jak sie patrzy na to co teraz robia.... Im wezsze rurowisko tym lepiej. Im nizszy Garb tym lepiej. To nic ze nie tylko jezdzi to tak fatalnie ze nie da sie tego odpowiednio wyrazic, ale tak naprawde czesto w ogole nie jezdzi. Pomijam fakt ze wyglada po prostu pokracznie i debilnie.
http://www.thesamba.com/vw/forum/viewtopic.ph…der=asc&start=20

"de gustibus non disputandum est"
Bzdura. Wiem ze jest takie przyslowie, ale ono albo stracilo swoja waznosc 2 tysiace lat temu, albo w ogole jej nie mialo. O tym sie dyskutuje. Co wiecej, jest i zawsze byl to jeden z najpopularniejszych tematow do dyskusji.
karol napisał(a):dla niektorych pokracznie i debilnie moze wygladac np. twoj garb.
Trudno. Lajf is brutal
karol napisał(a):po co w ogole ten temat?

Ano po to, ze mamy tu dzial tuning. I dyskutowanie tylko o tym jak bardzo fajne jest tuningowanie Garbusow byloby lizaniem sie nawzajem po odbytach. Czasem warto spojzec na pewne kwestie z szerszej perspektywy. Bo trudno powiedziec gdzie jest granica, gdzie cos jest jeszcze w granicach luzniej czy scislej pojetych norm a gdzie zaczyna sie juz przegiecie. Ta granica dla kazdego jest gdzie indziej. Ale nigdy nie jest tak ze wszystko co sie robi jest dobrze. Zawsze znajdziesz cos, co ewidentnie przegieciem jest. I czasem warto je pokazac, bo inaczej sami wstapimy na sciezke "kto bardziej, kto nizej, kto szerzej" i wyladujemy z Garbem ktory z kazdym kilometrem zdziera sobie 5 mm warstwy podlogi. Ten watek na sambie dobrze IMO pokazuje to, ze idac w ciekawycm kierunku (bo wiele Garbow w tym watku mi tez sie podoba) mozna ostro przegiac. Co wiecej, jesli ktos przeglada to co zrobili inni nie tylko dla samej przyjemnosci ogladania, ale szuka inspiracji dla wlasnej roboty, to przyklady przegiecia sa rownie pomocne jak te, ktore wyszly dobrze. To forum sluzy do krytycznej dyskusji, z ktorej mozna wyciagnac jakies wnioski, a nie przyjemnosci towarzystwa wzajemnej adoracji
karol napisał(a):
qubek napisał(a):Ciekawe kiedy dotrze do tych ludzi ze wcale nie sa "cool"? Pewnie najczesciej nigdy
dotrze do nich kiedy uswiadomisz im oczywisty i fakt, ze to ty jestes wyrocznia w sprawach tego co jest cool a co nie, i ze bedace ich wlasnoscia samochody maja sie podobac tobie a nie im.
Nie zwracaj mi uwagi, bo ja, zaczynajac temat oceniam pewne aspekty tuningowania Garbow. Ty za to pouczasz i oceniasz mnie, lecac w osobiste wycieczki. Wiec pomysl najpierw, zanim cos napiszesz, bo moze sie to odnosic duzo bardziej do Ciebie samego niz do osob ktore oceniasz.
Pomijam fakt jesli ktos wali teksty o nie dyskutowaniu o gustach i nie ocenianiu to albo klepie bez zastanowienia komunalki, albo jest hipokryta, albo buddyjskim mnichem bez skazy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 września 2007, 10:20
qubek napisał(a):Bzdura. Wiem ze jest takie przyslowie, ale ono albo stracilo swoja waznosc 2 tysiace lat temu, albo w ogole jej nie mialo. O tym sie dyskutuje. Co wiecej, jest i zawsze byl to jeden z najpopularniejszych tematow do dyskusji.

dyskusji ktore nigdy do niczego sensownego nie doprowadzily.


