problem z ladowaniem

9 lutego 2008, 14:14
Witam wszystkich. Troche mnie nie bylo :)

Mamuska dzis do mnie zadzwonila i oswiadczyla, ze ma ochote pokulac sie czasami Tofikiem. A Tofik ma problem i to jeszcze sprzed wypadku. Chodzi o akumulator i rzeczy, ktore sie z nim dzieja. To chyba ladowanie albo cos z nim zwiazanego. Gdy sie dluzej jedzie, akumulator rozgrzewa sie i smierdzi jak popsuta ryba opakowana w brudne skarpetki mojego brata. Probowalismy to zmieniac z moim elektrykiem tam pod tylnym siedzeniem, ale i tak nie dziala. Akumulator albo sie rozladowuje w tempie blyskawicznym albo smerdzi.

Co powinnam kupic? Za czym sie rozgladac?
Tak poza tym Tofik czuje sie wspaniale, a ja siedze wciaz w Szwecji.

Buziaki
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
9 lutego 2008, 14:45
Oczywiście nie wiadomo czy u ciebie jest to samo, ale ja miałam tak parę lat temu...
Smród niesamowity, taki gryzący itp. U nas był wyjątkowo męczący, bo przydarzyło nam się to w trasie, na krótszych odcinkach może być trochę inaczej.
A do sedna wracając, u nas to była wina regulatora napięcia, który zamiast ok 14V ładował ponad 30V, generalnie wygotował się akumulator i ten smród to jest właśnie kwas z akumulatora - trujący.
Mieliśmy bardzo szybkie wycieraczki, których w ulewę wszyscy nam zazdrościli i musieliśmy dolać w czasie podróży prawie 10l wody destylowanej do akumulatora, ale większych szkód nie było. Jeżeli jednak akumulator ma zamknięte cele, to pewnie będzie już do wyrzucenia.
A naprawa to będzie wymiana regulatora napięcia, piszesz że coś pod kanapą było wymieniane, ale może też na niesprawne? Podstawa to sprawdzić jakie jest ładowanie, jeżeli wyraźnie przekracza te 14V (nie pamiętam ile jest dokładnie) to stawiam na regulator napięcia.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
9 lutego 2008, 15:49
regulator, bądź prądnica/alternator, znając życie bateria po takiej jeździe już jest do niczego, a gotujący się akumulator może wybuchnąć i sie rozlać, więc jest to bardzo niebezpieczne
nie radze eksperymentować
9 lutego 2008, 17:40
Ladowanie akumulatora powinno wynosić od13,8 do14,2 dla prądnicy i od14,2 do 14,8 dla alternatora.Sprawdza się podłączając woltomierz (miernik uniwersalny) bespośrednio do akumulatora. Po uruchomieniu silnika obserwuje się miernik (dodając gazu) , wskazania mogą się zmieniać ale nie więcej niż 0,2-0,4V. w innym przypadku nałerzy wymienić regulator napięcia najlepiej na nowy i powturzyć pomiar.
Co powinnam kupic? Napewno nowy akumulator.
Za czym sie rozgladac? Zadobrym elektrykiem. :D
9 lutego 2008, 18:23
donkihot napisał(a): wskazania mogą się zmieniać ale nie więcej niż 0,2-0,4V. w innym przypadku należy wymienić regulator napięcia
Jesli akumulator jest rozladowany, to wskazania beda duzo wieksze, bo akumulator bedzie mial np jedenascie a ladowac bedzie np 14. I co, wymienisz wtedy regulator? Poza tym nawet jesli regulator daje wieksze rozrzuty, ale nie jakies olbrzymie, to tez bym go nie ruszal, a juz na pewno nie
donkihot napisał(a):najlepiej na nowy
Lepszy dobry oryginal niz nowy zamiennik. A juz na pewno nie to gowno z plusem na obudowie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 lutego 2008, 20:13
czyli jak ? Mam kupic regulator alternatora tak ? Czy one sie czyms roznia ?
jejku, jeszcze nigdy nie naprawialam Tofa na odleglosc...

dzieki za odzew
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
9 lutego 2008, 21:09
ja poszukałbym po pierwsze dobrego elektryka...

podłączyłbym inny akumulator i sprawdził napięcie. jezeli jest złe to obstawiam na 90% regulator. i w tedy trzeba poszukać nowego/uzywanego.

jeżeli akumulator tak się gotował to raczej jest do wyrzucenia, ja bym nie ryzykował jeździć na takim.

