Grubość gumy

27 marca 2008, 19:20
Czy ktoś pamięta lub wie jaką powinny mieć grubość gumy pod nadwozie w miejscu łączenia z podłogą? Zresztą chodzi o miejsce jak na zdjęciu. W abc garbus są dwie grubośći 10 i 17mm?

Zdjęcie nie zachowało się
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
28 marca 2008, 10:32
Ktokolwiek?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
28 marca 2008, 11:45
Karo moze zmierzy jak bedzie w domu? Generalnie guma sie wsadza na tyle gruba, na ile jest miejsca miedzy blacha nalezaca do podwozia a ta nalezaca do nadwozia. A jako ze wspawywales reperaturke nadwozia, to twoja blacha nijak sie pewnie ma z polozeniem seryjnej, chyba ze blacharz z miejsca ja odwiercil od reszty reperaturki i chce wspawac wlasciwie, na koncu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2008, 12:38
qubek napisał(a):Karo moze zmierzy jak bedzie w domu? Generalnie guma sie wsadza na tyle gruba, na ile jest miejsca miedzy blacha nalezaca do podwozia a ta nalezaca do nadwozia. A jako ze wspawywales reperaturke nadwozia, to twoja blacha nijak sie pewnie ma z polozeniem seryjnej, chyba ze blacharz z miejsca ja odwiercil od reszty reperaturki i chce wspawac wlasciwie, na koncu.

Generalnie ma to tak wyglądać że budę trzeba będzie dostosować do podłogi a podnosząc tył zmienia się szczelina przy drzwiach (zgrać to z progiem jeszcze) i teraz trzeba będzie tak dać tą reperaturkę żeby i guma wlazła i buda prosta była. Strach się bać ale jestem w najgorszym momencie remontu i trzęsę się strasznie żeby to dobrze wyszło. Kupiłem i 10 i 17mm żeby mieć w razie czego ale wolałem zapytać. W sobotę będe u blacharza zobaczyć co i jak i zawlec mu resztę blach. Ech same stresy.

Edit: Jeszcze nic nie było cięte bo czekaliśmy na reperaturki żeby zobaczyć jak to się ma do rzeczywistość i niestety nie wygląda jakby się udało coś z tego użyć:? Liczę na inteligencję gościa, który to robi niestety.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
28 marca 2008, 13:15
Vw_RaF napisał(a):
qubek napisał(a):Karo moze zmierzy jak bedzie w domu? Generalnie guma sie wsadza na tyle gruba, na ile jest miejsca miedzy blacha nalezaca do podwozia a ta nalezaca do nadwozia. A jako ze wspawywales reperaturke nadwozia, to twoja blacha nijak sie pewnie ma z polozeniem seryjnej, chyba ze blacharz z miejsca ja odwiercil od reszty reperaturki i chce wspawac wlasciwie, na koncu.

Generalnie ma to tak wyglądać że budę trzeba będzie dostosować do podłogi a podnosząc tył zmienia się szczelina przy drzwiach (zgrać to z progiem jeszcze) i teraz trzeba będzie tak dać tą reperaturkę żeby i guma wlazła i buda prosta była. Strach się bać ale jestem w najgorszym momencie remontu i trzęsę się strasznie żeby to dobrze wyszło. Kupiłem i 10 i 17mm żeby mieć w razie czego ale wolałem zapytać. W sobotę będe u blacharza zobaczyć co i jak i zawlec mu resztę blach. Ech same stresy.

Edit: Jeszcze nic nie było cięte bo czekaliśmy na reperaturki żeby zobaczyć jak to się ma do rzeczywistość i niestety nie wygląda jakby się udało coś z tego użyć:? Liczę na inteligencję gościa, który to robi niestety.

Moze wygaduje tutaj tajemnice zawodowe, ale
Powodem dla ktorego nie oddajemy samochodow (ta, to juz liczna mnoga) gdzie indziej niz do Atysa jest to, ze on zdaje sobie sprawe ze kluczowym elementem jest spawowanie blach nie tak zeby reperaturki do siebie pasowaly, ale zeby samochod zachowal ksztalty oryginalu.
Jesli chodzi o ta konkretna reperaturke, to on ja wykorzystywal (nigdy cala) ale pierwsza rzecz bylo wywalenie tego wzmocnienia, a dopiero po przymocowaniu reszty - przyspawanie go na miejsce. Spasowanie reperaturki razem z tym wzmocnieniem bylo bez sensu - polozenie wzmocnienia wzgledem wyciec w reperaturce sie nie zgadzalo.
Co do czesci gdzie Ci sie buda podnosi i zmieniaja szczeliny, to musialbys lepiej wytlumaczyc. Tak czy siak, moze wytnij (odwierc zgrzewy) wzmocnienie z mocowaniem, wspawaj reszte reperaturki a potem przyspawaj wzmocnienie tak, zeby buda dobrze lezala na podwoziu?
Ale faktem jest, ze pasowac trzeba cos do czego (i dobrze miec nieremontowanego Garba podobnego typu pod reka zeby moc zdjac wymiary)
Dlatego Atys np moze wyciagnac przod Garba, jesli ma oryginalny blotnik za wzor, albo wyciagnac blotnik, jesli masz prosty przod, ale nie zgadza sie na wyciaganie przodu i blotnikow na raz.
W przeciwienstwie do jednego wymienionego na tym forum partacza z Otwocka
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2008, 16:00
Quba bardzo chętnie podyskutuję z Tobą ale jak wrócę z roboty, bardzo mi miło że próbujesz mi pomóc bo jednak masz większy bagaż doświadczenia niż ja w sprawie remontów ale poprostu teraz nie mogę się ogarnąć i wypowiedzieć.

Kolejnym problemem jest to że garb był już raz "remontowany" i zostało to tak spie..... że nie jestem w stanie tego opisać więc powrót do poprawnej geometri auta jest bardzo trudny.

Po drugie jak się okazało podczas tego remontu garb został kiedyś dość konkretnie walnięty z przodu :?

Po trzecie jakość reperaturek jeszcze to pogarsza i przeszkadza (kupiłem wszystkie możliwe jakie były w sprzedaży i wiem że nie będą w całości wykożystane bo są dziadowskie).

Na szczęście gość, który to robi sprawia wrażenie myślącego a pozatym sam jeździ garbem zbliżonym rocznikowo i konstrukcyjnie do mojego więc to mnie trochę ratuje.

Byłem u niego z Ginem, który twierdzi że zna człowieka i z garba zrobi garba. Czas pokaże.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
28 marca 2008, 20:57
Dobra teraz na spokojnie wyjaśnie o co chodzi z moją budą.

Poprzedni remont polegał na wymianie i zespawaniu karoseri z progiem co jest powiedzmy normalne ale w tym przypadku już zostało skopane bo otwór na drzwi już nie był taki jak powinien nie mówiąc o progach, które zostały dorobione, a później cała karoseria została częściowo zespawana z podłogą, która była łatana tym co było pod ręką.

To było przed zakupem tego samochodu.

Następnie rozebrałem garba i dałem do lokalnego (w Skierniewicach) blacharza, który po odcięciu budy od progów :!: a nie budy z progami od podłogi zabrał się za remont, który naszczęście przerwałem. Garbus wtedy wyglądał gorzej niż ten z Otwocka.

Teraz garbus wylądował u następnego blacharza, któremu zrobienie od podstaw podłogi z głowicą tunelu itd zabrało 4 miesiące (muszę przyznać że wg mnie wygląda to bardzo dobrze zwłaszcza że część tunelu uszkodzona została po wypadku). W tym czasie z pod warstwy szpachli i innych tynków, naspawanych blaszek itp wyłoniła się goła buda, która nie ma progów więc cała sztywnośc opiera się na dachu :!: :!: czyli jej nie ma i teraz zaczyna się ta straszna część.

