instalacja prawego lusterka

20 grudnia 2007, 12:41
d.bois napisał(a):No właśnie wynika co innego :)
Lepiej prawe lusterko mieć i się oglądać dla pewności niż nie mieć i być skazanym wyłącznie na szybkość z jaką obrócimy głowę.

Popieram w całej rozciągłości ;)
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
20 grudnia 2007, 12:46
d.bois napisał(a):No właśnie wynika co innego :)
Lepiej prawe lusterko mieć i się oglądać dla pewności niż nie mieć i być skazanym wyłącznie na szybkość z jaką obrócimy głowę.

Najpierw pisales ze ogladanie sie jest niebezpieczne, potem ze absolutnie zgadzasz sie ze ogladanie jest zawsze obowiazkowe, a teraz znowu piszez ze majac lusterko nie jestes skazany na szybkosc z jaka odwracasz glowe - czyli powrot do pierwszej wersji. Zdecyduj sie ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 12:56
Ja mimo to zamontuje to lusterko.

Nie muszę na nim notorycznie polegać, wystarczy jak sie przyda od czasu do czasu, bo lepiej mieć coś, co choć troche pomoże niż nie mieć nic...
20 grudnia 2007, 13:16
dan napisał(a):Ja mimo to zamontuje to lusterko.

Nie muszę na nim notorycznie polegać, wystarczy jak sie przyda od czasu do czasu, bo lepiej mieć coś, co choć troche pomoże niż nie mieć nic...

Tia, ja rozumiem to podejscie, tylko ze ono ladnie brzmi tylko w teorii. W praktyce to ja sie spytam tak - wolisz miec konto w banku, ktoremu grozi bankructwo czy nie miec nic, zadnego konta, a pieniadze trzymac w gotowce, w skarpecie?
Tan bank moze sie naprawde przydac, co miesiac dostaniesz 2,5 zl odsetek, mozesz latwo i szybko zrobic przelew itd. Same zalety w porownaniu z nieposiadaniem konta. Lepiej cos, co moze pomoc, niz nic.
Tylko ze w kazdym momencie mozesz stracic oszednosci.

Wolisz miec syfa czy nie miec? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 13:27
Kuba, ujmę to tak: nie w każdym momencie oglądanie się jest bezpieczne.
Wszystko zależy od warunków. Ja już miałem sytuację w której się oglądałem i gość przede mną nagle zahamował.

A jak z martwym punktem z lewej strony, wtedy też się nie oglądasz tylko zawsze polegasz na lusterku?

Posiadanie prawego lusterka to nie to samo co posiadanie syfa :)

Mając zawsze ograniczone zaufanie, napewno Ci nie przeszkodzi w orientacji na drodze, może ewentualnie pomóc, w sytuacji gdy nie możesz się obejrzeć bo są takie a nie inne warunki.

