Szukam zakładu w Warszawie gdzie można wyprać solidnie i dobrze tapicerkę samochodową w aucie. Tym razem nie chodzi o garba ale tzw.zastępczaka.
Wielkie pranie
Czy wszyscy na forum to brudasy?
Nurek napisał(a):Czy wszyscy na forum to brudasy?
nie, niektórzy maja skórzana tapicerke
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Na każdej dobrej myjni ręcznej. Na gocławiu w połowie Fieldorfa jest fajna myjnia.
hej ja troche dalej poszedłem w zastępczaku KANCIAKU
rozebrałem całe fotele i wpakowałem do pralki efekt rewelka jak nowe .. pozdr ale pracysporooo
Na Bródnie jak zjedzie się z mostu Grota w ul. Wysockiego to tam zaraz po prawej stronie jest taka zielona duża myjnia (nazwy za cholerę nie pamiętam) . Prałem tam 2 razy tapicerkę i efekt świetny. Żeby nie skłamać 3 lata temu kosztowało to 300 PLN
Nurek napisał(a):Czy wszyscy na forum to brudasy?My jestesmy poprostu tak czysci ze nie uswinilismy swojej tapicerki

Barzant napisał(a):Nurek napisał(a):Czy wszyscy na forum to brudasy?My jestesmy poprostu tak czysci ze nie uswinilismy swojej tapicerki![]()
![]()
![]()
Ty w szczegolności. W sumie czy kurz może się zabrudzić
Powiem tak, standardowe ceny prania powinny być mniej więcej takie:
fotel -> 20-30pln sztuka
kanapa -> 40-50pln
boczki -> 10-15pln
podłoga -> za dużo zmiannych niestety. Bywało że za 20, a i za 60pln.
podsufitka -> ciężko znaleźć dobry zakład. W każdym razie około 40-50pln (jest to po prostu strasznie upierdliwe, a jak ktoś nie umie to plamy wyjdą).
Generalnie standard to fotele,kanapa i boczki - w najgorszym wypadku powinni brać ok 170pln. Więcej to zdzierstwo. Myjnie liczą sobie sporo, bo to jednak czasochłonne zajęcie i wyłącza przynajmniej jednego pracownika na kilka godzin, kiedy może zarobić dla firmy większe pieniądze tylko myjąc z zewnątrz auta.
fotel -> 20-30pln sztuka
kanapa -> 40-50pln
boczki -> 10-15pln
podłoga -> za dużo zmiannych niestety. Bywało że za 20, a i za 60pln.
podsufitka -> ciężko znaleźć dobry zakład. W każdym razie około 40-50pln (jest to po prostu strasznie upierdliwe, a jak ktoś nie umie to plamy wyjdą).
Generalnie standard to fotele,kanapa i boczki - w najgorszym wypadku powinni brać ok 170pln. Więcej to zdzierstwo. Myjnie liczą sobie sporo, bo to jednak czasochłonne zajęcie i wyłącza przynajmniej jednego pracownika na kilka godzin, kiedy może zarobić dla firmy większe pieniądze tylko myjąc z zewnątrz auta.
VW T1 1200 1971
Barzant napisał(a):Nurek napisał(a):Czy wszyscy na forum to brudasy?My jestesmy poprostu tak czysci ze nie uswinilismy swojej tapicerki![]()
![]()
![]()
zapomniales dodac ze nie dotyczy Renifera ktory to tapicerki nie ma

"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
tu masz niezłą dedykowana VW myjkę , nie znam adresu 
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
olo xxx napisał(a):tu masz niezłą dedykowana VW myjkę , nie znam adresu
Zdjęcie nie zachowało się
super fotka
Nurek napisał(a):Słyszałem,że słonie lubią garbusy....olo xxx napisał(a):tu masz niezłą dedykowana VW myjkę , nie znam adresu
Zdjęcie nie zachowało się
super fotka
kojarzą im się..

Nieznośna lekkość butów
no przecież to widać 
słonie nie są głupie. wiedzą co najlepsze:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
słonie nie są głupie. wiedzą co najlepsze:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się