Michał2 napisał(a):qubek napisał(a):qubek napisał(a):Ja sobie kupie zarowki H4 przeznaczone do starego typu oprawek - sa takie.
Ale nie wiem czy to pomoze, rzecz moze tkwic w 41 letnich przewodach
Uch, pomoglo, kupowanie niehalogenowych bankowatych zarowek to jakies nieporozumienie. Po co je jeszcze sprzedaja?
Bo halogenowe wykańczają w tempie przyspieszonym odbłyśnik reflektora jak nie przystosowany .A i świecą wtedy też niekoniecznie tam gdzie chcemy. A te tradycyjne żarówki to można kupić też mocniejsze niż 45W.
Przewody , zwłaszcza wszelkie styki do masy "odświeżyć."
Wydaje mi sie ze przy dzisiejszym ruchu i tempie jazdy, predzej (tfu tfu) rozbije o cos samochod z reflektorami wlacznie jezdzac na niehalogenowych kagankach, niz zniszcza mi sie odblysniki od kilku watow wiecej. Zwlaszcza ze reflektory Garbusowe wydaja sie, jak wiekszosc oryginalnych rzeczy w tym samochodzie, pancerne (zbudowane z duuuzym zapasem).
A co do swiecenia tam gdzie trzeba - mowie o zarowkach halogenowych z obsadka do niehalogenowych. One powinny dawac zrodlo swiatla dokladnie tam gdzie trzeba. Oczywiscie moze sie zdazyc bubel, ale rownie dobrze moze sie zdazyc bubel niehalogenowy. To o czym myslisz to chyba stary dylemat malucharzy, gdy takie zarowki byly nie do dostania bardz trudne do dostania i ludzie probowali dopasowaywac patentami zwykle halogenowe zarowki do niehalogenowych reflektorow.
Michał2 napisał(a):Tak mi moja Luba podpowiada Shocked
Rozsadna kobieta 
Taaa...
Tylko w jakich okolicznościach ona ten " rozsądek" nabyła...

Widzisz, ale caly rozsadek tej podpowiedzi polega na tym, ze to czego oczy nie widza, tego sercu nie zal. Caly wic polega na tym, zeby takich pytan jak twoje nie zadawac? Bo po co?