Popraw mnie Quba jak się mylę w toku myślenia:

Budę należy osadzić wstępnie na progach, które powinny być przykręcone do podłogi. W tym momencie zakładamy drzwi i próbujemy tak ustawić budę żeby linia pionowa drzwi zgadzała się ze słupkiem "B" i przetłoczenie poziome na drzwiach i budzie było w tym samym miejscu.
Jak na zdjęciu:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się


Dopiero wtedy łapiemy budę z progami.

Jak już mamy taki zestaw wtedy tniemy tylną część budy starając się zachować maksymalną ilość zdrowych blach łatając to fragmentami reperaturek dopasowanych do budy - podłogi. Stąd tak duża ilość reperaturek. Osobno kupiłem wnęki błotników, mocowania zderzaków, wzmocnienia które są na pierwszej fotce tam gdzie się pytam o grubość tej gumy i osobno pas z gwintami do błotników. Z tych elementów powycinane zostaną fragmenty, które będą użyte do wypełnień.

Ale żeby osadzić wstępnie budę na progach i podłodze muszę znać orientacyjne wymiary podkładek gumowych jakie były stosowane w standardzie z tyłu i z przodu garbusa. Następnie to usztywnić (zespawać punktowo progi z budą) i kontynuować łatanie budy.

Jeśli się mylę to proszę mnie popraw.

Się rozpisałem :-)
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
28 marca 2008, 21:21
O kurwa! :shock:
Musisz kochac tego Garbusa, ja bym sobie dal siana.
Ale glaby...
Tak, generalnie masz racje. Tylko ze mysle ze w takim wypadku kilka mm roznicy w odleglosci mocowan tylnych blotnikow z podloga niewiele zmieni...
Ja chrzanie, sorry, ale jakim trzeba byc debilem zeby od tak odciac bude od progow i ja odstawic?!?! To nie jest brak doswiaczenia. To po prostu debilizm!
Nigdy nie mialem do czynienia z samochodem, w ktorym bylby wyciety na raz wiecej niz jeden prog. A i z jednym progiem wycietym jest to cholernie trudna robota ktorej w zyciu bym sie nie podjal.
Zwlaszcza ze jest jeszcze kwestia nie tylko zgranie drzwi tak jak mowisz. Przeciez mozesz zgrac, te plaszczyzny beda sie zgadzac, a caly bok, tzn slupek A i drzwi beda np za bardzo na zewnatrz, za bardzo oddalone od tunelu. Wtedy wszystko sie bedzie niby zgadzac, ale Garb bedzie szerszy. Nowe progi z ktorymi mialem do czynienia mialy wlasnie taka tendencje, ze byly uksztaltowane tak, ze jesli wspawalo sie je bez ciecia i przeginania to wypychaly na zewnatrz slupek A. Zobacz ze na tym zdjeciu:
Zdjęcie nie zachowało się
Sam poczatek progu nie zgrywa sie dobrze z plaszczyzna nadkola, jest za bardzo w srodek. To dlatego, ze gdyby go wspawac na rowno, to wtedy slupek bylby za bardzo na zewnatrz. A ten prog byl i tak poprawiany, bo oryginalnie bylo gorzej. Na dodatek to byl lepszy z progow. To ze byl tez zwichrowany, nie wspomne.
Dlatego - powodzenia. Masz puzzle 3D, tylko o tyle specyficzne, ze nie jest tak ze jakis element pasuje w jedno miejsce a w inne nie. W twoich puzzlach zaden element nie pasuje.
Mysle ze powinienes zdjac miary z innego Garbusa, ale znalezc takiego, ktory nie byl nigdy remontowany. To moze byc trudne. Hmm - nie wiem czy Elvisa nie byl wlasnie tylko malowany?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2008, 22:16
Tak kocham to auto. Wiesz pierwszy garbus itd. Mam sentyment do niego. Ale masz rację teraz jest jeszcze rebus z odległościami słupków A-A i B-B od siebie. Liczę na to że płat blachy pod tylnym siedzeniem utrzymuje jakoś budę na rozjechanie się w poprzek i poszycie wewnętrzne bagażnika :? . Dobre jest to że gość, który to rzeźbi ma garba o rok młodszego i nie remontowanego, więc wzoruje się na nim, ale rebus jest straszny i co najgorsze czaso, kaso i nerwo chłonny. Czasem zastanawiam się czy nie dać sobie spokoju z tym garbem ale jakoś tak nie mogę :(

