problem z ladowaniem

10 lutego 2008, 21:33
Magda napisał(a):czyli jak ? Mam kupic regulator alternatora tak ? Czy one sie czyms roznia ?
jejku, jeszcze nigdy nie naprawialam Tofa na odleglosc...

dzieki za odzew
Szanowna koleżanko, tak jak pisałem w pirwszej mojej odpowiedzi napewno trzeba wymienić akumulator i poszukać dobrego zakładu elektromechanicznego bo nieda się naorawić tofika na odległość
10 lutego 2008, 23:46
donkihot napisał(a):
qubek napisał(a):
donkihot napisał(a): wskazania mogą się zmieniać ale nie więcej niż 0,2-0,4V. w innym przypadku należy wymienić regulator napięcia
Jesli akumulator jest rozladowany, to wskazania beda duzo wieksze, bo akumulator bedzie mial np jedenascie a ladowac bedzie np 14. I co, wymienisz wtedy regulator? Poza tym nawet jesli regulator daje wieksze rozrzuty, ale nie jakies olbrzymie, to tez bym go nie ruszal, a juz na pewno nie
donkihot napisał(a):najlepiej na nowy
Lepszy dobry oryginal niz nowy zamiennik. A juz na pewno nie to gowno z plusem na obudowie.
Szanowny kolego, po pierwsze-nie robi się pomiarów na rozładowanym akumulatorze bądz gdy zachodzi podejrzenie jego uszkodzenia.Po drugie-jeżeli rozrzuty są większe, toszybko zniszczy się akumulator. Co do regulatora-elektroniczny zamiennik znacznie wydłurza żywotność akumulatora (bo działa precyzyjniej) a że tobie szybko padł to miałeś pecha, prawo Merfiego mówi-jeżeli coś może się spieprzyć to spieprzy się na pewno.

nie chciałbym się czepiac :wink: ale...

masz garbusa? jak długo? ja dopiero niecałe 2 lata... a juz wiem, że nowe części - zamienniki do garbusów najcześciej sa do dupy... taka smutna prawda i nic się na to nie poradzi.

co do aku. tak jak pisałem pomiary zrobic na nowym badz innym aku i w tedy wyjdzie czy to wina regulatora, myślę że Qubie chodziło o to samo
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
11 lutego 2008, 08:53
Myślę, że Kubie chodziło o to, że zdanie:
wskazania mogą się zmieniać ale nie więcej niż 0,2-0,4V. w innym przypadku należy wymienić regulator napięcia

powinno być poprzedzone sugestią, że w sytuacji gdy wszystko jest w porządku, bo prawdą jest, że jeżeli np. aku nie będzie naładowany to te wahania będą dużo większe. Nie kłóćmy się już o to ;)

A co do psucia akumulatora, to tak jak pisałam, mój akumulator obsługowy po dolaniu elektrolitu i wymianie regulatora służył mi jeszcze ze 3 lata. Bezobsługowy będzie raczej do wywalenia. :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
11 lutego 2008, 11:19
donkihot napisał(a):Szanowna koleżanko, tak jak pisałem w pirwszej mojej odpowiedzi napewno trzeba wymienić akumulator i poszukać dobrego zakładu elektromechanicznego

Taaa. ...Wymienić akumulator i "wygotować" jak ten poprzedni....
Może jednak najpierw pojechać do elektryka....

bo nieda się naorawić tofika na odległość

No właśnie.
Sypią się "dobre rady ":twisted: a nie wiadomo w ogóle czy to prądnica czy alternator....
I pewnie koleżanka po tych radach naprawi sobie sama....
Uparcie powtarzam- nie znasz się nie grzeb.
I nie radź. :wink:
Bo większość radzących w tym temacie to "słyszeli dzwony ale nie wiedzą z którego kościoła" :wink: :-D
11 lutego 2008, 11:43
Michał2 napisał(a):
donkihot napisał(a):Szanowna koleżanko, tak jak pisałem w pirwszej mojej odpowiedzi napewno trzeba wymienić akumulator i poszukać dobrego zakładu elektromechanicznego

