Garbus nie odpala

5 kwietnia 2013, 21:33
Ja również chciałbym odkopać temat.
Robiłem mały remon silnika przez zimę, ale głównie czyszczenie, nawet nie sciągałem głowic. Przed remontem działał dobrze, ale musiałem go troche odświeżyć bo wyglądał strasznie.
Ale wracając do tematu. Wymieniłem świece, kable, kopułkę, palec rozdzielacza, przerywacz i kondendator. Paliwo silnik dostaje, gaźnik zregenerowałem i poczyściłem. Świeca jest, ale nie chce odpalić. Kręci, kręci, ale nie odpala. Aparatu zapłonowego nie odkręcałem, ale tak wygląda jakby zapłon się przestawił. Nie mam juz pomysłu co to może być innego, proszę o pomoc

Dodam jeszcze ze na pych też nie chciał odpalić
Znajdź nas na facebook :)
https://www.facebook.com/elvisvw72/
https://www.facebook.com/priscillabusvw68/
https://www.facebook.com/maciej.zawadzki.372
ŚLĄSKI KLUB MIŁOŚNIKÓW GarBusa - PUKLORZE
https://www.facebook.com/puklorzeVW/
5 kwietnia 2013, 21:47
Amadeus napisał(a):Ja również chciałbym odkopać temat.
Robiłem mały remon silnika przez zimę, ale głównie czyszczenie, nawet nie sciągałem głowic. Przed remontem działał dobrze, ale musiałem go troche odświeżyć bo wyglądał strasznie.
Ale wracając do tematu. Wymieniłem świece, kable, kopułkę, palec rozdzielacza, przerywacz i kondendator. Paliwo silnik dostaje, gaźnik zregenerowałem i poczyściłem. Świeca jest, ale nie chce odpalić. Kręci, kręci, ale nie odpala. Aparatu zapłonowego nie odkręcałem, ale tak wygląda jakby zapłon się przestawił. Nie mam juz pomysłu co to może być innego, proszę o pomoc

Dodam jeszcze ze na pych też nie chciał odpalić

przerwa na przerywaczu, ustawienie gaznika, pomylka w kablach wszelakich przy silniku
5 kwietnia 2013, 22:56
dzieciak napisał(a):
Amadeus napisał(a):Ja również chciałbym odkopać temat.
Robiłem mały remon silnika przez zimę, ale głównie czyszczenie, nawet nie sciągałem głowic. Przed remontem działał dobrze, ale musiałem go troche odświeżyć bo wyglądał strasznie.
Ale wracając do tematu. Wymieniłem świece, kable, kopułkę, palec rozdzielacza, przerywacz i kondendator. Paliwo silnik dostaje, gaźnik zregenerowałem i poczyściłem. Świeca jest, ale nie chce odpalić. Kręci, kręci, ale nie odpala. Aparatu zapłonowego nie odkręcałem, ale tak wygląda jakby zapłon się przestawił. Nie mam juz pomysłu co to może być innego, proszę o pomoc

Dodam jeszcze ze na pych też nie chciał odpalić

przerwa na przerywaczu, ustawienie gaznika, pomylka w kablach wszelakich przy silniku

Jak zmieniałeś styki to trzeba zapłon ustawić. Obstawaiał bym też nowy kondensator bo ostatnio z niumi jest problem. No i oczywiście kolejność przewodów do odpowiednich garów..
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
6 kwietnia 2013, 11:31
Moigłes mieć przestawiony zapłon i kabelki zanim zaczałeś renowację . Jeśli teraz podpiąłeś wg książki to masz problem. Kiedyś tak miałem w Oplu , jak zmieniałem kabelki po kolei to tego nie zauważyłem ,dopiero jak zmieniałem kopułkę i kable na raz to pojawił sie problem z zapłonem. A że byłem uparty to tłumik roz..ło. Okazało sie że jakis Niemiec wymieniał aparat zapłonowy i przestawił zapłon.
6 kwietnia 2013, 18:55
Ja zrobiłęm podobnie zakupiłem silnik od Hommera i na palacie palił na dotyk. Później go "odświeżyłem" i zaczeły się problemy po złożeniu garba.
Zapłon to podstawa, wiadomo kable świece itp, ale ustawienie aparatu,
ustawiłem 10 stopni przed znakiem i odrazu maszyna pali na dotyk.
6 kwietnia 2013, 19:05
Amadeus napisał(a):Kondensator wymieniony na stary i niestety dalej nic. Zaplon musi być strasznie przedstawiony. Całkiem możliwe że jest tak jak mówisz vwandal

jesli naped aparatu masz przestawiony a przewody WN wymieniales wg instrukcji a nie tak jak miales podpięte stare to bedziesz mial problem. skupilbym sie na sprawdzeniu ustawienia napędu aparatu zaplonowego a potem poprawnym zalozeniu przewodow WN
PozdraVWiam
Bogdan

← Pytania i problemy