Ano po to, ze mamy tu dzial tuning. I dyskutowanie tylko o tym jak bardzo fajne jest tuningowanie Garbusow byloby lizaniem sie nawzajem po odbytach. Czasem warto spojzec na pewne kwestie z szerszej perspektywy. Bo trudno powiedziec gdzie jest granica, gdzie cos jest jeszcze w granicach luzniej czy scislej pojetych norm a gdzie zaczyna sie juz przegiecie. Ta granica dla kazdego jest gdzie indziej. Ale nigdy nie jest tak ze wszystko co sie robi jest dobrze. Zawsze znajdziesz cos, co ewidentnie przegieciem jest. I czasem warto je pokazac, bo inaczej sami wstapimy na sciezke "kto bardziej, kto nizej, kto szerzej" i wyladujemy z Garbem ktory z kazdym kilometrem zdziera sobie 5 mm warstwy podlogi.

no wlasnie, jak ktos chce miec garba ktory traci 5.. podlogi to chyba tylko i wylacznie jego sprawa? w ktorym momencie zaczyna sie ewidentne przegiecie? cos nie musi sie podobac tobie czy mnie, jednak to nie powod zeby okreslac to mianem "debilnego"
qubek napisał(a):e zwracaj mi uwagi, bo ja, zaczynajac temat oceniam pewne aspekty tuningowania Garbow.

robisz to uzywajac wqyrazen takich ja "debilne", a ich wlasciceli "inteligentny inaczej"

Ty za to pouczasz i oceniasz mnie, lecac w osobiste wycieczki. Wiec pomysl najpierw, zanim cos napiszesz, bo moze sie to odnosic duzo bardziej do Ciebie samego niz do osob ktore oceniasz.

to nie ja zaczlem ten temat w ktorym oceniam innych obrzucajac ich inwektywami tylko dlatego ze tobie nie podoba sie to co robia. co do oceniania innych powtorze raz jeszcze - ty zaczales.

Pomijam fakt jesli ktos wali teksty o nie dyskutowaniu o gustach i nie ocenianiu to albo klepie bez zastanowienia komunalki, albo jest hipokryta, albo buddyjskim mnichem bez skazy.

"Ty za to pouczasz i oceniasz mnie, lecac w osobiste wycieczki" powiadasz... :)

p.s. wyluzuj...
25 września 2007, 10:57
karol napisał(a):
qubek napisał(a):Bzdura. Wiem ze jest takie przyslowie, ale ono albo stracilo swoja waznosc 2 tysiace lat temu, albo w ogole jej nie mialo. O tym sie dyskutuje. Co wiecej, jest i zawsze byl to jeden z najpopularniejszych tematow do dyskusji.

dyskusji ktore nigdy do niczego sensownego nie doprowadzily.

Nigdy? Zadna w historii dyskusja o tym jak ktos co zrobil nigdy do niczego sensownego nie doprowadzila? Chyba jednak klepiesz komunalki.



Ano po to, ze mamy tu dzial tuning. I dyskutowanie tylko o tym jak bardzo fajne jest tuningowanie Garbusow byloby lizaniem sie nawzajem po odbytach. Czasem warto spojzec na pewne kwestie z szerszej perspektywy. Bo trudno powiedziec gdzie jest granica, gdzie cos jest jeszcze w granicach luzniej czy scislej pojetych norm a gdzie zaczyna sie juz przegiecie. Ta granica dla kazdego jest gdzie indziej. Ale nigdy nie jest tak ze wszystko co sie robi jest dobrze. Zawsze znajdziesz cos, co ewidentnie przegieciem jest. I czasem warto je pokazac, bo inaczej sami wstapimy na sciezke "kto bardziej, kto nizej, kto szerzej" i wyladujemy z Garbem ktory z kazdym kilometrem zdziera sobie 5 mm warstwy podlogi.

no wlasnie, jak ktos chce miec garba ktory traci 5.. podlogi to chyba tylko i wylacznie jego sprawa? w ktorym momencie zaczyna sie ewidentne przegiecie? cos nie musi sie podobac tobie czy mnie, jednak to nie powod zeby okreslac to mianem "debilnego"