Taaa. ...Wymienić akumulator i "wygotować" jak ten poprzedni....
Może jednak najpierw pojechać do elektryka....

bo nieda się naorawić tofika na odległość

No właśnie.
Sypią się "dobre rady ":twisted: a nie wiadomo w ogóle czy to prądnica czy alternator....
I pewnie koleżanka po tych radach naprawi sobie sama....
Uparcie powtarzam- nie znasz się nie grzeb.
I nie radź. :wink:
Bo większość radzących w tym temacie to "słyszeli dzwony ale nie wiedzą z którego kościoła" :wink: :-D

Ty chyba nie czytasz tego co piszą ludzie. zmienić (nie koniecznie nowy, tylko po prostu inny), sprawdzić i będzie wiadomo czy to regulator czy nie?

każdy chce pomóc jak może, a kolezanka musi się okreslić czy ma alternator czy pradnice i będzie wszytsko jasne.

chyba kazdy tutaj pisał, że trzeba jechac do dobrego elektryka... i zrobić to co pisalismy. ech...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
11 lutego 2008, 12:14
No właśnie czytam i czasem za głowę się łapię na jakie manowce można wyprowadzić człowieka "nieznającego się "pomimo dobrych chęci :wink:
Skąd pewność że to regulatr ?
Dalej nie wiadomo czy to prądnica czy alternator -a różnica w regulatorach jest.
Skąd wiadomo co naprawdę się dzieje w tym garbusie ?
Może jakieś zwarcie ? Może jakiś "niestyk " ?
Przyczyn może być wiele. I można wymieniać regulatory do usrxxxx śmierci "załatwiając " przy okazji wszystkie kolejne...

PS
:-D :-D :-D - śmieję się bo tak właśnie myślałem że To Ty się odezwiesz...Bez urazy i żadnych podtekstów. Serio. I miałem właśnie też napisać że Twoja rada jest dobra
"ja poszukałbym po pierwsze dobrego elektryka..."
Bo jest.
11 lutego 2008, 12:24
widzisz, źle się wyraziłem :wink:

wstawiając inny akumulator nic Cię to nie kosztuje. w tedy sprawdzasz regulator... nie napisałem że wymieniasz. jeżeli okaże się sprawny to masz jedną możliwość z głowy. a w garbusie chyba jednak najłatwiej eliminować problem partiami, nie?

wątpię czy pojawiający smród może być spowodowany np. skończeniem się szczotek w prądnicy/alternatorze :wink:
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
11 lutego 2008, 12:54
no wiec wlasnie w garbie elektryka nie jest zbyt skomplikowana, a glownym jej elementem, ktory moze powodowac problemy jest regulator napiecia...
mysle, ze szkoda czasu na dalsze dywagacje, najpierw Magda musi potwierdzic czy ma pradnice czy alternator a wogole to najlepiej zaczac od sprawdzenia ladowania. U mnie roznica byla tak duza, ze stan akumulatora nie mial znaczenia... pokazywalo ponad 30V i tyle ;)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
11 lutego 2008, 13:01
Majki napisał(a):widzisz, źle się wyraziłem :wink:

wstawiając inny akumulator nic Cię to nie kosztuje. w tedy sprawdzasz regulator... nie napisałem że wymieniasz. jeżeli okaże się sprawny to masz jedną możliwość z głowy.

No widzisz, nie do końca.... :wink:
Bo jak podłączysz inny akumulator do układu który daje o parędziesiąt voltów za dużo .. A i próby potrwają pewnie parenaście minut to możesz "mieć z głowy" też kolejny akumulator,( zwłaszcza jak był już trochę "po przejściach" ) i parę innych rzeczy.....
Taka metoda" eliminacji" w skrajnym przypadku może doprowadzić do "wyeliminowania" części instalacji :wink:
Pewnie że można...Czasem się udaje.
Ja bym jednak proponował miernik i trochę wiedzy....
A w przypadku jak elektrykowi zjara się nowo zamontowany regulator ,np z powodu "częściowego "zwarcia wzbudzenia- to jego zmartwienie ,(i pieniądze :wink: ) prawda ?

← Pytania i problemy