Przecie w Poznaniu weterynarzy jak psów??????
Zawsze z kotami ( a dawniej z psami) odwiedzam najzwyklejszą i najstarsza przychodnię weterynaryjną na moim Junikowie i jest o.ok.
Dlatego zdecydowalem sie tu o tym napisac, bo wszyscy znajomi mi weterynarze nie znaja nikogo, a na ogloszenia z mojej strony nie bylo odezwu. Zawsze istniala jakas nadzieja, ze ktos z Was kogos zna. W kazdym razie Dzieki
Eeee tam,
po rozmowie z Plewką potwierdzam, że wszystkie informacje o naszym wspólnym znajomym są prawie prawdziwe. To znaczy, jest ze Słupcy, ma garbusa, mocną głowę oraz lubi zwierzęta. Ale nie jest weterynarzem. Przepraszam za dezinformację.