Czy ktoś obniżał ogórka?

25 lutego 2008, 10:30
Wydaje mi się że tak. Dystanse jakie miałem założone u siebie mają grubość 2 cm więc odsadzały koło na zewnątrz co w jakimś stopniu pozwalało uniknąc ocierania koła. Zacznij od założenia kół i zobaczysz jak się one sprawują i czy nie ocierają. Przy rozmiarze 195 nie powinny. Jeżeli natomiast będzie problem z ocieraniem to możliwości są dwie:

1. tańsza i szybsza - na rurowisku masz śruby regulujące promień skrętu auta i zmniejszając minimalnie ten promień przez dokręcenie tych 2 śrub pozbędziesz się ocierania ale tu brak ocierania opony = mniejszy promień skrętu ale coś za coś .

2. trochę droższa i trochę czasochłonna - wytoczyć sobie dystanse lub kupić o grubości 2 cm do odsadzenia kół z mocowaniem pod oryginalne nakrętki i zakładamy koła .Ten akurat przypadek ma zastosowanie prawie zawsze gdy zakładamy koła inne niż oryginalne.
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
25 lutego 2008, 11:34
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem..
Ale jeśli przestawi się wahacz "w dól" to auto się podniesie, a nie opuści...
25 lutego 2008, 18:01
pe-te-ro napisał(a):Wydaje mi się że tak. Dystanse jakie miałem założone u siebie mają grubość 2 cm więc odsadzały koło na zewnątrz co w jakimś stopniu pozwalało uniknąc ocierania koła. Zacznij od założenia kół i zobaczysz jak się one sprawują i czy nie ocierają. Przy rozmiarze 195 nie powinny. Jeżeli natomiast będzie problem z ocieraniem to możliwości są dwie:

1. tańsza i szybsza - na rurowisku masz śruby regulujące promień skrętu auta i zmniejszając minimalnie ten promień przez dokręcenie tych 2 śrub pozbędziesz się ocierania ale tu brak ocierania opony = mniejszy promień skrętu ale coś za coś .

2. trochę droższa i trochę czasochłonna - wytoczyć sobie dystanse lub kupić o grubości 2 cm do odsadzenia kół z mocowaniem pod oryginalne nakrętki i zakładamy koła .Ten akurat przypadek ma zastosowanie prawie zawsze gdy zakładamy koła inne niż oryginalne.

Ok, dzięki za wskazówki. Wiem już jakie ty miałeś felgi, mam oryginalne czyli punkt odniesienia mam ;) Będę mierzył a jeśli sie okaże po założeniu, że coś nie pasuje to będę coś myślał.
A możesz zamieścić linka albo jakieś foto twojego ogórka na felgach porsche i tych obecnych?? Szukałem po galeriach zlotowych ale nie znalazłem, zdjęcia na ktróeym dobrze widoczne były felgi.
www.JazdaGarBusem.pl
26 lutego 2008, 09:01
Tak na szybko to zdjęcia z felgami Porsche jakie można zobaczyć to tu ( ostatnie )

http://ratlook.pl/klub.html

Zdjęcia z nowymi felgami najwczesniej za miesiąc bo teraz auto jest rozebrane i czekam na części do obniżenia z USA.
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
26 lutego 2008, 09:12
...Michał masz rację. Wachacz w GÓRĘ a nie w DÓŁ. DUŻA pomyłka !!! Jak wyleciał mi drążek z wachaczem to szukając punktu wyjścia szedłem o jeden ząbek za każdym razem w dół bo auto było bardzo nisko i aby je wyrównać drążek szed w dół .Reasumując.

Auto w dół - wachacz w górę
Auto w górę - wachacz w dół
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
27 lutego 2008, 08:22
Ja swojego Ogórka obniżać nie zamierzam-ale że różnie w życiu bywa...Dobrze jest wiedzieć pewne rzeczy...
Mam takie pytanie ; w tylnym zawieszeniu ,na końcach tej belki-rury w którą wchodzą drążki skrętne są takie dość potężne trójkątne elementy w których obsadzony jest ten "zawiasowy " koniec szabli . Na obu ramionach tego trójkąta są takie "nadlewy" ograniczające ruch szabli w dól i górę. Chodzi mi o górny W "normalnie" ustawionym zawieszeniu szabla do niego nie dochodzi . A po obniżeniu nie będzie "dobijało " ?
27 lutego 2008, 11:17
Ja u siebie je zeszlifowałem trochę ale chyba bez potrzeby bo nie zauważyłem żeby wahacz tak daleko się wychylał . Na jednym z nich było błoto ; celowo go nie zmywałem przez dłuższy czas aby zaobserowowć jak to pracuje i stwierdzam że nie ma tak dużych wychyleń w tym miejscu. Musimy wziąć pod uwagę fakt iż wahacz jest dość długi i na długości robi się nam dobiero wartość dzięki , której obniżamy lub podwyższamy auto.
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
28 lutego 2008, 01:49
Witam!
Mam obniżonego ogórka, tył poszedł w dół o 2 zęby i jest OK. Problem jest z przodem. Mam wspawane regulatory w rurowisko i wszystko fajnie, ale auto wciąż pozostaje strasznie miękkie, a to nie dobrze. Czy jeśli wszystko jest dobrze zrobione, to napięciem wstępnym drążków w górnej i dolnej rurze da się utwardzić auto? Mam obawy że coś tam jest schrzanione, bo jak podnoszę busa do góry to już lewarka mi brakuje a koło wciąż leży na ziemi. Dony wahacz nic nie trzyma. Czy możliwym jest że źle są założone listwy, albo sam wahacz?
Czy w ogórze listwy powinny być wstępnie tak napięte, że dolny wahacz "pcha" kółko do góry, a górny na dół? czy może oba mają działaś w tę samą stronę, czyli na dół?
Coś spierniczyli, a ja nie wiem jak można utwardzić to zawieszenie, żeby się dało jeździć w ogóle.
Z góry dzięki za wszelką pomoc,
pozdrawiam
Bouli

← Rasowanie