EDIT:

jeżeli masz prądnicę to regulator pradnicy, jeżeli masz alternator to alternatora (podobno pasują od poloneza :wink: )
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
9 lutego 2008, 21:31
Majki napisał(a):jeżeli masz prądnicę to regulator pradnicy, jeżeli masz alternator to alternatora (podobno pasują od poloneza :wink: )
Nie znam sie na tym dobrze (jestem zadeklarowanym pradnicowcem) ale na pewno z regulatorami do alternatora jest latwiej niz z pradnicowymi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 lutego 2008, 22:20
qubek napisał(a):
Majki napisał(a):jeżeli masz prądnicę to regulator pradnicy, jeżeli masz alternator to alternatora (podobno pasują od poloneza :wink: )
Nie znam sie na tym dobrze (jestem zadeklarowanym pradnicowcem) ale na pewno z regulatorami do alternatora jest latwiej niz z pradnicowymi.

to fakt.

ja jeżeli poszukiwałbym do prądnicy to odezwałbym się do Pawła Yogiego, bo jakoś temu nowemu nie wierzę...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
10 lutego 2008, 10:11
VWitam. Coś sceptycznie jesteście nastawieni do nowego elektronicznego regulatora napięcia prądnicy. Ja jednak berdzo go zachwalam, bo gdy padł mi oryginał, kupiłem nowy (nie tani) i nie ma żadnych problemów. Elektroniczny regulator napięcia alternatora nie musi być od poloneza. Musisz jedynie dobrać regulator, który bedzie miał tyle samo diod. Dobry elektryk bez problemów Ci poradzi i dopasuje. W Bydgoszczy jest firma Bendiks, która zajmuje się rozrusznikami, altkami itd. i muszę przyznać, że są bardzo tani i solidni. Dla porównania, alternator do passata, który w Inter Cars kosztuje ok 700zł, u nich 400zł, a jak oddasz stary to 350. Dają dwa lata gwarancji.

Tu masz link: http://www.bendiks.bydgoszcz.pl/firma2.htm
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
10 lutego 2008, 10:16
Ciamek napisał(a):VWitam. Coś sceptycznie jesteście nastawieni do nowego elektronicznego regulatora napięcia prądnicy. Ja jednak berdzo go zachwalam, bo gdy padł mi oryginał, kupiłem nowy (nie tani) i nie ma żadnych problemów.
Bardzo go zachwalasz bo laskawie raczy Ci przez jakis czas dzialac? Rzeczywiscie masz racje - gdyby mi dzialal, tez bym uwazal sie za szczesciarza - wielu innych nie dostapilo tego zaszczytu ;)
A serio mowiac - jesli mowisz o tym regulatorze co ja mowie, to jest to gowno. U mnie zainstalowal poprzedni wlasciciel i to dzialalo. Problem w tym ze krotko. Z tego co slyszalem od garbowych mechanikow, to jest raczej norma - te badziewia szybko padaja. To ze niektore egzemplarze chodza tak jak powinny i nie psuja sie szybko, nie zmienia faktu ze to bubel i nie ma sensu tego kupowac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2008, 12:25
Ja z kolei uważam, iż jest to bardzo dobry wyrób. "Łaskawie" chodzi mi bezawaryjnie ponad 10 lat. Ja z kolei spotkałem się z opiniami mechaników, którzy chwalą bardzo elektroniczny regulator. Tak więc Qubek sprawa nie do końca jest wszystko tak jak przedstawiasz
10 lutego 2008, 16:57
Ciamek napisał(a):... Elektroniczny regulator napięcia alternatora nie musi być od poloneza. Musisz jedynie dobrać regulator, który bedzie miał tyle samo diod.

A dlaczego ?
Ile diod ma regulator od Poloneza ,a ile od Garbusa i jak to sprawdzić ? (I po co ?):shock: :wink:
10 lutego 2008, 21:13
Michał2 napisał(a):
Ciamek napisał(a):... Elektroniczny regulator napięcia alternatora nie musi być od poloneza. Musisz jedynie dobrać regulator, który bedzie miał tyle samo diod.

A dlaczego ?
Ile diod ma regulator od Poloneza ,a ile od Garbusa i jak to sprawdzić ? (I po co ?):shock: :wink:
Raczej nie chodzi o ilość diód(tak mnie uczyli w szkole) tylko o moc altrnatora.
10 lutego 2008, 21:27
qubek napisał(a):
donkihot napisał(a): wskazania mogą się zmieniać ale nie więcej niż 0,2-0,4V. w innym przypadku należy wymienić regulator napięcia
Jesli akumulator jest rozladowany, to wskazania beda duzo wieksze, bo akumulator bedzie mial np jedenascie a ladowac bedzie np 14. I co, wymienisz wtedy regulator? Poza tym nawet jesli regulator daje wieksze rozrzuty, ale nie jakies olbrzymie, to tez bym go nie ruszal, a juz na pewno nie
donkihot napisał(a):najlepiej na nowy
Lepszy dobry oryginal niz nowy zamiennik. A juz na pewno nie to gowno z plusem na obudowie.
Szanowny kolego, po pierwsze-nie robi się pomiarów na rozładowanym akumulatorze bądz gdy zachodzi podejrzenie jego uszkodzenia.Po drugie-jeżeli rozrzuty są większe, toszybko zniszczy się akumulator. Co do regulatora-elektroniczny zamiennik znacznie wydłurza żywotność akumulatora (bo działa precyzyjniej) a że tobie szybko padł to miałeś pecha, prawo Merfiego mówi-jeżeli coś może się spieprzyć to spieprzy się na pewno.

← Pytania i problemy