Co dzisiaj dostałeś/aś w paczce :)
Tomaszewski jest dla mnie nikim, po prostu odsunieta od koryta świnia ryczy najgłośniej 
Nawet Jarek chciał go postawić przed komisją za to.
Polska reprezentacja jaka jest każdy widzi, kibicowanie to nasz obowiązek
Gdyby piłkarze zarabiali mniej nikt by sie piłką nożną nie interesował i niebyłby to miliardowy interes.
Co do biletów to ja chyba wole z kumplami na piwnym ogródku posiedzieć
Nawet Jarek chciał go postawić przed komisją za to.
Polska reprezentacja jaka jest każdy widzi, kibicowanie to nasz obowiązek
Gdyby piłkarze zarabiali mniej nikt by sie piłką nożną nie interesował i niebyłby to miliardowy interes.
Co do biletów to ja chyba wole z kumplami na piwnym ogródku posiedzieć
Suchy napisał(a):Gdyby piłkarze zarabiali mniej nikt by sie piłką nożną nie interesował i niebyłby to miliardowy interes.
Co do biletów to ja chyba wole z kumplami na piwnym ogródku posiedzieć
I ile tu jest ze sportu a ile z biznesu??
Suchy napisał(a):Polska reprezentacja jaka jest każdy widzi, kibicowanie to nasz obowiązek
Nie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Chłopaki chyba pomyliliście temat...
qubek napisał(a):Suchy napisał(a):Polska reprezentacja jaka jest każdy widzi, kibicowanie to nasz obowiązek
Nie
To nie
(wiedziałem, ze Cię to ruszy
zupełnie nie w paczce, ale wczoraj odebrałem z serwisu w Wesołej silnik 1600 po kapitalce. Narazie przejechałem 100km - tyle co do domu. Z silnika został: Blok (planowanie i udało sie wyciągnąć pierwszy nadwymiar na panewkach) wał (szlif), dwie korby, koło zamachowe, osprzęt. Reszta poszła z zapasów Czarka i inna zdobyczna.
Chodzi naprawde bardzo fajnie i daje jako takie pojecie jak mogł chodzić nowy garbus. Ciekawe wrazenie: do tej pory na czas remontu siedział 1200 w super stanie i czuć było wyraźnie ze meczy sie z panoramą na długiej skrzyni. A ten silnik pcha samochód jak gdyby nigdy nic, fantastyczna elastyczność. Fajnie, w koncu znów mam ochote jeździć garbem. Aż niemoge sie doczekać jak troche sie dotrze i bedzie mozna skorzystac z wyzszych obrotów, bo wydaje sie ze na wysokich obrotach moze jeszcze wyłonic troche wiecej mocy.
Chodzi naprawde bardzo fajnie i daje jako takie pojecie jak mogł chodzić nowy garbus. Ciekawe wrazenie: do tej pory na czas remontu siedział 1200 w super stanie i czuć było wyraźnie ze meczy sie z panoramą na długiej skrzyni. A ten silnik pcha samochód jak gdyby nigdy nic, fantastyczna elastyczność. Fajnie, w koncu znów mam ochote jeździć garbem. Aż niemoge sie doczekać jak troche sie dotrze i bedzie mozna skorzystac z wyzszych obrotów, bo wydaje sie ze na wysokich obrotach moze jeszcze wyłonic troche wiecej mocy.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Na wysokich obrotach w seryjnym 1.6?
Chyba nie;)
Nie mam obrotka wiec konkretow nie podam ale mowie o wysokich obrotach seryjnego silnika z seryjnym zakresem obrotow.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
nie przekraczac 3,5 k ?
Nigdy nie kupuj chińszczyzny (chyba że chodzi o żarcie)
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
a glowice poszly od twoich specow
czy jednak Czarkowe ?
Edek z krainy kredekdespite all my rage i am still just a rat in a cage
https://www.facebook.com/Projekt58
Zdjęcie nie zachowało się
Moi spece spieprzyli w glowicach tylko prowadnice wydechowe, Czarek poprawil i oczywiscie zostaly. Dziwne by bylo wywalac niespekane dwudoloty ze wzgledu na prowadnice. W najgorszym przypadku mozna bylo je robic jeszcze raz przeciez.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
W takim razie dobrze ze udalo sie cos z tymi prowadnicami zrobic. A z tego co widzialem to troche wiecej spieprzyli i nie tylko z glowicami ale olac to, super ze jezdzi, nowa zabawka to zawsze spory fun i banan na gembie 
Edek z krainy kredekdespite all my rage i am still just a rat in a cage
https://www.facebook.com/Projekt58
Zdjęcie nie zachowało się
Blazej, ekscytujesz sie i piszesz jakbys nie zdawal sobie sprawy ze jesli oddasz do dowolnego mechanika cos, co wczesniej robil dowolny inny mechanik to ten pierwszy mechanik prawie zawsze bedzie Ci pokazywal i opowiadal co ten drugi (wczesniejszy) schrzanil. Dlatego lepiej nie zmieniac mechanikow - oszczedza sie na wysluchiwaniu historii 
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Tym bardziej ze jesli bylo by cos naprawde nie tak, co by sie nie dalo poprawic, to Czarek by tego nie zlozyl. Prawda? Ja tam jestem bardzo zadowolony z robocizny Czarka, mniej z moich szlifierzy, bo ewidentnie sfuszerowali i trzeba bylo po nich poprawiac. Suma sumarum, czekamy az sie dotrze 

Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego