Jeszcze raz o ustawianiu tylnych kół

30 listopada 2007, 08:36
Gdybym mial; 1302 albo 1303 to bym sobie kupil od razu. Po pierwsze dlatego ze wykozystalbym ze tam (w przeciwienstwie do Garba na mokrych polosiach) mozna, a po drugie dlatego ze to straszne bujawy sa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 listopada 2007, 17:50
qubek napisał(a):Gdybym mial; 1302 albo 1303 to bym sobie kupil od razu. Po pierwsze dlatego ze wykozystalbym ze tam (w przeciwienstwie do Garba na mokrych polosiach) mozna, a po drugie dlatego ze to straszne bujawy sa.

Jakie bujawy??

Jak dla mnie garb trzyma sie rewelacyjnie i o wiele pewniej i szybicej mozna wchodzic w zakręty niż "zwykłymi" autami (na suchym). Zastanawia mnie czy przy obniżonym zawieszeniu jest sens to zakładać, bo stabilizator ma z założenia przeciwdziałać przechylaniu się auta A co jeśli mamy auto dość nisko i na zakretach i tak sie nie przechyla? Czy wpłynie to na poprawę trakcji?
Wydaje mi się, że zawieszenie stanie się troszeczkę sztywniejsze.
Ma ktoś założone to u siebie ?
www.JazdaGarBusem.pl
30 listopada 2007, 18:24
Nie wiem jak twoj, ale obejzyj sobie jak zachowuja sie Garbusy na zakretach, nawet obnizone. Popros kogos zeby przejechal sie twoim i Ci pokazal. Sztywny, dobrze sie prowadzi, ale "przechyly ach przechyly" ;)
To ze jest sztywny i niski nie znaczy ze nie buja sie na zakretach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 listopada 2007, 18:36
Różnie mówią o tych stabilizatorach. Słyszałem opinię, że mogą również negatywnie wpłynąć na garba. 100% usztywnienie, nie ma pracy. Ja nie odczuwałem potrzeba zakłądania go, ani na zakrętach, ani na niczym. A lubię szybko pokonywać zakręty.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
30 listopada 2007, 18:55
qubek napisał(a):Nie wiem jak twoj, ale obejzyj sobie jak zachowuja sie Garbusy na zakretach, nawet obnizone. Popros kogos zeby przejechal sie twoim i Ci pokazal. Sztywny, dobrze sie prowadzi, ale "przechyly ach przechyly" ;)
To ze jest sztywny i niski nie znaczy ze nie buja sie na zakretach.

Nikomu garba nie dam :-D Mogę zabrać ciebie niaprzejażdżkę i zobaczysz czy sie przechyla bo ja czegoś takiego nie zaobserwowałem :wink:
Generalnie nie słyszałem opini o przechylaniu się garbów na zawieszeniu IRS. Może 100% oryginał na oponach 155 bedzie się kiepsko prowadził.

Majki 100% usztywnienia to chyba ktoś zamiast amortyzatorów miał stalowe pręty :-D stabilizator nie usztywnia zawieszenia, przejeżdzając przez "leżacego policjanta" dwoma kołami nie ma róznicy czy mamy stabilizator czy nie, przejeżdżajać jednak jednym kołem powinna być zauważalna róznica w "twardości" zawieszenia ponieważ jedo koło ugnie się naprężając tym samym stabilizator i to to naprężenie przełoży sie na sztywość zawieszenia- tak mi sie wydaję jak sie myle to mnie poprawcie.

Mnie najbardziej zastanawia czy przy skoku zawieszenia w granicach 5cm (ugięcie) sprawdzi się ten stabilizator. Bo przy seryjnej wysokości nie mam wątpliwości, ze poprawi zachowanie sie autaw zakretach na 100%
www.JazdaGarBusem.pl
30 listopada 2007, 19:21
powiem Ci tak, ze amorki gazowe + obniżenie na drążkach + stabilizator to chyba 99% ja już czasami mam dziwne odczucia, jak twardy jest (mam nowe amorki)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
30 listopada 2007, 19:33
Majka 1303 jest dobrym przykladem - on jest sztywny i niski, ale na zakrecie sie przechyla mocno. To latwiej zaobserwowac z zewnatrz niz ze srodka. Nie ma to tez nic wspolnego z oponami - a jesli to zaleznosc bylaby odwrotna. No i to ze samochod sie przechyla nie znaczy ze sie zle prowadzi, czy tez ze sie zle trzyma drogi.
Rob jak chcesz - ja majac 1303/2 zarzucilbym sztywniejsze stabilizatory z przodu i z tylu od razu. Szczerze mowiac to jest mozliwosc, ktorej Ci zazdroszcze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 listopada 2007, 19:35
Majki napisał(a):powiem Ci tak, ze amorki gazowe + obniżenie na drążkach + stabilizator to chyba 99% ja już czasami mam dziwne odczucia, jak twardy jest (mam nowe amorki)