Moze i racja, ale wiesz.. szukanie w tym momencie eufemizmu i ladnego sposobu ujecia tego zajeloby troche czasu, a niewiele by zmienilo. Pewne rozwiazania sa, jakby to ujac, "niemadre technicznie". Np. Obnizenie samochodu w celu poprawy jego prowadzenia jest sensowne. Obnizenie samochodu w celu osiagniecia idealnych czasow okrazen toru wyscigowego jest sensowne w pewnych okolicznosciach. Obnizenie zawieszenia dla wygladu, przy zachowaniu mozliwosci bezpiecznego poruszania sie po drodze, mimo utraty komfortu, trwalosci czy innych jest juz niezbyt rozsadne, ale dla wielu akceptowalne. Ale polozenie samochodu doslownie na ziemi (bez mozliwosci regulacji) i to nie tylko jako pewnego rodzaju kuriozum, demonstarora, wystawienego go na wystawie, zlocie, czy pokazie, ale ciagle jezdzac nim po drogach publicznych jest po prostu glupie. Sorry, jakiekolwiek jest twoje zdanie, ja tak uwazam. To ze w wiekszosci stanow nie ma kontroli technicznej pojazdow i takie cos jest mozliwe, nie zmienia faktu ze te samochody nie tylko same sie dezintegruja, ale stanowia zagrozeniem na drodze.

A co do pytania "w ktorym momencie zaczyna sie przegiecie".
Jak juz nie raz napisalem, jestem zwolennikiem teorii, ze tego momentu nie da sie okreslic, da sie za to znalezc przyklady gdzie przegiecie "ewidentnie" wystepuje, przy czym ta "ewidentnosc" nie daje sie raczej zdefiniowac niestety. Przyklad - nie bede ocenial gustow muzycznych i gdzie zaczyna sie kicz, ale zaryzykowalbym stwierdzenie, ze pan wisniewski i pani doda granice szmiry przekroczyli, nawet jezeli sporo osob sie ze mna nie zgodzi. Teoria ze kazdy poglad jest dobry jest mila, ale troche mi sie przejadla ;)
karol napisał(a):

e zwracaj mi uwagi, bo ja, zaczynajac temat oceniam pewne aspekty tuningowania Garbow.

robisz to uzywajac wqyrazen takich ja "debilne", a ich wlasciceli "inteligentny inaczej"

Znowu - moze racja ale.... Chcialbys zeby taki czlowiek, ktory wyrzucil tylne amortyzatory zeby Garb mu nizej stal i sam przyznaje ze tyl podskakuje mu po calej jezdni znalazl sie przypadkiem kolo Ciebie na ulicy? Jesli ktos woli stanowic zagrozenie dla siebie i innych ludzi tylko dlatego, zeby jego samochod wygladal "cool" to dla mnie jest cos nie w porzadku z jego inteligencja. Ewentualnie jest chory - cierpi na socjopatie. Slow "debilne" i "pokraczne" uzylem w stosunku do modyfikacji a nie ludzi - drobna roznica

Ty za to pouczasz i oceniasz mnie, lecac w osobiste wycieczki. Wiec pomysl najpierw, zanim cos napiszesz, bo moze sie to odnosic duzo bardziej do Ciebie samego niz do osob ktore oceniasz.

to nie ja zaczlem ten temat w ktorym oceniam innych obrzucajac ich inwektywami tylko dlatego ze tobie nie podoba sie to co robia. co do oceniania innych powtorze raz jeszcze - ty zaczales.

A Ty swietnie podchwyciles. Skoro ustanawiasz tak wysokie standarty moralne, to dlaczego nie dla siebie? :)

Pomijam fakt jesli ktos wali teksty o nie dyskutowaniu o gustach i nie ocenianiu to albo klepie bez zastanowienia komunalki, albo jest hipokryta, albo buddyjskim mnichem bez skazy.

"Ty za to pouczasz i oceniasz mnie, lecac w osobiste wycieczki" powiadasz... :)

p.s. wyluzuj...

Od kiedy bycie bez skazy to obelga? ;)

Ale okej, moge wyluzowac, a Ty? Bo dalej uwazam ze granice tego, co jest z jakis wzgledow rozsadne w tuningu Garbusow to temat, na ktory "warto rozmawiac". I to bez zbednych emocji
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 września 2007, 11:43
Wiedzialem ze ten temat po 5 postach bedzie nadawal sie tylko do luznych dyskusji. A rozmowa nie dotyczy obnizonych garbow tylko skupila sie kto wykaze sie wieksza elokwencja i w bardziej zaowalowany sposob przypi...y konkurentowi.

Kuba nie mozna "cierpiec na socjopatie" nim sie jest albo nie. (sorry zboczenie zawodowe akurat powtarzam psychiatrie ) :D

Tylko lekko dolewajac oliwy do ognia ... wychodzac z tych kryteriów i zasad o ktorych pisales garb Marcina tez był debilizmem. Był ogluszajaco glosny, niewygodny, jezdzil tylko na wprost bo nie mogł skrecac (szpera) cały tyl był przykrecony srubami i gwarantuje ci ze nie przeszedł by zadnego badania technicznego.
Ok juz sie nie mieszczam do pojedynku Kuba vs. Karol
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
25 września 2007, 12:55
qubek napisał(a):Nigdy? Zadna w historii dyskusja o tym jak ktos co zrobil nigdy do niczego sensownego nie doprowadzila? Chyba jednak klepiesz komunalki.


wystarczy popatrzec na dyskusje niniejsza :)


Moze i racja, ale wiesz.. szukanie w tym momencie eufemizmu i ladnego sposobu ujecia tego zajeloby troche czasu, a niewiele by zmienilo. Pewne rozwiazania sa, jakby to ujac, "niemadre technicznie". Np. Obnizenie samochodu w celu poprawy jego prowadzenia jest sensowne. Obnizenie samochodu w celu osiagniecia idealnych czasow okrazen toru wyscigowego jest sensowne w pewnych okolicznosciach. Obnizenie zawieszenia dla wygladu, przy zachowaniu mozliwosci bezpiecznego poruszania sie po drodze, mimo utraty komfortu, trwalosci czy innych jest juz niezbyt rozsadne, ale dla wielu akceptowalne. Ale polozenie samochodu doslownie na ziemi (bez mozliwosci regulacji) i to nie tylko jako pewnego rodzaju kuriozum, demonstarora, wystawienego go na wystawie, zlocie, czy pokazie, ale ciagle jezdzac nim po drogach publicznych jest po prostu glupie. Sorry, jakiekolwiek jest twoje zdanie, ja tak uwazam. To ze w wiekszosci stanow nie ma kontroli technicznej pojazdow i takie cos jest mozliwe, nie zmienia faktu ze te samochody nie tylko same sie dezintegruja, ale stanowia zagrozeniem na drodze.


sam wyznaje zasade "form follows function", ale nie mozna innym odmowic prawa do innego zdania. mozna polmizowac czy jezdzace po ulicach calloki na 135 z przodu sa bezpieczne i przemyslane, tak samo jak dargowe amortyzatory czy delikutasne aluminiowe belki w autach ktorych glownym przeznaczeniem jest jednak ulica, czy 19 calowe felgi z hamplami przeznaczonymi do 500konnego porsche z oponami 255 w aucie wazacym 800kg itp, itd...
Znowu - moze racja ale.... Chcialbys zeby taki czlowiek, ktory wyrzucil tylne amortyzatory zeby Garb mu nizej stal i sam przyznaje ze tyl podskakuje mu po calej jezdni znalazl sie przypadkiem kolo Ciebie na ulicy? Jesli ktos woli stanowic zagrozenie dla siebie i innych ludzi tylko dlatego, zeby jego samochod wygladal "cool" to dla mnie jest cos nie w porzadku z jego inteligencja. Ewentualnie jest chory - cierpi na socjopatie. Slow "debilne" i "pokraczne" uzylem w stosunku do modyfikacji a nie ludzi - drobna roznica


IMO w modyfikowaniu aut nie ma dobre i niedobre, fajne i niefajne, cool i nie cool. ma sie podobac wlascicielowi i sprawiac mu radoche - w jaki sposob to jego sprawa. tyle.


