PYRUS napisał(a):Ku przestrodze:
Kilka lat temu w czasie śnieżnej zimy w pobliżu jednego z naszych osiedli dzieci lepiły bałwanki. Niektóre wielkie i z pomocą tatusiów.
Ale przez kilka kolejnych nocy jakiś kutas rozjeżdżał bałwanki samochodem. Po śladach widać było, że jakiś tylnonapędowiec celując w bałwanki kręcił bączki
Dzieci były smutne i płakały, bo z bałwanków zostawały tylko marchewy i takie tam inne.
I znów to samo przez kilka nocy...
Pewnego wieczoru dzieci razem z tatusiami ulepiły tym razem szczególnie pięknego bałwana i poszły do domków.
Rano na resztkach bałwanka, a dokładnie na hydrancie na którym zbudowano bałwanka stało rozje....ane na amen BMW.
Więcej nikt już nie rozjeżdżał bałwanków.![]()
![]()
![]()
Przynajmniej na tym osiedlu
hehehehehe dobre...
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal