instalacja prawego lusterka

20 grudnia 2007, 10:51
qubek napisał(a):
d.bois napisał(a):Nieco wyżej, tylny błotnik, co by nie przytrzeć przy parkowaniu.
Poza tym, chociaż małe, jednak daje jakieś pojęcie o tym co się dzieje z tyłu. Więc moim zdaniem lepiej mieć niż nie mieć.

Moim zdaniem lepiej nie miec niz miec, bo nie majac musisz sie obejzec zeby zobaczyc co sie dzieje, a majac, zawsze i nieuniknienie od czasu do czasu pojdziesz na skroty i zerkniesz tylko w lusterko (bo masz racje ze jakies tam pojecie co sie dzieje z tylu daje*), bez ogladniecia przez ramie. A to juz prosta droga do stluczki. Uwierz mi - wiem cos o tym :) Lepiej nie miec niewiarygodnego urzadzenia. To usypia czujnosc


*np mozesz sprawdzic czy nie jedziesz wzdloz kolumny tirow.


buhahahahahahah dobre qubek :-D :-D :-D Ja sobie chyba z vita wymontuje bo w sumie po co mi lusterko. Majac dobrze ustawione prawe lusterko na pewno sie przydaje szczegolnie przy jezdzie 3 pasmówkami jakie sa w Warszawie. Jakbym mial sie ogladac na boki to pewnie bym komus z przodu przywalił. Lewe w sumie tez można wymontować bo możesz zajechac komuś droge jak trafisz na martwy punkt :-D Lepiej się dokoła rozglądac. :-D
www.kaferklub.com
20 grudnia 2007, 10:52
Ja jednak nie będę demontował ;)
Poza tym oglądanie się co chwilę również może doprowadzić do stłuczki, nawet z większym prawdopodobieństwem. Bo przy dzisiejszym natężeniu ruchu pasy zmieniasz często, więc i oglądać się także wypada często, a co jak ktoś przed Tobą nagle zahamuje, a Ty będziesz właśnie wtedy sprawdzał prawą stronę?
Sam wiesz, że wystarczy ułamek sekundy, żeby wjechać komuś w tył.
Więc lepiej mieć i nie musieć oglądać się za każdym razem.
20 grudnia 2007, 10:54
Nie wdajac sie w szczegoly, ja tez wole miec niz nie miec.
20 grudnia 2007, 11:26
Daniel, twoj argument jest o tyle nietrafiony, ze z tego co mnie uczono to niezaleznie o tego jakie sie ma lusterko, zmieniajac pas na prawy nalezy zawsze i bezwzglednie sie obejzec. Jedna z w miare podstawowych zasad. Ile wypadkow jest przez takich ktorzy na lusterka jezdza? Of kors, mozna powiedziec ze "ja tak nie robie". Tak samo jak "nie uzywam migaczy".
Fakt ze jak jezdze wspolczesniakami to to obejzenie sie jest bardziej formalnoscia i mniej sie czlowiek do tego przyklada, ale twierdzenie ze ogladanie sie przy zmiane pasow jest niebezpieczne jest absurdem. Ono jest wrecz obowiazkowe. Ciekawostka - zdanie prawa jazdy w stanach jest smiesznie latwe. Ale mozna egzamin oblac za to ze sie za zadko zerka w lusterko wsteczne, nawet jadac spokojnie przed siebie autostrada. Jest jakas ogolna zasada, ze co X czasu musisz zerknac.

Ren, na Warszawskich trzypasmowkach garbusowe lusterka to sie zdaja akurat psu na bude. Innej metody niz przewaga predkosci i zmiana pasa tylko wtedy gdy jest taka mozliwosc nie ma. Bo to jest kolejna kwestia - nie jest tak, ze musisz zmienic pas nagle i w jednej chwili. Pas zmieniasz wtedy, gdy jest taka mozliwosc i - dodatkowo - Ty masz mozliwosc upewnic sie co do tego. Jesli nie wiesz czy nie ma kogos obok Ciebie, a nie mozesz akurat zerknac bo jedziesz tuz za innym samochodem (moze troche za mala odleglosc ? ;> ) to nie zmieniasz pasa i czekasz na to az bedziesz mial bezpieczna okazje.

Nie wdawajmy sie tylko w dyskusje kto jak jezdzi, bo sie znamy i nie jestesmy (ze mna na czele) swieci, prawda ;) Ale jesli ktos jezdzi ruchem konika szachowego zmieniajac pasy co chwila i jeszcza robiac to tylko na lusterka to ja bym sie tym nie chwalil, bo przeciez promujemy bezpieczna jazde :)

Ren, prawe i lewe lusterko to sa zopalnie inne kwestie. Inne martwe punkty i - przede wszystkim - przez lewe ramie nie masz mozliwosci sie obejzec.
No i ja wiem ze Ty czesto jestes zmuszony do jazdy na lusterka, jak wiekszosc kierowcow ciezarowek. Tam nie ma wyboru, i zreszta dlatego po pierwsze lusterka w ciezarowkach sa takie duze, a po drugie - ciezarowkami sie jezdzi wolniej i ostroznie. Prawda? ;> Ciezarowka nie latasz po pasach i nie wyprzedzasz to z lewej, to z prawej, przeciez to by bylo nierozsadne.

Tak ze abstrah ujac od tego czy prawe lusterko w Garbusie sie przydaje czy nie (ja uwazam ze wiecej przynosi szkody niz porzytku i jest bardziej zwodnicze niz informuje o tym co sie naprawde dzieje, ktos moze uwazac inaczej bo przyzwyczail sie i potrafi uzywac jako narzedzia pomocniczego, weryfikujac innymi sposobami) jazde bez ogladania sie przy zmianie pasa w prawo uwazam za przejaw (ujmujac eufemistycznie) braku rozsadku i wyobrazni za kierownica. Kojazy mi sie z kierowcami takich samochodow, jak teon co ma Garbaty :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 11:44
Kuba, ja nie neguję potrzeby oglądania się, nic z tych rzeczy.
Ale idąc tym tokiem myślenia, spokojnie możesz wymontować także lewe lusterko oraz wewnętrzne.
No bo i tak się trzeba oglądać. A na lusterka jeżdżą cwaniaczki w BMW ;)
W zasadzie to zapasu i gaśnicy też nie używam, więc może je zostawię w piwnicy? Nie mówiąc już o tylnej kanapie. Po co ją wozić jak w 98% przypadków jest nieużywana bo nikt na niej nie jeździ.

Kuba to mi przypomina tą dyskusję o hamulcach: po co tarczowe jeśli dobrze wyregulowane bębny też zahamują.
Czasem lepsze naprawdę nie jest wrogiem dobrego. Tylko jest po prostu lepsze.
20 grudnia 2007, 11:51
d.bois napisał(a):Ja jednak nie będę demontował ;)
Bo przy dzisiejszym natężeniu ruchu pasy zmieniasz często, więc i oglądać się także wypada często, a co jak ktoś przed Tobą nagle zahamuje, a Ty będziesz właśnie wtedy sprawdzał prawą stronę?
Sam wiesz, że wystarczy ułamek sekundy, żeby wjechać komuś w tył.
Więc lepiej mieć i nie musieć oglądać się za każdym razem.

Dokładnie przeżyłem takową historie...... maska do wymiany... moje rozglądanie kosztowało prawie 400 zł :( Lepiej mieć prawe lustro....
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
20 grudnia 2007, 11:59
Kuba, inny przykład ;):
Czy mając do wyboru gumkę (która zabezpieczy Cię w 75 %) lub nic, wybierzesz nic (czyli najpopularniejszą w naszym kraju "przerywaną" metodę planowania rodziny) bo te 75% może okazać się zwodnicze i uśpi Twoją czujność? :lol:
Zakładamy że innego wyboru nie ma ;)
20 grudnia 2007, 12:00
d.bois napisał(a):Kuba, ja nie neguję potrzeby oglądania się, nic z tych rzeczy.
Ale idąc tym tokiem myślenia, spokojnie możesz wymontować także lewe lusterko oraz wewnętrzne.
No bo i tak się trzeba oglądać.
Nie czytales tego co napisalem. W lewo nie tylko nie trzeba, ale i po prostu nie da sie skutecznie ogladac
d.bois napisał(a):A na lusterka jeżdżą cwaniaczki w BMW ;)
W zasadzie to zapasu i gaśnicy też nie używam, więc może je zostawię w piwnicy? Nie mówiąc już o tylnej kanapie. Po co ją wozić jak w 98% przypadków jest nieużywana bo nikt na niej nie jeździ.
Znowu przyklad nietrafiony. Wozona i nieuzywana gasnica nie kusi Cie do tego zeby wywolac pozar i jej uzyc .A lusterko kusi zeby go uzyc i olac ogladanie sie. Przynajmniej mnie. We wspolczesniakach tez kusi, ale z drugiej strony jest bardzo skuteczna pomoca w okresleniu co sie na prawo od Ciebie dzieje. Bilans jest zdecydowanie pozytywny. Garbowe kusi tak samo, ale jest nieskuteczne - u mnie bilans jest przeciw jego uzywaniu. Jak ktos jest twardy i pokusom sie opiera, a dodatkowo potrafi znalezc dla tego lusterka uzytek - moze dla niego jest OK. Nietorzy uzywaja tego lusterka zeby pasazer mogl sobie zerkac do tylu ;)
Zalezy od kierowcy i od samochodu. Dla mnie na przyklad w Audi A4 i Polonezie lusterko prawe jest bardzo przydatne, a w Garbusie i Maluchu - przeszkadza
d.bois napisał(a):Kuba to mi przypomina tą dyskusję o hamulcach: po co tarczowe jeśli dobrze wyregulowane bębny też zahamują.
Czasem lepsze naprawdę nie jest wrogiem dobrego. Tylko jest po prostu lepsze.
Dzy pojnt iz ze uwazam ze prawe lusterko w Garbie jest po prostu zle, wiec nie jest lepsze od dobrego ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 12:01
Ja bez prawego musiałem sobie wsteczne przestawić tak, żeby łapało trochę prawą stronę, żeby mnie wspomagało przy oglądaniu się. W sumie i tak najbardziej pomagały mi klaksony z prawego pasa. Wszyscy uważają, że nasze rupiecie się wloką i przyspieszenie mają jak Skoda 120 diesel :?
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
20 grudnia 2007, 12:07
Może wszyscy tak uważają, ale o ile wiem niektóre mają nieco lepsze przyspieszenie ;)
20 grudnia 2007, 12:07
d.bois napisał(a):Kuba, inny przykład ;):
Czy mając do wyboru gumkę (która zabezpieczy Cię w 75 %) lub nic, wybierzesz nic (czyli najpopularniejszą w naszym kraju "przerywaną" metodę planowania rodziny) bo te 75% może okazać się zwodnicze i uśpi Twoją czujność? :lol:
Zakładamy że innego wyboru nie ma ;)

Guma jest duzo skuteczniejsza z tego co wiem. Ale to dobry przyklad i odpowiedz jest prosta - jesli mam do wyboru nieskuteczna metode antykoncepcji albo nic, to po prostu nie uprawiam seksu az bede mial sposobnosc zrobic to w warunkach bezpiecznych. A Ty robisz inaczej?

Tomiq - inna sytuacja - do wymiany blotnik, drzwi i malowanie tylnej cwiartki w nowiutkim SC jakiegos bogu ducha winnego czlowiaka, mandatu na szczescie nie, ale zwyzki na OC i kupa wstydu. Tylko dlatego ze skoro nie bylo nikogo na prawym pasie, to wystarczy zerknac w lusterko zeby na niego wjechac. Tylko ze zapomnialem ze ktos mogl na niego wjechac z prawej, z przecznicy ktora wlasnie mijalem. Zeby bylo smiesznie, to bylo w FSO 1500 i panoramiczne wklady lusterek od Poloneza mialem juz do niego zamowione i mialem za kilka dni je odebrac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 12:10
Ja robie tak samo.
Ale przypuśćmy, że chodzi o kogoś mniej rozsądnego niż my.
Mają 2 opcje.
Która jest lepsza - to bezsporne.
20 grudnia 2007, 12:16
d.bois napisał(a):Ja robie tak samo.
Ale przypuśćmy, że chodzi o kogoś mniej rozsądnego niż my.
Mają 2 opcje.
Która jest lepsza - to bezsporne.
Nie rozumiem - dlaczego mamy rozwazac wybor osoby nierozsadnej i isc za jej przykladem? :)
Poza tym zmiana pasa bardziej pasuje do mojej odpowiedzi. Nie masz obowiazku natychmiastowej zmiany pasa. Jesli nie masz pewnosci, to nie zmienasz.

Podsumowujac dyskusje:

Prawe lusterko w Garbusie jest potrzebne i pewne jak coitus interruptus
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 12:21
Ponieważ w typie 3 długość samochodu jest inna i tym samym pewnie martwy punkt to lusterko muszę dodać. Nie rezygnując z oglądania się oczywiście. Nie ufam kierowcom w Wawie, szczególnie, że naprawdę wielu uznaję zasadę - nie pokazuję, że skręcam, bo przecież ja wiem, że skręcam :x
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
20 grudnia 2007, 12:22
No właśnie wynika co innego :)
Lepiej prawe lusterko mieć i się oglądać dla pewności niż nie mieć i być skazanym wyłącznie na szybkość z jaką obrócimy głowę.

← Pytania i problemy