A Ty swietnie podchwyciles. Skoro ustanawiasz tak wysokie standarty moralne, to dlaczego nie dla siebie? :)

powiem ci w zaufaniu (tylko ciiiicho) ze startuje w najblizszych wyborach z listy pisu... zasady zobowiazuja ;)


Ale okej, moge wyluzowac, a Ty? Bo dalej uwazam ze granice tego, co jest z jakis wzgledow rozsadne w tuningu Garbusow to temat, na ktory "warto rozmawiac". I to bez zbednych emocji

no wlanise warto rozmawiac ale wydaje mi sie ze w nieco innym tonie niz ten ktory z pocztku narzuciles...na luzie, bez napinki i jedynie slusznego zdania.

peace.
25 września 2007, 15:00
LUQU napisał(a):Kuba nie mozna "cierpiec na socjopatie" nim sie jest albo nie. (sorry zboczenie zawodowe akurat powtarzam psychiatrie ) :D

Przepraszam - napoczatku napisalem "jest socjopata" ale skasowalem i zmienilem zeby brzmialo lagodniej ;)
LUQU napisał(a):Tylko lekko dolewajac oliwy do ognia ... wychodzac z tych kryterjów i zasad o ktorych pisales garb Marcina tez był debilizmem. Był ogluszajaco glosny, niewygodny, jezdzil tylko na wprost bo nie mogł skrecac (szpera) cały tyl był przykrecony srubami i gwarantuje ci ze nie przeszedł by zadnego badania technicznego.

Samochod Marcina nie byl debilizmem, wszystkie zmiany ktore robil byly podyktowane bardzo konkretnemu konkretnemu celowi, jakim bylo uczestniczenie w wyscigach. Dokladnie o takim przypadku wspomnialem post wczesniej, zajzyj.
Co do badania technicznego - po pierwsze Marcin nie robil samochodu z mysla o jezdzeniu na drogach (o takich przypadkach tez wspomnialem) a po drugie - wydaje mi sie ze nawet wyjezdzajac na ulice, nawet w ostatecznej formie, nie stanowilby zagrozenia, sliki pomijajac. Troche jalowa dyskusja, bo pod koniec Marcin juz nim nie jezdzil (myslal)
karol napisał(a):
qubek napisał(a):Nigdy? Zadna w historii dyskusja o tym jak ktos co zrobil nigdy do niczego sensownego nie doprowadzila? Chyba jednak klepiesz komunalki.


wystarczy popatrzec na dyskusje niniejsza :)


Znowu przechodzi w przepychanke retoryczna. Pytam sie Ciebie czy nigdy. Ty mi odpowiadasz pojedynczym przypadkiem. Pomijam fakt czy trafionym - od kiedy jeden przypadek moze dowiesc ze "nigdy"?

sam wyznaje zasade "form follows function", ale nie mozna innym odmowic prawa do innego zdania. mozna polmizowac czy jezdzace po ulicach calloki na 135 z przodu sa bezpieczne i przemyslane, tak samo jak dargowe amortyzatory czy delikutasne aluminiowe belki w autach ktorych glownym przeznaczeniem jest jednak ulica, czy 19 calowe felgi z hamplami przeznaczonymi do 500konnego porsche z oponami 255 w aucie wazacym 800kg itp, itd...

Uel, znowu probujesz sciagac na sytuacje posrednie. Ja tez nie chce dyskutowac o tym gdzie konczy sie tuning polegajacy na poprawie parametrow samochodu (np niska masa, mocny silnik, zawiecha, kola i hamulce ;) ) gdzie zaczyna sie tuning czerpiacy inspiracje z takiego, ale bedacy glownie na pokaz, gdzie zaczyjana sie wymysly bedace juz tylko i wylacznie na pokaz itd. Bo to jest rzeczywiscie bez sensu. Ale...
IMO w modyfikowaniu aut nie ma dobre i niedobre, fajne i niefajne, cool i nie cool. ma sie podobac wlascicielowi i sprawiac mu radoche - w jaki sposob to jego sprawa. tyle.

