Potrzebny weterynarz w Poznaniu

29 stycznia 2008, 21:15
PYRUS napisał(a):Eeee tam,
po rozmowie z Plewką potwierdzam, że wszystkie informacje o naszym wspólnym znajomym są prawie prawdziwe. To znaczy, jest ze Słupcy, ma garbusa, mocną głowę oraz lubi zwierzęta. Ale nie jest weterynarzem. Przepraszam za dezinformację. :?

Plewka jest ksiedzem.
Prawie ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 stycznia 2008, 07:06
Prawie. A do tego grzeje (wino), spawa (migomatem),piaskuje i zna (prawie) weterynarza. Znaczy - człowiek renesansu :-D
I - jak mi się przyznał - ma w Słupcy zacnych sąsiadów, którzy są znani w całej Polsce. Wzorowych meneli opisanych w ostatnim NIE, bo kolejny ich gość (sąsiadów, a nie Plwkiewiczów) zachlał się na śmierć, a głodne świniaczki użarły nieboszczykowi h... . Może też ich poznamy przy okazji? :partyman:

← Luźne dyskusje