Witam wszystkich. Troche mnie nie bylo 
Mamuska dzis do mnie zadzwonila i oswiadczyla, ze ma ochote pokulac sie czasami Tofikiem. A Tofik ma problem i to jeszcze sprzed wypadku. Chodzi o akumulator i rzeczy, ktore sie z nim dzieja. To chyba ladowanie albo cos z nim zwiazanego. Gdy sie dluzej jedzie, akumulator rozgrzewa sie i smierdzi jak popsuta ryba opakowana w brudne skarpetki mojego brata. Probowalismy to zmieniac z moim elektrykiem tam pod tylnym siedzeniem, ale i tak nie dziala. Akumulator albo sie rozladowuje w tempie blyskawicznym albo smerdzi.
Co powinnam kupic? Za czym sie rozgladac?
Tak poza tym Tofik czuje sie wspaniale, a ja siedze wciaz w Szwecji.
Buziaki
Mamuska dzis do mnie zadzwonila i oswiadczyla, ze ma ochote pokulac sie czasami Tofikiem. A Tofik ma problem i to jeszcze sprzed wypadku. Chodzi o akumulator i rzeczy, ktore sie z nim dzieja. To chyba ladowanie albo cos z nim zwiazanego. Gdy sie dluzej jedzie, akumulator rozgrzewa sie i smierdzi jak popsuta ryba opakowana w brudne skarpetki mojego brata. Probowalismy to zmieniac z moim elektrykiem tam pod tylnym siedzeniem, ale i tak nie dziala. Akumulator albo sie rozladowuje w tempie blyskawicznym albo smerdzi.
Co powinnam kupic? Za czym sie rozgladac?
Tak poza tym Tofik czuje sie wspaniale, a ja siedze wciaz w Szwecji.
Buziaki
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)