... tu sie nie zgodze. Bo to co mowisz to to ze nie ma zadnych norm i granic. Totalny relatywizm, wszystko co sie komus podoba jest dobre. Ja mam dosc liberalne poglady, ale takim radykalem to nie jestem. Granice sa, chociazby wyznaczane przez wolnosc innych. Odkrec amortyzatory tylne i przejedz choc kilka metrow a potem powiedz ze to nie jest glupota. Nie porownuj prosze tego z zakladaniem kol 19tek czy innymi modyfikacjami, co do ktorych praktycznego dzialania mozemy dyskutowac - co innego zwalnianie samochodu, co innego pogarszanie jego parametrow w pewnych warunkach, a co innego sprawianie ze jest totalnie niebezpieczny.
Sam poruszyles kwestie opon 135 - no coz, scigajac sie na 1/4 moglbym takie miec. Jezdzac powoli w suchym klimacie samochodem, ktory poza wyscigami tylko okazjonalnie przemieszcza sie na ulicach.... moze, choc to juz jest stwarzanie niebezpieczenstwa w pewnych warunkach. Ale jazda na codzien? Kazdemy kto to rozwaza polecilbym najpier sprobowac zachamowac czyms takim na mokrym.
I to sa rzeczy, o ktorych moim zdaniem dyskutowac na forum tuning warto. Bo czy to robimy? Nie. Do czego ma ro forum sluzyc - do przekazywania wiedzy i doswiadczen czy do adoracji wszystkiego co ktos wymyslil?
Bo ja chcialem zaczac dyskusje o granicach w tuningu. A ty z Lukaszem wsiedliscie na mnie, ze taka dyskusja jest niedopuszczalna, granic nie ma, kazdy ma swoja, rownoprawna racje i ocenianie tego jest naganne. To jest terror wolnosci, utopia i (IMO ;) ) po prostu nieprawda.
Dlaczego zamiast dyskusji na temat tego, jakie sa negatywne konsekwencje i ograniczenia tego co robimy (np mysle ze sporo z nas ma doswiadczenie jaka wysokosc Garba uchodzi na sucho w jakich warunkach, na ile mozna sobie pozwolic przy danym typie jazdy, jakie konsekwencje groza przy przekroczeniu pewnej (dalekiej od niektorych przypadkow z watku samby) granicy, a jest tez sporo ludzi ktorzy mysla o tym czy nie kupic pumy, zwrotnic itd i przy wyborze musza poprzestac na zrodlach tylu obrazki Garbow z Volskworlda, przy ktorych nie wspomniano ze gosc oposcil 5 zabkow tylko na czas zdjec, albo ze przejechal w takiej konfiguracji cale 50 km) prowadzimy jakies filozoficzne rozwazanie na temat tego czy pojecie rozsadku jest relatywne czy tez istnieje akis uklad odniesienia wskazujacy ze cos rozsadne nie jest?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 września 2007, 17:34
Kuba nie wsiadlem na Ciebie :shock: przeciez twoja intencja bylo wywolanie dyskusji ... to dyskutujemy chyba ze ta dyskusja mialo byc 5 stron postow chwalacych i potwierdzajacych twoje subiektywne zdanie na ten temat.

Zeby nie było ze z karolem jestesmy w "ukladzie" :-D to sprecyzuje o co mi chodzi

Ale niektorzy ludzie nie porafia zrozumiec ze jak zrobia cos "bardziej" niz inni, to wcale nie znaczy ze bedzie lepiej. Ale jak sie patrzy na to co teraz robia.... Im wezsze rurowisko tym lepiej. Im nizszy Garb tym lepiej. To nic ze nie tylko jezdzi to tak fatalnie ze nie da sie tego odpowiednio wyrazic, ale tak naprawde czesto w ogole nie jezdzi.

Tu sie z toba zgadzam prawie w 100% bo rozumiem ze chodzi ci o przypadki scierania rurowiska, zdejmowania amortyzatorow, czy innych przerobek ktore stanowia realne zagrozenie na drodze.
Pomijam fakt ze wyglada po prostu pokracznie i debilnie.

