Gaśnie

4 października 2007, 10:08
Witam,
moje pytanie dotyczy gaśnięcia laleczki.
Odpalam 1 i do przodu, 2 3 jest git. Dojeżdżam do skrzyżowania sprzęgło hamulec zanim zdążyłem zredukować zgasł widzę 2 czerwone lampeczki.

Inny przypadek. Długa prosta jade 1,2,3,4 jest git. Wyrzucam na luz żeby sprawdzić i znów zgasł.

Zaznaczam iż nie dzieje się tak cały czas. Jak zaskoczy to i 50 km bez problemu.

Proszę o jakieś wskazówki bo przecież rajd już wkrótce:-)
Zdjęcie nie zachowało się
4 października 2007, 10:17
Ja bym sprawdzil trzy rzeczy:
-dysza wolnych obrotow czy nie zasyfiona
-czy nie szronieje Ci kolektor
-czy napewno elektro zawor dobrze dziala
:]
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
4 października 2007, 10:24
Ja też tak mam ale dopóki garb się nie rozgrzeje. Jak rano jadę w korkach to jest tragedia :/
(o\_|_/o) Kermit & Kas VS. (o\_|_/o) Elmo, Grover & Barzant VS. (o\_|_/o) Badox & Kubuś - My Love :]
www.kfota.pl
4 października 2007, 10:35
A ja miałem tak na początku po zakupie garba,a potem wymieniłem palec,kopółkę,styki i przew. WN i problem zniknął :D
Nieznośna lekkość butów
4 października 2007, 11:01
1elektrozawór padl/tak miałem
2.dysze do przedmuchania
3.kable do wymiany/tak miałem
4 października 2007, 11:08
a jak podkręcisz wolne obroty?
może luz na ośce przepustnicy?
4 października 2007, 11:12
O wlasnie to tez mialem.
Kapie Ci czasem benzyna z oski przepustnicy??
Moze lapac lewe powietrze a wtedy ciezko jest dobrze wyregulowac gaznik i na wolnych obrotach plywa gasnie szarpie itd.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
4 października 2007, 12:38
po pierwsze sprawdź dysze wolnych obrotów i przeczyść gaźnik - mogło się uzbierać troche syfu z naszego super paliwka i to może być przyczyną
VW Typ 1 1300 '71
VW Typ 1 1300 '69

GG: (kontakt usunięty)
mail: (kontakt usunięty)
4 października 2007, 22:45
mialem podobny przypadek...okazalo sie ze 1 przewod od ładowania z akumulatora byl zle przykrecony i nie chodzilo ładowanie...po czym na luzie gasł...dokrecilem kabel tam gdzie trzeba i od tamtej pory nie mialem najmniejszego problemu z gasnieciem.
4 października 2007, 22:47
Miałem tak w pewnym momencie w Amarancie
Nauczyłem się wtedy hamować i dodawać gazu jednoczesnie - piętą :-)
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
5 października 2007, 12:54
H!

Mario spr. styki czy nie ma przypadkiem "guza" na platynkach i dobra przerwa - 0.4 mm.

Powodzenia! ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
8 października 2007, 09:33
Dzięki za rady. Poszedłem ich śladem. Coś tam podkręciłem, coś wykręciłem, gdzieś docisnąłem i chodzi całkiem przyzwoicie. Tylko nie wiem czy czegoś nie przeregulowałem. Bo chyba mi spalanie wzrosło :shock:
Na rajdzik pewnie pojadę ale chyba nie obejdzie się bez fachowca.
Mimo wszystko dzięki za rady. :D
Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy