Maszynista - zawod ekstremalny

24 listopada 2007, 14:03
TomiQ napisał(a):
Nurek napisał(a): Trzeba było czekać jak pogotowie przyjedzie i oznajmi zgon poszkodowanego (serio taka procedura)

Nie no u nas w kraju prawo to jakaś PARANOJA!!!!!

Chyba zartujesz. To jest normalne i to w kazdym cywyilizowanym kraju. A jak to sobie wyobrazasz? Maszynista zatrzymuje pociag, stwierdza ze chyba zabil czlowieka, dzwoni na policje, wsiada w pociag i rusza, a reszta sama sie zalatwi? Smierc czlowieka to jednak dosc powazna sprawa
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 listopada 2007, 14:23
qubek napisał(a):
TomiQ napisał(a):
Nurek napisał(a): Trzeba było czekać jak pogotowie przyjedzie i oznajmi zgon poszkodowanego (serio taka procedura)

Nie no u nas w kraju prawo to jakaś PARANOJA!!!!!

Chyba zartujesz. To jest normalne i to w kazdym cywyilizowanym kraju. A jak to sobie wyobrazasz? Maszynista zatrzymuje pociag, stwierdza ze chyba zabil czlowieka, dzwoni na policje, wsiada w pociag i rusza, a reszta sama sie zalatwi? Smierc czlowieka to jednak dosc powazna sprawa

Slusznie,sprawa to dosć powazna i dosc przykra zarazem. Odpowiednie służby muszą dopelnić procedur, a ze to trwa niekiedy dlugo, to trudno. Nie mozemy wymagać, by maszynista nie zatrzymywał pociągu i pedzil dalej, bo pasażerom " się spieszy".
24 listopada 2007, 16:09
qubek napisał(a):
TomiQ napisał(a):
Nurek napisał(a): Trzeba było czekać jak pogotowie przyjedzie i oznajmi zgon poszkodowanego (serio taka procedura)

Nie no u nas w kraju prawo to jakaś PARANOJA!!!!!

Chyba zartujesz. To jest normalne i to w kazdym cywyilizowanym kraju. A jak to sobie wyobrazasz? Maszynista zatrzymuje pociag, stwierdza ze chyba zabil czlowieka, dzwoni na policje, wsiada w pociag i rusza, a reszta sama sie zalatwi? Smierc czlowieka to jednak dosc powazna sprawa

zobacz co cytowałem co napisał qubek,,,aby stwierdzic zgon...w tym wypadku to chyba logiczne...wiem że to sprawa przykra co dla niektórych ale aby to trwało godzien lub dwie ...to juz przesada!!
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
24 listopada 2007, 19:23
TomiQ napisał(a):
qubek napisał(a):
TomiQ napisał(a):
Nurek napisał(a): Trzeba było czekać jak pogotowie przyjedzie i oznajmi zgon poszkodowanego (serio taka procedura)

Nie no u nas w kraju prawo to jakaś PARANOJA!!!!!

Chyba zartujesz. To jest normalne i to w kazdym cywyilizowanym kraju. A jak to sobie wyobrazasz? Maszynista zatrzymuje pociag, stwierdza ze chyba zabil czlowieka, dzwoni na policje, wsiada w pociag i rusza, a reszta sama sie zalatwi? Smierc czlowieka to jednak dosc powazna sprawa

zobacz co cytowałem co napisał qubek,,,aby stwierdzic zgon...w tym wypadku to chyba logiczne...wiem że to sprawa przykra co dla niektórych ale aby to trwało godzien lub dwie ...to juz przesada!!

Chyba Cie nie rozumiem.
Znaczy sugerujesz ze przyjezdza pogotowie z policja, podchodza do pociagu i cos w tym temacie:
"Dzien dobry, co my tu mamy? Aaa, trup. No tak. Dobra - Cheniu pozbieraj wieksze kawalki a Pan, maszynisto, niech wsiada do pociagu i jedzie, ludzie czekaja"

Czlowieku, jesli czynnosci na miejscu zdarzenia trwaja dwie godziny to to jest cud szybkosci. W dwie godziny do jakiejs wiochy to nawet specjalista nie dojedzie. Mowimy o SMIERCI CZLOWIEKA
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 listopada 2007, 21:04
qubek napisał(a):
TomiQ napisał(a):
qubek napisał(a):
TomiQ napisał(a):
Nurek napisał(a): Trzeba było czekać jak pogotowie przyjedzie i oznajmi zgon poszkodowanego (serio taka procedura)

Nie no u nas w kraju prawo to jakaś PARANOJA!!!!!

Chyba zartujesz. To jest normalne i to w kazdym cywyilizowanym kraju. A jak to sobie wyobrazasz? Maszynista zatrzymuje pociag, stwierdza ze chyba zabil czlowieka, dzwoni na policje, wsiada w pociag i rusza, a reszta sama sie zalatwi? Smierc czlowieka to jednak dosc powazna sprawa

zobacz co cytowałem co napisał qubek,,,aby stwierdzic zgon...w tym wypadku to chyba logiczne...wiem że to sprawa przykra co dla niektórych ale aby to trwało godzien lub dwie ...to juz przesada!!

Chyba Cie nie rozumiem.
Znaczy sugerujesz ze przyjezdza pogotowie z policja, podchodza do pociagu i cos w tym temacie:
"Dzien dobry, co my tu mamy? Aaa, trup. No tak. Dobra - Cheniu pozbieraj wieksze kawalki a Pan, maszynisto, niech wsiada do pociagu i jedzie, ludzie czekaja"

Czlowieku, jesli czynnosci na miejscu zdarzenia trwaja dwie godziny to to jest cud szybkosci. W dwie godziny do jakiejs wiochy to nawet specjalista nie dojedzie. Mowimy o SMIERCI CZLOWIEKA

Wiem że mówimy o smierci człowieka ale chodzi mi o to że papierkowa robota trwa za długo według naszych praw
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
24 listopada 2007, 21:39
TomiQ napisał(a):
qubek napisał(a):
TomiQ napisał(a):
qubek napisał(a):
TomiQ napisał(a):
Nurek napisał(a): Trzeba było czekać jak pogotowie przyjedzie i oznajmi zgon poszkodowanego (serio taka procedura)

Nie no u nas w kraju prawo to jakaś PARANOJA!!!!!

Chyba zartujesz. To jest normalne i to w kazdym cywyilizowanym kraju. A jak to sobie wyobrazasz? Maszynista zatrzymuje pociag, stwierdza ze chyba zabil czlowieka, dzwoni na policje, wsiada w pociag i rusza, a reszta sama sie zalatwi? Smierc czlowieka to jednak dosc powazna sprawa

zobacz co cytowałem co napisał qubek,,,aby stwierdzic zgon...w tym wypadku to chyba logiczne...wiem że to sprawa przykra co dla niektórych ale aby to trwało godzien lub dwie ...to juz przesada!!

Chyba Cie nie rozumiem.
Znaczy sugerujesz ze przyjezdza pogotowie z policja, podchodza do pociagu i cos w tym temacie:
"Dzien dobry, co my tu mamy? Aaa, trup. No tak. Dobra - Cheniu pozbieraj wieksze kawalki a Pan, maszynisto, niech wsiada do pociagu i jedzie, ludzie czekaja"

Czlowieku, jesli czynnosci na miejscu zdarzenia trwaja dwie godziny to to jest cud szybkosci. W dwie godziny do jakiejs wiochy to nawet specjalista nie dojedzie. Mowimy o SMIERCI CZLOWIEKA

Wiem że mówimy o smierci człowieka ale chodzi mi o to że papierkowa robota trwa za długo według naszych praw

No dobrze, ok, ale co to ma do tematu i do zatrzymania pociagu po rozjechaniu czlowieka?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 listopada 2007, 11:14
qubek zakończmy temat bo widze że się nie dogadamy.....
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
25 listopada 2007, 14:01
Jesli ktoś nie może pogodzic się ze "stratą" 2h podczas przymusowego postoju pociągu w wyzej wymienionej sytuacji, moze spróbowac je spożytkować poprzez m.in. nawiązanie nowych znajomości, lekturę prasy lub ksiazki, sen, konsumpcję, sprawdzenie notowan giełdowych, gry telefoniczne itp.Że nie wspomne o chwili refleksji lub " Zdrowaście" za duszę " winowajcy" przestoju.Mozliwości bez liku.Do wyboru, do koloru.
Qubek ma tu rację,panowie.
Empatia w narodzie ginie,że nie wspomnę z pewnej dozie zrozumienia dla skomplikowanych z racji takiej a nie innej sytuacji procedur odpowiednich słuzb.
25 listopada 2007, 15:59
stach napisał(a):Jesli ktoś nie może pogodzic się ze "stratą" 2h podczas przymusowego postoju pociągu w wyzej wymienionej sytuacji, moze spróbowac je spożytkować poprzez m.in. nawiązanie nowych znajomości, lekturę prasy lub ksiazki, sen, konsumpcję, sprawdzenie notowan giełdowych, gry telefoniczne itp.Że nie wspomne o chwili refleksji lub " Zdrowaście" za duszę " winowajcy" przestoju.Mozliwości bez liku.Do wyboru, do koloru.
Qubek ma tu rację,panowie.
Empatia w narodzie ginie,że nie wspomnę z pewnej dozie zrozumienia dla skomplikowanych z racji takiej a nie innej sytuacji procedur odpowiednich słuzb.

Ja też rozumiem że qubek ma racje tylko nie moglismy sie do końca zrozumieć....KONIEC TEMATU!
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal

← Luźne dyskusje