Wtam,
"blaszki", o ktorych piszecie (oba wykonania) sa po to aby zapewnic prawidlowa prace wkladka cierna/powierzchnia tarczy. Wynika to z tego, ze zacisk uzyty w garbie to konstrukcja stala, dwu tlokowa a do tego symetryczna dla strony L i R (redukcja kosztow). Normalnie w zaciskach stosuje sie przsuniecie (ok. kilku mm) osi tloka wzgledem srodka wkladki celem takiego rorkladu nacisku materialu ciernrego na tarcze aby uzyskac rownomierne zuzycie calego klocka. Ta czesc wkladki, ktora jest po stronie "atakujacej" tarczy zuzywa sie mocniej. Blaszka musi byc (w garbie) na gorze, czyli w miejscu gdzie tarcza, niejako opuszcza klocek podczas obrotu. Takie samo zjawisko zachodzi w hamulcu bembnowym, gdzie zuzycie szczeki wspolbieznej (tej, ktora ma zgodny kierunek obrotu a bembnem) jest wieksze/szybsze niz przeciwbiznej. Dlatego, najczesciej w przypadku pojazdow uzytkowych na szczece wspolbieznej stosuje sie okladzine o wiekszej grubosci. Sprawa halasu to inny problem (choc blaszki moga pomoc, bo uklad pracuje optymalnie) i wynika z uzytego matrialu ciernego i matrialu tarczy. Na etapie konstrukcji dowolnego typu hamulca, a szczegolnie podczas konkretnej aplikacji temat halasu to jeden z dluzszych procesow. Trzeba znalesc kompromis miedzy kwestia skutecznosci (wspolczynnik tarcia), temperatura pracy a zywotnoscia. Czasami wystarczy zmienic material cierny, czasami trzeba zmienic mase ktoregos z elementow aby zmienic czestotliwosc drgan wlasnych ukladu co eliminuje powstawanie halasu. W przypadku konktnego juz, zoptymalizowanego pod wzgledem generowanych drgan ukladu hamulcowego pozostaje tylko zastosowanie optymalnej konfiguracji materiali wkladki i tarczy. Polecam stosowanie markowych produktow, ktore przechodza badania i homologacje rowniez pod katem emisji halasu, nawet te na AM. Choc nie jes to regula. Ja sam tez mialem kiedys potworny problem z piszczeniem. To byl 1993 rok, wiec troche inne czasy, kiedy dostepnosc czesci nie byla tak oczywista jak teraz. Kupilem tarcze brembo (nowe) i klocki Pagid, producenci jak najbardziej markowi, ale elementy te wspolpracujac ze soba generowaly taki pisk jak...hamujacy pociag osobowy na dworcu. Problem ustapil dopiero po zastosowaniu klockow VAG...
Pozdrawiam
"blaszki", o ktorych piszecie (oba wykonania) sa po to aby zapewnic prawidlowa prace wkladka cierna/powierzchnia tarczy. Wynika to z tego, ze zacisk uzyty w garbie to konstrukcja stala, dwu tlokowa a do tego symetryczna dla strony L i R (redukcja kosztow). Normalnie w zaciskach stosuje sie przsuniecie (ok. kilku mm) osi tloka wzgledem srodka wkladki celem takiego rorkladu nacisku materialu ciernrego na tarcze aby uzyskac rownomierne zuzycie calego klocka. Ta czesc wkladki, ktora jest po stronie "atakujacej" tarczy zuzywa sie mocniej. Blaszka musi byc (w garbie) na gorze, czyli w miejscu gdzie tarcza, niejako opuszcza klocek podczas obrotu. Takie samo zjawisko zachodzi w hamulcu bembnowym, gdzie zuzycie szczeki wspolbieznej (tej, ktora ma zgodny kierunek obrotu a bembnem) jest wieksze/szybsze niz przeciwbiznej. Dlatego, najczesciej w przypadku pojazdow uzytkowych na szczece wspolbieznej stosuje sie okladzine o wiekszej grubosci. Sprawa halasu to inny problem (choc blaszki moga pomoc, bo uklad pracuje optymalnie) i wynika z uzytego matrialu ciernego i matrialu tarczy. Na etapie konstrukcji dowolnego typu hamulca, a szczegolnie podczas konkretnej aplikacji temat halasu to jeden z dluzszych procesow. Trzeba znalesc kompromis miedzy kwestia skutecznosci (wspolczynnik tarcia), temperatura pracy a zywotnoscia. Czasami wystarczy zmienic material cierny, czasami trzeba zmienic mase ktoregos z elementow aby zmienic czestotliwosc drgan wlasnych ukladu co eliminuje powstawanie halasu. W przypadku konktnego juz, zoptymalizowanego pod wzgledem generowanych drgan ukladu hamulcowego pozostaje tylko zastosowanie optymalnej konfiguracji materiali wkladki i tarczy. Polecam stosowanie markowych produktow, ktore przechodza badania i homologacje rowniez pod katem emisji halasu, nawet te na AM. Choc nie jes to regula. Ja sam tez mialem kiedys potworny problem z piszczeniem. To byl 1993 rok, wiec troche inne czasy, kiedy dostepnosc czesci nie byla tak oczywista jak teraz. Kupilem tarcze brembo (nowe) i klocki Pagid, producenci jak najbardziej markowi, ale elementy te wspolpracujac ze soba generowaly taki pisk jak...hamujacy pociag osobowy na dworcu. Problem ustapil dopiero po zastosowaniu klockow VAG...
Pozdrawiam
"Bujo"
