Niechcąc zaśmiecać forum nie potrzebnym wątkiem chciałem tutaj zapytać o to czy warto Kupić Jeża wydanie z 98 roku (mam stare sfatygowane wydanie w którym brakuje sporo stron i okładki wręcz rozpada się w rękach egzemplarz z 72 roku) pytam gdyż miałem je w rękach i strasznie odchudzone się wydaje. Może to za sprawą formatu i ułożenia stron oraz czcionki czy może pominięto zdaniem wydawcy coś "zbędnego"?? dodam że kosztuje 25 zł praktycznie nie zniszczony egzemplarz
Książki napraw, manuale, opinie, oceny.
Franek_Golas napisał(a):......... czy warto Kupić Jeża wydanie z 98 roku (mam stare sfatygowane wydanie w którym brakuje sporo stron i okładki wręcz rozpada się w rękach egzemplarz z 72 roku) pytam gdyż miałem je w rękach i strasznie odchudzone się wydaje.................Warto.
Taka klasyka, daje ogólne pojęcie, ale jako serwisówka odpada.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
Wiadoma sprawa sam Jeżewski dedykuje ją początkującym kierowcą. Codo przydatności tej książki nie mam żadnych wątpliwości obawiałem się tylko czy wydanie z 98 roku nie jest jakieś orżnięte przez tą zmniejszoną objętość
w takim razie jutro ją zakupie 
Nie ma wydaniaz 98 - wszystkie wydania pozniejsze niz przelom lat 70-80 to sa wznowienia/reprinty. Nie wiem jak w porownaniu do wydania z 72
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
O ile się nie mylę (sprawdzę wieczorkiem) to książki się prawie niczym nie różnią. Wątpię aby obcinali merytoryczną część książki. Ale jeszcze potwierdzę.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
Kupiłem sprawdziłem sorry to faktycznie jest reprint wydanie szóste (nie przyjrzałem się) Tylko optycznie wydaje się mniejsza w rzeczywistości ma tyle samo stron (mój stary jeż jest szerszy bo bez okładki która by go do kupy trzymała:) )
13 listopada 2007, 22:27Nowa książka
qubek napisał(a):www.wkl.com.pl......
Dokładniej http://www.wkl.com.pl/volkswagen-kafer-i-tran…863c&stest=1&
właśnie dzisiaj ją otrzymałem.
I
Przetłumaczona z francuskiego w sposób przejrzysty rozbiera garbuska na części. Omawia samochody produkowane od 68 roku.
Jeżeli już można się do czegoś przyczepić, to do jakości grafiki i okładki, która powinna być twarda
Rysunki są ok, ale fotki blade o małym kontraście.
Opisano m.in. gaźniki Pikt 30, 31, 34, w tym regulację poziomu paliwa w komorze pływakowej
I nie jest zmałpowana z innych znanych mi pozycji, posiada sporo danych technicznych i regulacyjnych.
Kupiłem na allegro za 55 zł i nie płaciłem za przesyłkę.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
Myślę właśnie nad jej zakupem na razie myślę bo nie mam póki co kasy na tego typu zakup.
14 listopada 2007, 10:02Re: Nowa książka
comet napisał(a):qubek napisał(a):www.wkl.com.pl......
Dokładniej http://www.wkl.com.pl/volkswagen-kafer-i-tran…863c&stest=1&
właśnie dzisiaj ją otrzymałem.
Ijuż po pobieżnym przejrzeniu doszedłem do wniosku, że warta jest tej ceny.
Przetłumaczona z francuskiego w sposób przejrzysty rozbiera garbuska na części. Omawia samochody produkowane od 68 roku.
Jeżeli już można się do czegoś przyczepić, to do jakości grafiki i okładki, która powinna być twarda
Rysunki są ok, ale fotki blade o małym kontraście.
Opisano m.in. gaźniki Pikt 30, 31, 34, w tym regulację poziomu paliwa w komorze pływakowej
I nie jest zmałpowana z innych znanych mi pozycji, posiada sporo danych technicznych i regulacyjnych.
Kupiłem na allegro za 55 zł i nie płaciłem za przesyłkę.
Comet, czytaj dokladnie zanim napiszesz. Po pierwsz, o jaka ksiazke dokladniej chodzi to juz zostalo wklejone, wiec nie wiem co "dokladniej". Po drugie, byla juz o tej ksiazce dyskusja, mozesz ja poglebic, ale nie zaczynaj nowego tematu jakby to jakas nowosc byla.
Nie mowie ze ksiazka nie jest warta polecenia (bo jest), ale poza brakiem sztywnej okladki zwrociles uwage na bledy merytoryczne w tekscie i wolajace pomste do nieba tlumaczenie podpisow rysunkow?
Franek, jesli nie masz 55 zl na ksiazke obslugi, to chyba znaczy ze Garb twoj stoi nieruszany na kolkach? Bo to tez znaczy ze nie masz kasy na njadrobniejsza naprawe ani benzyne
To co chce powiedziec to to ze taka ksiazka to priorytet, pozwalajacy oszczedzic bardzo wiele czasu i pieniedzy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 listopada 2007, 14:03Re: książka na temat napraw garbiego
czarny napisał(a):cześć czy wiecie gdzie moge dostać książke na temat napraw garbiego
wystarczy na allegro poszukać..... lenistwo że hohoh!!!
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
15 listopada 2007, 17:45zwierzę na B?
Po drugie, byla juz o tej ksiazce dyskusja, mozesz ja poglebic, ale nie zaczynaj nowego tematu jakby to jakas nowosc bylaTyle z Qubka.
Jak zwykle pojechał po ludziach.
Co błędów merytorycznych i itp, o których wspominasz, to aż tak nie wgryzłem się w nią z braku czasu.
