Jaki aparat zaplonowy wybrac

23 listopada 2007, 11:34
Mysle ze nie, ale to zgadywanki. Mysle ze to kwestia doregulowania i bylbym bardzo zdziwiony, gdyby takie problemy nie wystepowaly u Ciebie teraz w poczatkowym okresie. Na dodatek teraz silnik bedzie Ci sie zmieniac dramatycznie przez najblizsze kilkaset km
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 listopada 2007, 11:40
Nie strasz. Mam tylko nadzieję, że te dramatyczne zmiany będą na lepsze...
23 listopada 2007, 12:00
Bedzie sie rozluzlnial. Zmiany beda na lepsze (chyba ze cos zle pojdzie przy dotarciu) ale beda po prostu oznaczaly ze nawet jak idealnie wyregulujesz na poczatku to potem i tak musisz poprawiac. Chocby dlatego ze wolne obroty Ci skocza
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 listopada 2007, 21:59
qubek napisał(a):Maluchowy jest wiekszy i ma inne mocowanie, wiec trzeba zbic obejme z kondensatora mallory, zeszlifowac ja troche np pilnikiem tak zeby kondensator przesunal sie blizej krawedzi aparatu a dalej od walka palca i zmiescil, zalozyc obejme na kondensator od Malucha i jezdzic.
Inne kondensatory moga wymagac innych zabiegow w celu wpasowania.

Kondensator nie musi być przymocowany przy aparacie. Można np przy cewce -większe" pole manewru."
A swoja drogą montowanie do aparatów z wyższej (podobno) półki gówn**nych kondensatorów nie świadczy za dobrze o firmie :evil:
23 listopada 2007, 22:42
Masz racje, co dalej nie zmienia faktu, że jest to dobry aparat zaplonowy.
23 listopada 2007, 23:55
Kondensator w Mallory w ogole nie jest przykrecony do aparatu, ale w aparacie. W srodku
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy