Ja mam obniżonego ogórka ( kremowy z czarno/białą szachownicą na dachu - info dla tych którzy znają to auto). Wspawany jest obniżacz w rurowisko i sprawa wygląda tak. Na maxymalnie obniżonym zawieszeniu ( tyle na ile pozwala obniżacz ) auto idzie w dół o jakieś 9 cm .Nie polecam takiego rozwiązania gdyż nie da się jeździś na takim maxymalnym obniżeniu. Podniosłem auto o 2 cm i teraz obniżone jest o 7 cm ( ok 1-2 ząbki na obniżaczu w górę od maxa ) i jest to kompromis między komfortem jazdy a maxymalnym obniżeniem. Auto maxymalnie obniżone tańczy pod rodze , jest twarde tak że plomby z zębów wylatują

. Czytałem na sambie że trzeba wyciąć z rurowiska trzpień do którego mocowane są odboje gumowe ( ten między wachaczami ) i poprawi się wtedy trakcja ( nie będzie auto tańczyć po drodze ) natomiast nie wpłynie to na komfort jazdy i istnieje duże ryzyko pękania drążków skętnych gdyż podatne będa na duże obiążenia ( cyt z samby ).Osobiście teraz poszedłem w kierunku zamówienia w USA obniżonych zwrotnic i takiego patentu dokręcanego do tylnego wachacza co w sumie pozwoli na obniżenie auta ( przód i tył ) o całe 21 cm .Czyli tooootalna gleba

Wtedy będze trzeba podnosić auto w górę

Wg mnie wybranie ( zestaw obniżonych zwrotnic i tego patentu na obiżenie tyłu ) jest bardziej uzasadnione z dwóch powodów.
1.Koszt takiego zestawu tj. zwrotnice+ obniżaczna tył + koszty wysyłki do kraju z USA 0 to ok 2,,5 tyś a koszt obniżenia rurowiska to ok 1 tyś pln.
2. Montując taki zestaw nie ujmujemy sobie komfortu z jazdy a zwronice i paten na tył zawsze można zdemontowac przy odsprzedaży.
Jak będę przy swoim kompie to zamieszczę fotę swego ogóra i dołączę link na stronę w USA z zestawami do obniżania ogórków .