plastikowy czy metalowy
Metalowy, zdecydowanie.
Z wlokna szklanego to erzac. Sa lepszej i gorszej jakosci, ale nawet dobry z czasem peka, bo czymkolwiek go nie pokryjesz peka sam z siebie - taki material. Imituje ksztalty oryginalu lepiej lub gorzej - najczesciej gorzej. Ja mam i jak tylko znajde dobre oryginaly, natychmiast zmienie. Do nowego typu w ogole nie ma problemu, bo mozna kupic dobre-nowe.
Z wlokna szklanego to erzac. Sa lepszej i gorszej jakosci, ale nawet dobry z czasem peka, bo czymkolwiek go nie pokryjesz peka sam z siebie - taki material. Imituje ksztalty oryginalu lepiej lub gorzej - najczesciej gorzej. Ja mam i jak tylko znajde dobre oryginaly, natychmiast zmienie. Do nowego typu w ogole nie ma problemu, bo mozna kupic dobre-nowe.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Na plastiku pęka lakier, trudniej to polakierować ale ma jedną zaletę nie rdzewieje. Ja osobiście wolę tak jak w oryginale czyli metal (mocniejszy, lakieruje się bez problemu) Pytanie głównie o koszty tak naprawdę a nie o wyższość plastiku nad metalem chyba.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
O oryginalny metalowy/przedni/dziadkowy ciężko. A nowe 400PLN i to też cena nie za ideał. Mogę kupić 2 (mimo że potrzebuję 1, ale gościu chce sprzedaż komplet) przednie już z kierunkami wąskimi za 250PLN Dlatego się pytam. Nie chcę oszczędzać, więc muszę się najpierw wywiedzieć.
MagnusMM
Masz dobrego lakiernika, to plastik - tańszy i nie rdzewieje. Jeżeli nie masz pewności, że uda się dobrze pomalować, to poluj na metal. - droższy, ale mocniejszy.
Ale dziś plotę banały
Ale dziś plotę banały

Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Mam dobrego lakiernika i to nie jednego. Walcze od lat z laminatowymi blotnikami i nigdy nie udalo sie uzyskac zadawalajacego efektu ktory bylby trwaly. Chyba ze ktos ma bardzo niskie standarty.
Natomiast nie widze problemu w rdzewieniu dobrze pomalowanego blotnika. Sa inne miejsca samochodu, ktore predzej "ida". A na pewno dluzej bedziesz czekal az Ci metalowy blotnik (dobrze pomalowany) zardzewieje niz az Ci popeka laminat.
Natomiast nie widze problemu w rdzewieniu dobrze pomalowanego blotnika. Sa inne miejsca samochodu, ktore predzej "ida". A na pewno dluzej bedziesz czekal az Ci metalowy blotnik (dobrze pomalowany) zardzewieje niz az Ci popeka laminat.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Ja błotniki do poprzedniego garba przywoziłem z Niemiec - błotniki z laminatu, grubego laminatu. Super sprawa, dobrze odwzorowane. Garb z tymi błotnikami (obecnie garb Nurka) jeździ już kilka lat i nie ma żadnych pęknięć, był nawet delikatnie w jeden z błotników pęknięty i pajęczyny nie ma. Lakiernik nie miał problemu z lakierem. Polecam na nasze warunki. Chyba, ż oryginalne błotniki są dostępne to wtedy nie
Wszystko zależy.
tak ale te "laminaty" mają jakieś 1cm grubosci
zawsze sie zastanawiam co to tak naprawde jest za materiał
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Hm. Jak będę lakierował, to podjadę do warsztatu szkutniczego i zrobię zobie dwie laminatki "na kopyto". Zobaczymy, czy takie dobre
Poza tym i tak miałem przód dobalastować, bo mi lata po całej drodze.
Poza tym i tak miałem przód dobalastować, bo mi lata po całej drodze.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.