docieranie silnika

25 października 2007, 21:20
Po 1) silnik garbowy to nie silnik z nowoczesnego sportowego motocykla.
po 2) w silniku sa nie tylko gładzie ale i wałek rozrządu współpracujący ze szklankami. Z jakiegos powodu procedury docierania tuningowanego garba mówią, ze im ostrzejszy wałek tym bardziej restrykcyjne docieranie
po 3) na pewno sie zgodze ze docierać powinno sie na mineralnym bez uszlachetniaczy
po 4) w zasadzie wg mnie (i nie tylko mnie) docieranie powinno polegać na normalnej jeździe, bez przeciązeń. Nie pałować na maxa ale i nie zamulać, dbajać przy tym o normalną temprature pracy i czestą zmiane oleju
po 5) z mojego doświadczenia życiowego wynika ze motorynka dotarta "po staremu" wytrzmała dużo dłużej niz katowana od samego początku (jak miałem 11 lat to nie wiedziałem o czymś takim jak docieranie i dziwiłem sie ze coś sie za brardzo grzeje ;-) przed drugim remoncikiem zostałem uswiadomiony)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 października 2007, 22:21
artykulik wrzuciłem na luźne dyskusje bo jest trochę kontrowersyjny.
Osobiście znam tylko jednego zwolennika tej metody ale działa on w branży motocykli enduro i motocrosowych trudno zweryfikowac słuszność tej metody bo motory te nie maja zbyt dużych przebiegów.
26 października 2007, 09:04
Hmm w sumie niewiele moge dodac do posta Łysego. Sam teraz docierałem silnik i z całą pewnością metody pałowania bym nie uzył :wink:
www.kaferklub.com

← Luźne dyskusje