Jestem za.
Niestety nie mogę podać żadnego w pełni pozytywnego przykładu.
Radzę omijać natomiast całkiem znane zakłady w Warszawie i okolicach -
Podaję w kolejności chronologicznej, więc może część się poprawiła...
1) Zakład Sympaty Garbi pana Sobczyka w Aninie.
NA początku wszystko wyglądało wspaniale i było w miarę znośnie do momentu gdy zatrudnił praktykantów. Szczytem było to, że przy którejś okazji niedokręcił śruby na półosi i dodatkowo nie zabezpieczył zawleczką przed odkręcaniem. I gdyby nie kolejny Warsztat do którego trafiłem przypadkim to mógłbym być już dawno pod ziemią.
2) Warsztat pana Wojtka na Złotym Rogu - sprawia bardzo miłe wrażenie i nie jest drogi. Cena usług z reguły wliczona jest w cenę cześci, które on dostarcza. Robił mi wiele rzeczy które się jeszcze nie odezwały ponownie, ale robota przedniego zawieszenia w moim 1302 na moje własne życznie przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Wziął 800zł ponoć za wymianę moich starych pordzewiałych trochę kolumn MCPhersona na nowsze i zdrowiej wyglądające razem z hamulcami. I okazało się , ze samochód w zasadze prawie nie hamuje, a w zawieszczeniu zaczęłu się stuki i dobijania już po 2 miesiącach. Czyli zapłaciłem 8 stów za to że jest gorzej. Mało tego potem przy rozbierani w jeszcze innym zakładzie o którym potem wspomne okazaało się że mam dwa całkiem różne amortyzatory, oba w stanie agonalnym z czego jede rozleciał się całkiem podczas wyjmowania.
3)
Pan Andrzej Wszółkowski.
Ten mechanik jest związany ze Złotym Rogiem i zajmuje się poważniejszymi naprawami silnikowymi. Niestety remontował mój silnik.
Podejrzewam, ze całkiem niepotrzebnie. Zainkasował za to 2,5 tysiąca złotych twierdząc, że same części i obróbki kosztowały go 1800zł.
Dał ustną gwarancję na przbieg rzędu 100 tysięcy kilometrów.
Ostatnio ten silnig został rozebrany po przejechaniu około 10 tyś km.
I cała smutna prawda ujrzała światło dzienne. Szkoda gadać, bo możnaby długo tylko po co. Wystarczy zapytać Chrisa, który ten silnik rozbierał.
jednym słowem panewki główne można było wypchnąć palcem ze swoich gniazd, a wewnątrz bloku pływało całkiem sporo "smarków" silikonu skutecznie zakłócając obieg oleju.
Słowem - Dyletanctwo. Jak ne był w stanie wyregulowac mi kiedyś silnika na wolnych obrotach, to twierdził, że te 1600 tak mają, bo wysilone są i w ogóle...
POZYTYWNY WYJĄTEK --- Lakiernictwo - Św.P. Kucharz - Sławek Grądzki.
Bez zarzutu. I to nie dlatego, że o zmarłych tylko dobrze.
Po prostu potrafił się przyłożyć do roboty. Lakier akrylowy+bezbarwny na całym samochodzie razem z przygotowaniem i komorą bezpyłową i wygrzewaniem zajęło mu 2 tygodnie. Poza tym zapalony garbusiarz.
Oby takich więcej było.
-----------------------------------------------------------------------------
Teatime Tuning.
Nie moge się wypowiadać do końca, bo jeszcze nie ma efektów pracy najważniejszej, czyli 1914cc. Ale nawet do spraw bardziej błachych podchodzą profesjonalnie.
Niestety wszystko tam trwa dość długo i czasem nie można się do nich dodzwonić, ponieważ chłopaki robią to z zamiłowania, a nie dla pieniędzy - pracują w warsztacie po godzinach normalnej pracy.
Ciekaw jestem Waszych opinii na temat innych warsztatów w Warszawie i okolichach.