I o to wlasnie chodzi tu sie z toba absolutnie nie zgadzam :shock: Bo te garby w 80 % nie wygladaja dla mnie pokracznie i debilnie a wrecz bardzo mi sie podobaja. I tu mozemy sobie dlugo i namietnie dykutowac a i tak nik z nas nie zmieni zdania bo to co nam sie podoba nie wynika z obiektywnych namacalnych policzalnych argumentow tylko z tego ze jak patrze na ta fote to w moim mozgu uaktywnia sie ten neuronik odpowiadajacy za "podoba sie" a u ciebie "nie podoba sie"
To ze nasze mozgi roznie oceniaja ceche jaka jest uroda tych samochodow nie czyni nas ani lepszymi ani gorszymi.

http://www.thesamba.com/vw/forum/viewtopic.ph…der=asc&start=20
Ciekawe kiedy dotrze do tych ludzi ze wcale nie sa "cool"? Pewnie najczesciej nigdy

A moze oni własnie sa cool ? sa najbardziej cool jak mozna byc.
Bo wlasciwie co to znaczy byc cool ??
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
26 września 2007, 08:11
LUQU napisał(a):
Ale niektorzy ludzie nie porafia zrozumiec ze jak zrobia cos "bardziej" niz inni, to wcale nie znaczy ze bedzie lepiej. Ale jak sie patrzy na to co teraz robia.... Im wezsze rurowisko tym lepiej. Im nizszy Garb tym lepiej. To nic ze nie tylko jezdzi to tak fatalnie ze nie da sie tego odpowiednio wyrazic, ale tak naprawde czesto w ogole nie jezdzi.

Tu sie z toba zgadzam prawie w 100% bo rozumiem ze chodzi ci o przypadki scierania rurowiska, zdejmowania amortyzatorow, czy innych przerobek ktore stanowia realne zagrozenie na drodze.
Pomijam fakt ze wyglada po prostu pokracznie i debilnie.

I o to wlasnie chodzi tu sie z toba absolutnie nie zgadzam :shock: Bo te garby w 80 % nie wygladaja dla mnie pokracznie i debilnie a wrecz bardzo mi sie podobaja. I tu mozemy sobie dlugo i namietnie dykutowac a i tak nik z nas nie zmieni zdania bo to co nam sie podoba nie wynika z obiektywnych namacalnych policzalnych argumentow tylko z tego ze jak patrze na ta fote to w moim mozgu uaktywnia sie ten neuronik odpowiadajacy za "podoba sie" a u ciebie "nie podoba sie"
To ze nasze mozgi roznie oceniaja ceche jaka jest uroda tych samochodow nie czyni nas ani lepszymi ani gorszymi.

Nie ukrywam ze moja wypowiedz zawiera zarowno czesc obserwacji gdzie staram sie byc obiektywny, jak i czesc subiektywna. Ja staram sie zbytnio ukrywac swoich opinii, bo uwazam ze to w pewnym stopniu bez sensu - kazdy jakies opinie ma, a czesto silac sie na obiektywizm i tak dajemy sie naszym pogladom podpuszczac, tylko nie mowimy tego :)
Ale - mi tez sie podoba duza czesc Garbow z tamtad, to co mi sie nie podoba to te ktore sa maksymalnie obnizone i maja maksymalnie zwezony przod. Na zasadzie - podobaja mi sie obnizone Garby, wygladaja (imo) zgrabniej i bardziej dynamicznie. Ale jesli leza za nisko, to ten urok traca. Tak samo podoba mi sie lekko zwezone rurowisko, chocby dlatego ze wtedy tyl jest wzglednie szerzej niz przod no i kola nie wystaja z blotnikow. Ale nie podoba mi sie gdy ktos uprawia Reliant Robin Look. To juz jesli mowimy o tym co sie komu podoba i to jest czysto subiektywna, moja opinia. Moze wynika z tego ze uwazam za uniwersalna zasade, ze w dziedzinie estetyki zawsze zrobienie "za duzo" psuje efekt.


