Dobra tam kruca fax...zima idzie.........i co z nią. .....

30 października 2007, 19:36
MARZNĘ...br ......aż mnie ciarki na stare kolana przechodzą.......
Zima idzie i co tu robic przez te kilka miechów?
auta porozrzucane po garażach podwórkach i w ogóle....fak
kominek codziennie muszę zozpalac już nie tylko dla przyjemności...
Whiskacze za drogie ....na co dzien ...........herbaty nielubie kawa spoko ??
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
31 października 2007, 13:36
Ja lubie zime :D plaszczyk szalik czapka rekawiczki i lepic balwana :P lol
Z poważaniem
niepoważna..:)
31 października 2007, 18:13
zima cacy, można słabszym silnikiem bączki pokręcić... :D
garbaci górą!!!
31 października 2007, 18:27
arturo napisał(a):zima cacy, można słabszym silnikiem bączki pokręcić... :D

głos rozsądku! :-D Zima to rzeczywiście najlepsza pora do zabawy, nieważne czym się jeździ... :)
www.pinstriping.no
31 października 2007, 20:04
kfiatek napisał(a):
arturo napisał(a):zima cacy, można słabszym silnikiem bączki pokręcić... :D

głos rozsądku! :-D Zima to rzeczywiście najlepsza pora do zabawy, nieważne czym się jeździ... :)

aby tylko miec naped na tyl :-D
1 listopada 2007, 12:45
Ku przestrodze:
Kilka lat temu w czasie śnieżnej zimy w pobliżu jednego z naszych osiedli dzieci lepiły bałwanki. Niektóre wielkie i z pomocą tatusiów.
Ale przez kilka kolejnych nocy jakiś kutas rozjeżdżał bałwanki samochodem. Po śladach widać było, że jakiś tylnonapędowiec celując w bałwanki kręcił bączki
Dzieci były smutne i płakały, bo z bałwanków zostawały tylko marchewy i takie tam inne.
I znów to samo przez kilka nocy...

Pewnego wieczoru dzieci razem z tatusiami ulepiły tym razem szczególnie pięknego bałwana i poszły do domków.

Rano na resztkach bałwanka, a dokładnie na hydrancie na którym zbudowano bałwanka stało rozje....ane na amen BMW.
Więcej nikt już nie rozjeżdżał bałwanków. :-D :-D :-D

Przynajmniej na tym osiedlu
1 listopada 2007, 13:08
hehheheh bałwanków sie nie rusza :-D
a zima to najlepszy czas nie na jazdę tylko na remonty :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
1 listopada 2007, 20:43
Ale przez kilka kolejnych nocy jakiś kutas rozjeżdżał bałwanki ....

Dzielne dzieci,jakoś sobie poradziły-moze z pomoca tatusiów,ale wszak po to oni są;-)Rozjeżdzanie bałwanków to ostatnie s....stwo...
A bączków przenigdy nie kręcę;-),szkoda auta.Wolę lepić bałwanki.
3 listopada 2007, 16:06
stach napisał(a):Rozjeżdzanie bałwanków to ostatnie s....stwo...
Dobre motto na nadchodzacy tydzien :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 listopada 2007, 16:20
Śnieg w polach ale na bałwanki za mało :(
oto dane statystyczne na tą godzinę ;) 16.19 poniedziałek 12 tego listopadowego

pozdejmowałem rożności z silnika (blachy) idą do malowanka proszkowego jakościowo super będzie ..mniam mniam
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
12 listopada 2007, 21:07
Kruca fiks dla mnie to masakra bo musialem moja dziecinke wsadzić w Garaż prosto po Dobczycach! Ja chcem ciepło buuuu zloty pełnie sezonu buuu
13 listopada 2007, 15:36
Dla mnie najgorsze jest zimno, trzeba zarzucić "kufajkę" ogrzać warsztat i dopiero coś można robić. A latem, na słoneczku można sobie robić.
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)

← Luźne dyskusje