Poza tym już za dużo kasy poświęciłem na ten samochód. W pudełkach leży już całe kompletne zawieszenie przednie i tylne, cały układ hamulcowy z tarczówkami, uszczelki wszystkiego co się da,kompletna elektryka, lampy, śróbki i inne graty wszystko kupowane nowe w Niemczech lub Hadze bo wtedy (2001) był to jedyny sklep poza sklepem w Częstochowie. I tak to leży wszystko. Został jeszcze silnik do skończenia, ta buda nieszczęsna i lakier a później z górki.

Co do Atysa. Sądzę że Tomek nie zabrał by się za remont tak zniszczonego auta bo robił by go 2 razy dłużej niż "normalnego" garba. Do niego poślę Kasi garba i zobaczymy kto dostąpi zaszczytu remontu '65. Taki konkurs wewnętrzny :-) Ale czy życia starczy?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
28 marca 2008, 22:49
Oj masz racje. Na taki remont, to pewnie by dal cene zaporowa.
Ale rozumiem - ja tez mam w garazu pierwszego Garbusa i tez nie mam zamiaru sie go pozbywac.

Ale wracajac - skoro remontujacy sam ma Garbusa, to skad pytanie o grubosc gumy?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2008, 22:55
Prosta odpowiedz. Poprostu chcę mieć potwierdzone czy wszystko jest ok. Powinno być 10mm. Po tylu "remontach" sprawdzam wszystkie informacje z kilku źródeł żeby mieć 100% pewności.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
29 marca 2008, 09:34
Vw_RaF napisał(a): Osobno kupiłem wnęki błotników, mocowania zderzaków, wzmocnienia które są na pierwszej fotce tam gdzie się pytam o grubość tej gumy i osobno pas z gwintami do błotników. Z tych elementów powycinane zostaną fragmenty, które będą użyte do wypełnień.


a ja tak zapytam..czy nei lepiej bylo kupic kompletne tylne nadkole ktore idzie od konca drzwi do samego konca garba? i wspawac tylko np dol ponizej szyby bocznej ??
PozdraVWiam
Bogdan
29 marca 2008, 11:23
Już odpowiadam. Mój garb nie jest tak skorodowany że wymagał aż wycięcia całego boku. Staramy się zachować maksymalną ilość oryginalnej zdrowej blachy. To nie wygląda tak że tnę na paski garba i później go składam. Jedynym problemem są tak naprawdę progi i brak sztywności dolnej części budy.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
9 kwietnia 2008, 22:14
Vw_RaF napisał(a):Budę należy osadzić wstępnie na progach, które powinny być przykręcone do podłogi. W tym momencie zakładamy drzwi i próbujemy tak ustawić budę żeby linia pionowa drzwi zgadzała się ze słupkiem "B" i przetłoczenie poziome na drzwiach i budzie było w tym samym miejscu.


Dopiero wtedy łapiemy budę z progami.

A czy można też zrobić tak ?
Zespawać słupki na krzyż tak aby właśnie nie stracić ''formy'' .
Można byłoby wtedy wyciąć progi wymienić bez utraty kształtu , czy dobrze myślę ?
Wczoraj przyjechały do mnie progi , garb jest już rozebrany i chciałbym zrobić to najlepiej .

pozdr
http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/

← Pytania i problemy