A co do banku odpowiedź jest prosta - wybieram inny bank lub trzymam w skarpecie.
20 grudnia 2007, 13:57
Dlugo kazales na siebie czekac. Czy Ty myslisz ze ja nie mam nic innego do roboty w pracy niz zagladac na forum i czekac az Pan d.bois raczy wrescie odpisac? ;)
d.bois napisał(a):Kuba, ujmę to tak: nie w każdym momencie oglądanie się jest bezpieczne.
Racja - wtedy gdy nie jest bezpieczne, nie ogladasz sie i nie zmieniasz pasa. Pas zmieniasz wtedy, gdy mozna sie bezpiecznie obejzec.
d.bois napisał(a):A jak z martwym punktem z lewej strony, wtedy też się nie oglądasz tylko zawsze polegasz na lusterku?
Nijak - nie masz wyboru
d.bois napisał(a):Posiadanie prawego lusterka to nie to samo co posiadanie syfa :)
A jednak. Pinin farina tez to stwierdzil - lusterko to pryszcz na ciele samochodu. Dlatego 406 coupe ma czarne lusterka, a nie lakierowane w kolorze nadwozia
d.bois napisał(a):Mając zawsze ograniczone zaufanie, napewno Ci nie przeszkodzi w orientacji na drodze, może ewentualnie pomóc, w sytuacji gdy nie możesz się obejrzeć bo są takie a nie inne warunki.
Ano wlasnie o to chodzi - jesli masz lusterko, to czesto tak wlasnie robisz - sa takie warunki ze nie mozesz sie obejzec, wiec zmieniasz pas na lusterko. Sek w tym ze jesli sa takie warunki ze nie masz sie jak obejzec, nie wolno Ci zmienic pasa. To jest wlasnie demoralizujacy wplyw lusterka. Ja to widze po sobie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 14:26
qubek napisał(a):Dlugo kazales na siebie czekac. Czy Ty myslisz ze ja nie mam nic innego do roboty w pracy niz zagladac na forum i czekac az Pan d.bois raczy wrescie odpisac? ;)
d.bois napisał(a):Kuba, ujmę to tak: nie w każdym momencie oglądanie się jest bezpieczne.
Racja - wtedy gdy nie jest bezpieczne, nie ogladasz sie i nie zmieniasz pasa. Pas zmieniasz wtedy, gdy mozna sie bezpiecznie obejzec.
d.bois napisał(a):A jak z martwym punktem z lewej strony, wtedy też się nie oglądasz tylko zawsze polegasz na lusterku?
Nijak - nie masz wyboru
d.bois napisał(a):Posiadanie prawego lusterka to nie to samo co posiadanie syfa :)
A jednak. Pinin farina tez to stwierdzil - lusterko to pryszcz na ciele samochodu. Dlatego 406 coupe ma czarne lusterka, a nie lakierowane w kolorze nadwozia
d.bois napisał(a):Mając zawsze ograniczone zaufanie, napewno Ci nie przeszkodzi w orientacji na drodze, może ewentualnie pomóc, w sytuacji gdy nie możesz się obejrzeć bo są takie a nie inne warunki.
Ano wlasnie o to chodzi - jesli masz lusterko, to czesto tak wlasnie robisz - sa takie warunki ze nie mozesz sie obejzec, wiec zmieniasz pas na lusterko. Sek w tym ze jesli sa takie warunki ze nie masz sie jak obejzec, nie wolno Ci zmienic pasa. To jest wlasnie demoralizujacy wplyw lusterka. Ja to widze po sobie.
Ty też karzesz na siebie czekać.
Nie jesteś świętoszkiem i wiesz że czasami trzeba zmienić pas, nie oglądając się a korzystając tylko z lusterka.
No jeszcze zaraz powiesz że chromowane klamki, to też pryszcz na samochodzie, a przecież w niektórych autach to nieomal dzieła sztuki :)
I może zróbmy clean look i drzwi w stylu lambo ;)
20 grudnia 2007, 14:50
d.bois napisał(a):
qubek napisał(a):Dlugo kazales na siebie czekac. Czy Ty myslisz ze ja nie mam nic innego do roboty w pracy niz zagladac na forum i czekac az Pan d.bois raczy wrescie odpisac? ;)
d.bois napisał(a):Kuba, ujmę to tak: nie w każdym momencie oglądanie się jest bezpieczne.
Racja - wtedy gdy nie jest bezpieczne, nie ogladasz sie i nie zmieniasz pasa. Pas zmieniasz wtedy, gdy mozna sie bezpiecznie obejzec.
d.bois napisał(a):A jak z martwym punktem z lewej strony, wtedy też się nie oglądasz tylko zawsze polegasz na lusterku?
Nijak - nie masz wyboru
d.bois napisał(a):Posiadanie prawego lusterka to nie to samo co posiadanie syfa :)
A jednak. Pinin farina tez to stwierdzil - lusterko to pryszcz na ciele samochodu. Dlatego 406 coupe ma czarne lusterka, a nie lakierowane w kolorze nadwozia
d.bois napisał(a):Mając zawsze ograniczone zaufanie, napewno Ci nie przeszkodzi w orientacji na drodze, może ewentualnie pomóc, w sytuacji gdy nie możesz się obejrzeć bo są takie a nie inne warunki.
Ano wlasnie o to chodzi - jesli masz lusterko, to czesto tak wlasnie robisz - sa takie warunki ze nie mozesz sie obejzec, wiec zmieniasz pas na lusterko. Sek w tym ze jesli sa takie warunki ze nie masz sie jak obejzec, nie wolno Ci zmienic pasa. To jest wlasnie demoralizujacy wplyw lusterka. Ja to widze po sobie.
Ty też karzesz na siebie czekać.
Nie jesteś świętoszkiem i wiesz że czasami trzeba zmienić pas, nie oglądając się a korzystając tylko z lusterka.
No jeszcze zaraz powiesz że chromowane klamki, to też pryszcz na samochodzie, a przecież w niektórych autach to nieomal dzieła sztuki :)
I może zróbmy clean look i drzwi w stylu lambo ;)

Masz racje, Pinin Farina sie nie zna i produkuje brzydkie samochody. Zwlaszcza jego projekty dla Peugeota sa błe.
W czerwonym po remoncie klamki beda czarne (jak lewe lusterko) - BTW, ma ktos komplet z ostatnich meksykow zbedny?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 grudnia 2007, 15:01
moje prawe lusterko jest w opłakanym stanie, tak więc nikomu się nie przyda... poza tym jest brazylijskie.

co do posiadania lub nie... dla mnie to lusterko jest w sumie zbędne, jadac zawsze się oglądam, poniewaz mam lepszy widok niż w lusterku.

co do jazdy zastepczakiem - też się w 90% oglądam, poniewaz kiedyś złapałem gościa w martywy punkt i na prawdę niewiele brakowało... ja jechałem 60 on ze 120...

co do lewej strony, tez zawsze staram się uchwycic kątem oka czy nie nie jedzie, pomimo patrzenia w lusterko.

uważam, że nawy zrekania w tylnie lusterko jes bardzo ważny.
20 grudnia 2007, 15:27
qubek napisał(a):Masz racje, Pinin Farina sie nie zna i produkuje brzydkie samochody. Zwlaszcza jego projekty dla Peugeota sa błe.
W czerwonym po remoncie klamki beda czarne (jak lewe lusterko) - BTW, ma ktos komplet z ostatnich meksykow zbedny?

Nic takiego nie powiedziałem. I nie odnosiłem się do lusterek.
Mówiłem co innego, że inne szczegóły są ok - jak na przykład klamki - tego Pinifiarina nie neguje a nawet mu ładnie wychodzą.
20 grudnia 2007, 15:41
ja w poprzednim garbie nie miałem prawego i mi to nie przeszkadzało
w obecnym mam prawe i mi to też nie przeszkadza ale obydwa mam od sejaka i nic w nich nie widze więc będę zmieniał podejrzewam ,że te na allegro za 25,00 są h... warte to chyba założe te :
http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…&products_id=344
co o nich myślicie a może jakieś inne??
20 grudnia 2007, 16:14
Temat dotyczył montażu ( a nie przydatności) lusterka w garbie. Możewłaściel lusterka nie wie - więc się dowie, o tym co Bardziej Zaawansowanym wydaje sie oczywiste: są dwie metody montażu lusterka:
1. Na dynks mocujący, który się przykręca do nadwozia trzema małymi wkrętami, wiercąc uprzednio w drzwiach odpowiednie dziurki. Nie wymaga to żadnych kwalifikacji, a dziurki są nieszkodliwe jak się je zabezpieczy odpowiednio. Szkoda forsy na fachmana - lepiej kupic dynks na allegro albo gdzieś.

2. Niby fabryczne mocowanie z wielką dziurą w drzwiach, tak jak przy drugim lusterku bocznym. Moim zdaniem - lepiej by takie rzeczy robił blacharz przy okazji czegoś większego.

Rozumek podpowiada kupno dynksa trzyśrubkowego, a przy okazji walki z rdzą - zamontowanie orginalnego mocowanka (jakby kogoś raziła prowizorka).

Temat zasadności lusterkowania auta jest fajny. Ja wychodzę z założenia, że podobnie jak w innych kwestiach - lepiej mieć, niż nie mieć. Chyba, że marskość wątroby albo syfa. Ja na wszelki wypadek mam (drugie lusterko) :P Faktycznie i tak niewiele w nim widać, bo opada w dół - ale mam. Założone przy okazji blacharsko - lakierniczej.

← Pytania i problemy