Może po prostu dobija ci do odbojów albo co gorsze siedzi na odbojach?

ja tez mam obniżony tył plus nowe gazowe amorki i nie zaobserwowałem niepokojących objawów ani ogromnej sztywności.Jakiej wysokości masz odoje? ja przy obniżaniu zawieszenia zamontowałem krótsze odboje, przejchałem juz ponad 20 tyś i odboje są dalej w idealnym stanie.
Może tutaj trzeba szukać przyczyny twoich dziwnych odczuć?

Kiedyś miałem krótkie sprężyny ale oryginalne amortyzatory przerwa miedzy kolumną a odbojem była ok 1-2 cm. Jeżdziło sie lepiej niż przy oryginalnym zawieszeniu ale tylko na równym na dziurach to juz nie była jazda. odboje wytrzymały niecały tys. km. pózniej zmieniłem sprężymy na nieco krótsze i twardsze i dopiero po tej zmianie dało się normalnie jeździć .
www.JazdaGarBusem.pl
30 listopada 2007, 19:43
qubek napisał(a):Majka 1303 jest dobrym przykladem - on jest sztywny i niski, ale na zakrecie sie przechyla mocno. To latwiej zaobserwowac z zewnatrz niz ze srodka. Nie ma to tez nic wspolnego z oponami - a jesli to zaleznosc bylaby odwrotna. No i to ze samochod sie przechyla nie znaczy ze sie zle prowadzi, czy tez ze sie zle trzyma drogi.
Rob jak chcesz - ja majac 1303/2 zarzucilbym sztywniejsze stabilizatory z przodu i z tylu od razu. Szczerze mowiac to jest mozliwosc, ktorej Ci zazdroszcze.

Z przodem to się zgodzam jak najbadziej. przedni stabilizator jest zdecydowanie za miękki.

Zobacze jak bedzie się zachowywał po zmianie przedniego zawieszenia, obecnie przechył jest ale przodu ( po skosie).
W sumie każde nawet najmniejsze usztywnienie to mniejszy przechył i lepsza trakcja.
www.JazdaGarBusem.pl
30 listopada 2007, 19:47
ja skróciłem odboje z przodu i jest ok :) teraz robię jeszcze inną modyfikację, ale to się wypowiem jak zrobię i przetestuję

co do tyłu to mam tak samo jak Ty, mam krótsze odboje i teoretycznie mam skok amorka, a mam twardo
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
30 listopada 2007, 19:54
Royce, przedni stabi to i ja moge zalozyc, ale problem jest taki ze sztywniejszy przedni stabilizator wzgledem tylnego daje wieksza podsterownosc, czyli cos czego chcialbym uniknac. Ty mozesz zrobic tak - zalozysz przedni sztywniejszy, jesli zwiekszy sie podsterownosc - dolozysz tylny i bedzie ok. Ja nie moge. Zreszta to zalezy od wielu czynnikow. Mozliwe ze zalozysz przedni i bedzie ok, tak ma Whyshchuck.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 listopada 2007, 20:04
Tak też zrobie bo bez prób to możemy sobie tylko pogadac ;)

Ale do mokrych półosi też są stabilizatory, są złe czy co ?
Na grbusy.pl widziałem takie
www.JazdaGarBusem.pl
30 listopada 2007, 20:20
camber compensatory a nie stabilizatory. Zle to nie jest, ale dziala dokladnie odwrotnie niz stabilizator - pomaga sie przechylac, przez co zapobiega podwijaniu sie kol pod samochod. Normalny stabilizator przy mokrych polosiach moglby byc niebezpieczny
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 grudnia 2007, 09:53
To jest camber compensator
To nie jest stabilizator
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy