OC wielka niewiadoma

4 marca 2008, 14:47
hmmmm nie kapuje. To mogę rozwiązać w odpowiednim czasie umowę z ubezpieczycielem i nigdzie nie zawrzeć nowej? jak nie jeżdżę to nikt mnie nie sprawdzi, tak?
PS. ja po roku przerejestrowałem auto na siebie bo mi sie bardziej NO podobało niż NBA :wink: Co ciekawe współwłaścicielem jest Ojciec a w dowodzie właściciel i współ. to ja, pomylili sie bo różnica była tylko w imieniu :D
4 marca 2008, 15:00
Koleś który sprzdawał mi garba zrobił taki manewr (chyba), nie miał ciagłosci OC, sprzedał samochód swojemu bratu, brat wykupił OC i ja kupiłem od brata.
I nikt mnie się o nic nie czepia.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
4 marca 2008, 15:29
Felek napisał(a):hmmmm nie kapuje. To mogę rozwiązać w odpowiednim czasie umowę z ubezpieczycielem i nigdzie nie zawrzeć nowej? jak nie jeżdżę to nikt mnie nie sprawdzi, tak?

Teoretycznie tak. Tylko musi być zarejestrowany na Ciebie . Bo jak idziesz rejestrować to mogą w wydziale komunikacji żądać okazania polisy i ciągłości ubezpieczenia. (dotyczącego okresu w którym pojazd był twoją własnością )

← Pytania i problemy