LUQU napisał(a):
http://www.thesamba.com/vw/forum/viewtopic.ph…der=asc&start=20
Ciekawe kiedy dotrze do tych ludzi ze wcale nie sa "cool"? Pewnie najczesciej nigdy

A moze oni własnie sa cool ? sa najbardziej cool jak mozna byc.
Bo wlasciwie co to znaczy byc cool ??

Hmm. Moze oni rzeczywiscie sa cool. Ale rownoczesnie sucks :-D


Co do kwestii kiedy Garb jest bezsensownie za nisko, mielismy o tym wczoraj dyskusje z whyschuckiem i blazem podczas wspolnej podrozy. Moj wniosek jest taki ze dropped spindles nadaja sie do uzycia w Polsce tylkowtedy, gdy Garb ma nowiotkie przednie zawieszenie (stoi wtedy ladne kilka cm wyzej niz przecietny polski Garbus) jako punkt wyjscia, lub gdy ktos nie jezdzi w wiecej niz kierowca plus ewentualnie jeden laciutki pasazer lub gdy Garb jest uzytkowany od swieta. Do normalnego uzytkowania po polskich drogach nie nadaja sie, chyba ze ktos zainstaluje rolki pod samolotem. Co ciekawe, Garbus whyschucka stoi na podobnej wysokosci co moj - tylko ze moj jest obnizony na rurowisku i jakos nie rabie nosem w co trzecia studzienke i co czwarta dylatacje
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 września 2007, 10:11
a ja chciałbym zobaczyć jak takie auto radzi sobie na naszych drogach :)
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
26 września 2007, 10:45
Nie radzi.
Odpowiadam na podstawie własnych doswiadczeń.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
26 września 2007, 10:59
Dlugo trwalo zanim wszystko przeczytalem i tak.

Wyjmowanie amorkow i darcie darbem po ziemi to dla mnie bezsensu i zagrozenie na drodze - dla mnie taki czlowiek jest glupi.

Co do wygladu to jezeli ma to jeszcze jakies wlasciwosci jezdne to niech se jezdza jak chca to ich samochod ale mi mocno zwezone rorowisko sie nie podoba i tak ekstremalnie obnizony przod/tyl tez nie i ja napeno az tak nie zrobie.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
26 września 2007, 16:56
qubek napisał(a):Znowu przechodzi w przepychanke retoryczna. Pytam sie Ciebie czy nigdy. Ty mi odpowiadasz pojedynczym przypadkiem. Pomijam fakt czy trafionym - od kiedy jeden przypadek moze dowiesc ze "nigdy"?

ok niech bedzie : nigdy do niecazego nie doprowadzila zastepuje wyrazeniem rzadko kiedy do czegos sensownego doprowadza. lepiej?
qubek napisał(a):Dlaczego zamiast dyskusji na temat tego, jakie sa negatywne konsekwencje i ograniczenia tego co robimy [...] prowadzimy jakies filozoficzne rozwazanie na temat tego czy pojecie rozsadku jest relatywne czy tez istnieje akis uklad odniesienia wskazujacy ze cos rozsadne nie jest?


bo na taki tor zostala skierowana na poczatku - moja odpowiedz zainspirowal twoj post. calych wywodow nie bylo by gdybys zatytulowal go np. "ile max moge obnizyc zawieszenie... aby nie tracic zbytnio na komforcie?" czy "maksymalne uzyteczne zwezanie rurowiska"lub podobnie, i w jego tresci nie najezdzal na ludzi i wydawal autorytatywnych ocen.

ad rem :)

zamontowalem pume u siebie i obnizylem prawie na maxa - wytrzymalem dwa tygodnie jazdy po nasszych drogach , pozatym pojawilo sie zjawisko wyrywania kierownika z rak przy wjazdach na nierownosci. obecnie mam troche nizej niz zwykle zmeczone standardowe rurosiwko (dwa zabki od gory na regulatorze) i jest ok, a nie kladzie go w zakretach tak jak wczesniej.
26 września 2007, 17:17
do czego ta dyskusja prowadzi ? Jak sobie ktos obniza niech obniza jego sprawa jak mu sie podoba. Jak mu bedzie sie zle jezdzic to sobie poprawi :wink:
www.kaferklub.com

← Rasowanie