Ale jeżeli już je znalazłeśto warto abyś o nich napisał.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
15 listopada 2007, 19:54Re: zwierzę na B?
comet napisał(a):http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=6435&start=30Po drugie, byla juz o tej ksiazce dyskusja, mozesz ja poglebic, ale nie zaczynaj nowego tematu jakby to jakas nowosc bylaTyle z Qubka.
Jak zwykle pojechał po ludziach.
Co błędów merytorycznych i itp, o których wspominasz, to aż tak nie wgryzłem się w nią z braku czasu.
Ale jeżeli już je znalazłeśto warto abyś o nich napisał.![]()
16 listopada 2007, 08:00Re: zwierzę na B?
comet napisał(a):[/quote]Po drugie, byla juz o tej ksiazce dyskusja, mozesz ja poglebic, ale nie zaczynaj nowego tematu jakby to jakas nowosc bylaTyle z Qubka.
Jak zwykle pojechał po ludziach.
Co błędów merytorycznych i itp, o których wspominasz, to aż tak nie wgryzłem się w nią z braku czasu.
Ale jeżeli już je znalazłeśto warto abyś o nich napisał.![]()
Trollu
Napisales nie wiadomo po co wypowiedz kompletnie z czapy, oceniajac ksiazke, ktorej nawet nie czytales (co wyjasnia dlaczego skupiles sie na ocenie twardosci okladki), ba, nie czytajac nawet wypowiedzi na ktore odpowiedziales. Ale oczywista oczywistoscia jest ze jak ktos Ci zwroci uwage to sa osobiste ataki na twoja osobe. Nikt na tym forum o niczym caly dzien nie mysli tylko jak tu zaatakowac cometa. Get a life, man.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 listopada 2007, 23:34........
TrolluSłuchaj bucu, czego ty mnie obrażasz?
Napisales nie wiadomo po co wypowiedz kompletnie z czapy, oceniajac ksiazke, ktorej nawet nie czytales (co wyjasnia dlaczego skupiles sie na ocenie twardosci okladki), ba, nie czytajac nawet wypowiedzi na ktore odpowiedziales. Ale oczywista oczywistoscia jest ze jak ktos Ci zwroci uwage to sa osobiste ataki na twoja osobe. Nikt na tym forum o niczym caly dzien nie mysli tylko jak tu zaatakowac cometa. Get a life, man.
Podobno jest to forum, a nie wiec komuchów.
Nie widzę powodu przez który na mnie włazisz.
Tobie się coś wydaje, może tu masz więcej do powiedzenia?
Jesteś modem, napisz katechizm, będziemy cię cytować.
Z kubka księga, rozdział, ....
Z braku czasu nie zaglądałem na forum więc niektóre tematy mi umknęły.
Zakupiłem książkę i napisałem to co mi się rzuciło w oczy po pobieżnym jej przejżeniu tego samego dnia.
Resztę znacie.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
19 listopada 2007, 06:19Re: Nowa książka
qubek napisał(a):comet napisał(a):qubek napisał(a):www.wkl.com.pl......
Dokładniej http://www.wkl.com.pl/volkswagen-kafer-i-tran…863c&stest=1&
właśnie dzisiaj ją otrzymałem.
Ijuż po pobieżnym przejrzeniu doszedłem do wniosku, że warta jest tej ceny.
Przetłumaczona z francuskiego w sposób przejrzysty rozbiera garbuska na części. Omawia samochody produkowane od 68 roku.
Jeżeli już można się do czegoś przyczepić, to do jakości grafiki i okładki, która powinna być twarda
Rysunki są ok, ale fotki blade o małym kontraście.
Opisano m.in. gaźniki Pikt 30, 31, 34, w tym regulację poziomu paliwa w komorze pływakowej
I nie jest zmałpowana z innych znanych mi pozycji, posiada sporo danych technicznych i regulacyjnych.
Kupiłem na allegro za 55 zł i nie płaciłem za przesyłkę.
Comet, czytaj dokladnie zanim napiszesz. Po pierwsz, o jaka ksiazke dokladniej chodzi to juz zostalo wklejone, wiec nie wiem co "dokladniej". Po drugie, byla juz o tej ksiazce dyskusja, mozesz ja poglebic, ale nie zaczynaj nowego tematu jakby to jakas nowosc byla.
Nie mowie ze ksiazka nie jest warta polecenia (bo jest), ale poza brakiem sztywnej okladki zwrociles uwage na bledy merytoryczne w tekscie i wolajace pomste do nieba tlumaczenie podpisow rysunkow?
Franek, jesli nie masz 55 zl na ksiazke obslugi, to chyba znaczy ze Garb twoj stoi nieruszany na kolkach? Bo to tez znaczy ze nie masz kasy na njadrobniejsza naprawe ani benzyne
To co chce powiedziec to to ze taka ksiazka to priorytet, pozwalajacy oszczedzic bardzo wiele czasu i pieniedzy
Zgadza się niestety chwilowo jestem odcięty od zarobków więc jedyne co robie przy garbie to pobieżne naprawy nie wymagające wielkich nakładów. Korzystam z tego co mam. A garbem póki co nie zamierzam jeździć mimo że jest na chodzie czuję, że silnik nie oddaje całej mocy no i zostawia olej bo jakiś palant przyspawał śrubę spustu oleju pod kontem na kancie śruby zbiera się olej a cały silnik jest suchy. Nie robie póki co remontu silnika bo czuję że to będzie generalka a bez fachowej literatury i zaplecza finansowego na ewentualne wymiany niema co rozgrzebywać. Więc siedzę i usuwam w wolnym czasie niezliczone patenty pana domorosłego elektryka ex właściciela hurt mu w detal jego mać.
Ps. A w baku 10 litrów jeszcze jest na czarną godzinę