Trąbię, macham

10 grudnia 2007, 07:41
qubek napisał(a):Ja sobie kupie zarowki H4 przeznaczone do starego typu oprawek - sa takie.
Ale nie wiem czy to pomoze, rzecz moze tkwic w 41 letnich przewodach

Uch, pomoglo, kupowanie niehalogenowych bankowatych zarowek to jakies nieporozumienie. Po co je jeszcze sprzedaja?
Dzikowy napisał(a): Jak żonę zdradzać, to w innych samochodach, te za bardzo znane

Tak mi moja Luba podpowiada Shocked

Rozsadna kobieta :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 grudnia 2007, 10:26
qubek napisał(a):
qubek napisał(a):Ja sobie kupie zarowki H4 przeznaczone do starego typu oprawek - sa takie.
Ale nie wiem czy to pomoze, rzecz moze tkwic w 41 letnich przewodach

Uch, pomoglo, kupowanie niehalogenowych bankowatych zarowek to jakies nieporozumienie. Po co je jeszcze sprzedaja?

Bo halogenowe wykańczają w tempie przyspieszonym odbłyśnik reflektora jak nie przystosowany .A i świecą wtedy też niekoniecznie tam gdzie chcemy. A te tradycyjne żarówki to można kupić też mocniejsze niż 45W.
Przewody , zwłaszcza wszelkie styki do masy "odświeżyć."
Dzikowy napisał(a): Jak żonę zdradzać, to w innych samochodach, te za bardzo znane

No właśnie. A tu jeszcze na forum co niektórzy zamierzają wypisywać:twisted: ...a widziałem cię tu i wtedy ...co to żona włosy przefarbowała ?
Koledzy cholera.... :evil:
Tak mi moja Luba podpowiada Shocked

Rozsadna kobieta :)


Taaa...
Tylko w jakich okolicznościach ona ten " rozsądek" nabyła... :wink: :-D
10 grudnia 2007, 10:37
Michał2 napisał(a):
qubek napisał(a):
qubek napisał(a):Ja sobie kupie zarowki H4 przeznaczone do starego typu oprawek - sa takie.
Ale nie wiem czy to pomoze, rzecz moze tkwic w 41 letnich przewodach

Uch, pomoglo, kupowanie niehalogenowych bankowatych zarowek to jakies nieporozumienie. Po co je jeszcze sprzedaja?

Bo halogenowe wykańczają w tempie przyspieszonym odbłyśnik reflektora jak nie przystosowany .A i świecą wtedy też niekoniecznie tam gdzie chcemy. A te tradycyjne żarówki to można kupić też mocniejsze niż 45W.
Przewody , zwłaszcza wszelkie styki do masy "odświeżyć."

Wydaje mi sie ze przy dzisiejszym ruchu i tempie jazdy, predzej (tfu tfu) rozbije o cos samochod z reflektorami wlacznie jezdzac na niehalogenowych kagankach, niz zniszcza mi sie odblysniki od kilku watow wiecej. Zwlaszcza ze reflektory Garbusowe wydaja sie, jak wiekszosc oryginalnych rzeczy w tym samochodzie, pancerne (zbudowane z duuuzym zapasem).
A co do swiecenia tam gdzie trzeba - mowie o zarowkach halogenowych z obsadka do niehalogenowych. One powinny dawac zrodlo swiatla dokladnie tam gdzie trzeba. Oczywiscie moze sie zdazyc bubel, ale rownie dobrze moze sie zdazyc bubel niehalogenowy. To o czym myslisz to chyba stary dylemat malucharzy, gdy takie zarowki byly nie do dostania bardz trudne do dostania i ludzie probowali dopasowaywac patentami zwykle halogenowe zarowki do niehalogenowych reflektorow.
Michał2 napisał(a):
Tak mi moja Luba podpowiada Shocked

Rozsadna kobieta :)


Taaa...
Tylko w jakich okolicznościach ona ten " rozsądek" nabyła... :wink: :-D

Widzisz, ale caly rozsadek tej podpowiedzi polega na tym, ze to czego oczy nie widza, tego sercu nie zal. Caly wic polega na tym, zeby takich pytan jak twoje nie zadawac? Bo po co? :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 grudnia 2007, 10:55
qubek napisał(a):Widzisz, ale caly rozsadek tej podpowiedzi polega na tym, ze to czego oczy nie widza, tego sercu nie zal. Caly wic polega na tym, zeby takich pytan jak twoje nie zadawac? Bo po co? :)

W ramach wrodzonej złośliwości i jako ostrzeżenie że wspomniane "a widziałem cie itd" w dwie (a często więcej i to niespodziewane :wink: ) strony działa :wink: :-D
10 grudnia 2007, 11:00
Michał2 napisał(a):
qubek napisał(a):Widzisz, ale caly rozsadek tej podpowiedzi polega na tym, ze to czego oczy nie widza, tego sercu nie zal. Caly wic polega na tym, zeby takich pytan jak twoje nie zadawac? Bo po co? :)

W ramach wrodzonej złośliwości i jako ostrzeżenie że wspomniane "a widziałem cie itd" w dwie (a często więcej i to niespodziewane :wink: ) strony działa :wink: :-D

Masz jakas ciekawa historyjke na mysli? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 grudnia 2007, 11:06
Co do żarówek, to najpierw kabelki i styki. Ja zyskałem drugie tyle luxów po wyczyszczeniu elektryki.

Co do wiedzy, to połówkę mam nad wyraz rozsądną i jej komentarze do rzeczywistości od...(raz, dwa - na palcach) ośmiu już lat mnie zaskakują i niezmiennie rozbawiają.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
10 grudnia 2007, 11:16
Jako posiadacz kilku różnych "charakterystycznych" pojazdów i obracający się w środowisku podobnych .....
Oświadczam że nigdy nie widziałem żadnego kolegi ani koleżanki w okolicznościach... hmm. Zresztą ja jeżdżąc w ogóle to patrzę się wyłącznie na drogę . Nie mam podzielnej uwagi . W dodatku mam słabą pamięć. :wink: :-D
10 grudnia 2007, 11:18
Michał2 napisał(a):Jako posiadacz kilku różnych "charakterystycznych" pojazdów i obracający się w środowisku podobnych .....
Oświadczam że nigdy nie widziałem żadnego kolegi ani koleżanki w okolicznościach... hmm. Zresztą ja jeżdżąc w ogóle to patrzę się wyłącznie na drogę . Nie mam podzielnej uwagi . W dodatku mam słabą pamięć. :wink: :-D

Ja tez, a dodatkowo mam uposledzone rozpoznawanie twarzy - jak najbardziej serio.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 grudnia 2007, 11:22
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):Jako posiadacz kilku różnych "charakterystycznych" pojazdów i obracający się w środowisku podobnych .....
Oświadczam że nigdy nie widziałem żadnego kolegi ani koleżanki w okolicznościach... hmm. Zresztą ja jeżdżąc w ogóle to patrzę się wyłącznie na drogę . Nie mam podzielnej uwagi . W dodatku mam słabą pamięć. :wink: :-D

Ja tez, a dodatkowo mam uposledzone rozpoznawanie twarzy - jak najbardziej serio.

w ogole jestes troszkę upośledzony :-D więc nie ma się co dziwic :-D
10 grudnia 2007, 11:47
Majki napisał(a):
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):Jako posiadacz kilku różnych "charakterystycznych" pojazdów i obracający się w środowisku podobnych .....
Oświadczam że nigdy nie widziałem żadnego kolegi ani koleżanki w okolicznościach... hmm. Zresztą ja jeżdżąc w ogóle to patrzę się wyłącznie na drogę . Nie mam podzielnej uwagi . W dodatku mam słabą pamięć. :wink: :-D

Ja tez, a dodatkowo mam uposledzone rozpoznawanie twarzy - jak najbardziej serio.

w ogole jestes troszkę upośledzony :-D więc nie ma się co dziwic :-D

Majk, akurat twoj usmiech "Clinomyn" rozpoznam zawsze, z kilometra, nawet w ciemnosci (po odblasku), wiec bez obaw :p
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje