Bug In 2008

31 stycznia 2008, 23:12
Janie.
Mam nadzieje że wyjdzie z Chimay-BugIn.
Oby.
1 lutego 2008, 00:52
d.bois napisał(a):Janie.
Mam nadzieje że wyjdzie z Chimay-BugIn.
Oby.

bug in jest super i ja cały czas o tym myślę, ale starsznie nie podoba mi się opcja spania poza zlotem... to psuje atmosferę i generalnie jest beznadziejne.

EDIT: to również znacznie zwiększa koszty...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
1 lutego 2008, 09:24
Ale po drodze do Chimay jest Wolfsburg, a poza tym w Belgii też można obejrzeć pare rzeczy przy okazji.
1 lutego 2008, 10:02
d.bois napisał(a):Ale po drodze do Chimay jest Wolfsburg, a poza tym w Belgii też można obejrzeć pare rzeczy przy okazji.
Ja mysle ze Bug In wypali, przynajmniej jesli o mnie i Karo chodzi.
Co do spania, to mysle ze niedlugo zaczne z organizatorami rozmawiac, oni zawsze deklarowali chec pomocy w organizacji miejsca - to male miasteczko jest, wiec nie wiem czy to ma az takei znaczenie, ale fajnie sobie zaklepac wszystko i zaplanowac wczesniej.
Co do kosztow Majk, to nie wydaje mi sie ;) Z relacji z zeszlego roku wynika tez, ze atmosfera tam jest daleka od beznadziejnosci i to pomimo ze mocno padalo.
Anyway, my planujemy jechac, nawet we dwojke.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 lutego 2008, 12:15
Ja nakręcam na to również moją żonę :).
Byłem już raz w Belgii i pamiętam że tam jest co zwiedzać, także poza naszym głównym miejscem pobytu.
1 lutego 2008, 12:21
mi na pewno termin pasuje, bo jestem już po sesji :D

poza tym, że jade na bug ran prawdopodobnie wybiorę się i na bug in. na bug ran się wyszaleję, bo Karola nie moze jechać, ale na Bug in jest chętna ma w tedy wolnę tak więc, czemu nie...

Quba jakbyś wiedział jak jest ze spaniem to dawaj znać :)

Wolfsburg jest na pewno bardzo zachęcającą opcją :)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
1 lutego 2008, 12:58
Co do kalkulacji to to jest 1300-1400 km w jedna strone. Nie ma po drodze promow anie teleportali :-D
Koszt benzyny to sobie kazdy musi sam policzyc.
Co do zwiedzania, to Chimay to male miasteczko/wioska ale w tamtych obszarach bardzo znane. Ze swojego PIWA :D
Smiech smiechem, nie wiem czy bedzie na to czas ale to podobno taki region wiejsko-turystyczny ogolnie jest.

albo jednak:

Liczac ze 1350 razy 2 rowna sie 3000 ;) wiec z "lekkim" zapasem, spalanie 9 litrow wiec znowu z zapasem ;) i benzyne po 4,5 (co zjada czesc zapasu bo bedzie jednak drozsza, ale tak licza Bugrunowcy) to wychodzi 1200 zl
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 lutego 2008, 13:26
Mówię wogóle o Belgii. Jeśli będziemy już blisko wyjazdu, proponuję się spotkać i obgadać co ewentualnie można zobaczyć. To wielki kraj nie jest,a skoro już jechać tak daleko może się opłaca zobaczyć jeszcze coś.
Piwa to tam mają kilkaset rodzajów :lol:
1 lutego 2008, 13:38
qubek napisał(a):Liczac ze 1350 razy 2 rowna sie 3000 ;) wiec z "lekkim" zapasem, spalanie 9 litrow wiec znowu z zapasem ;) i benzyne po 4,5 (co zjada czesc zapasu bo bedzie jednak drozsza, ale tak licza Bugrunowcy) to wychodzi 1200 zl

Bugrunowcy tak liczą bo na cztery tankowania trzy są w Polsce a tylko jedno w Szwecji ;)
(o\_|_/o) Kermit & Kas VS. (o\_|_/o) Elmo, Grover & Barzant VS. (o\_|_/o) Badox & Kubuś - My Love :]
www.kfota.pl
1 lutego 2008, 13:47
Akurat jeśli chodzi o ceny benzyny to niewiele krajów nas wyprzedza. UK napewno i Skandynawia, ale w Niemczech/Belgii...podejrzewam że różnice są niewielkie.
20 marca 2008, 11:30
My z Karo wlasnie zabukowalismy, tak wiec klamka zapadla, niezaleznie od tego co sie wydazy, tfu tfu. Mam nadzieje ze uda nam sie podroz troche szersza niz sam zlot.
Przy zlocie jest kemping (niejeden) bo i tak tylko uczestnicy konkursow, sprzedawcy itd spia na terenie, wiec nie jest problemem wbic sie w zastepczaka w kilka osob jakby ktos chcial. I tak scigac sie zaden z nas nie bedzie....? ;) Oczywiscie my jedziemy Garbem :p

http://www.europeanbugin.com/

http://bugin.skynetblogs.be/

http://www.youtube.com/v/mLFypjYXW5k&hl=en

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 kwietnia 2008, 15:22
z racji tego, że Bug Ran nie wypali w moim wykonaniu w tym roku niestety (terminy sesji), skłaniam się do wyjazdu na Bug In :)

Kuba może podasz więcej informacji :) i planów na wyjazd :)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
21 kwietnia 2008, 17:19
Trasa bylaby jakos tak:

http://www.tinyurl.pl/?uQW4GOVc

http://www.tinyurl.pl/?13MCIxO9

Info o zlocie jest tu:
http://www.europeanbugin.com/en/EBugIn.php?s=5&c=inf

Jechac trzeba by jakos tak zeby miec w drodze tam jeden dzien na wolfsburg, bo jakis nigdy tam jeszcze nie bylem. Potem albo przez noc na miejsce albo cóś.

Nie wiem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 kwietnia 2008, 12:20
Kuba,

ile dni planujecie na bug in?

Dla mnie to jest najważniejsza w tym momencie sprawa. Bo chyba nie będe miał dużo luzu...czy macie jakąś koncepcję?

← Zloty i Wydarzenia