qubek napisał(a):Michal, odwroce twoje pytanie - skoro przez 50 lat w Garbusie nie byly stosowane, to dlaczego nagle teraz ktos mialby je wsadzac?
"Dziadek orał sochom,tatko też i rosło...."
A może po to samo po co stosuje się np elektroniczny zapłon, nowoczesne oleje,lepsze gażniki, kabelki, żarówki i pewnie setki innych rzeczy - postęp.
plaster na syfa, tzn wyrobiona prowadnica ktorej komus nie chcialo sie/zJedyne co mi przychodzi do glowy to innych powodow nie mogl wymienic.
A jaka jest "norma" zużycia oleju przez sprawnego garbusa ?
Np w/g Jeżewskiego o,3 l/1000 km to rzecz normalna ,a martwić się trzeba gdy przekroczy 1l/1000km:!:

Ile z tego jest "podciągane" przez prowadnice ? Na pewno nie mało....
To ze w Garbusie prowadnice sa szczelne bez stosowania dodatkowych, komplikujacych konstrukcje i ulegajacych awariom/zuzyciu elementom to swiadczy predzej o jakosci konstrukcji a nie o jej nienowoczesnosci.
"Unowoczesnianie" tego na sile wydaje sie tracic troche podejsciem kolegi Muterka 
Ale ja tam nie wiem - nigdy nie przyszlo mi to do glowy.
Prowadnice w garbusie nie są ani jakiejś super jakości ani konstrukcji. I nie są szczelne. Tak jak w każdym innym silniku. I właśnie dlatego współcześnie stosuje się powszechnie uszczelniacze.
Podejrzewam (sprawdzę )że garbus ma nawet większy luz prowadnica/trzonek z powodu większych obciążeń termicznych (i odkształceń) - chłodzenie powietrzem.
Komplikacja konstrukcji ? A jakaż ? Uszczelniacz za parę groszy ?
Pewnie że nie jest to sprawa "życia lub śmierci" i na pewno nie będę bebeszył silnika na chodzie w celu ich montażu... Ale przy okazji naprawy-czemu nie ?
Z tym że powód niestosowania uszczelniaczy zaworów może być inny ;
hamują one przepływ oleju między trzonkiem i prowadnicą - przedostawanie się oleju do komory spalania -ale tym samym pogarsza się ich smarowanie. Może to pociąga konieczność stosowania innych materiałów? A to już trochę więcej niż parę złotych...I może to był powód niewprowadzenia tego przez fabrykę ? Wszak garbus miał być tani. Może w momencie wchodzenia uszczelniaczy do powszechnego użycia dni produkcji garbusa i tak były policzone i zwyczajnie się nie opłacało ? -W skali produkcji masowej koszt wprowadzenie nawet drobnych zmian może być całkiem spory- to nie tylko koszt samych elementów ale i zatrzymanie "taśmy" zmiana technologi itd. Może o to chodziło ? Nie wiem. I szczerze to akurat mnie średnio ciekawi. Natomiast odnośnie wspomnianej konieczności (być może

) stosowania innych materiałów to chętnie bym się czegoś dowiedział konkretnego...
Bo ja, przy okazji (oby jednak jej nie było

) to uszczelniacze założę.
A to że spadają to argument średnio mnie przekonujący - może trzeba to lepiej dopasować ? np wytoczyć na prowadnicy jakieś "gniazdo " ? Przecież setki tysięcy silników z tym jeździ i działa . Przy takiej konkurenci i walce o zysk- jakby to był tylko gadżet to na pewno by z niego zrezygnowano.
Ps
nawet w "gównianxm" silniku od kosiarki można też spotkać ....