do poczytania
Ale trudu pracy pieniędzy dobrze ulokowano w tym garbusie. Jak dla mnie kawał dobrej roboty. Gratulacje dla właściciela 

Ciekawostką jest to, że choć literatura podaje prędkość maksymalną dla tego modelu jako 115 km/h, brązowe Cappuccino rozpędza się do prędkości 160 km/h

Nieznośna lekkość butów
ADI napisał(a):Ciekawostką jest to, że choć literatura podaje prędkość maksymalną dla tego modelu jako 115 km/h, brązowe Cappuccino rozpędza się do prędkości 160 km/h![]()
Kubica nie ma szans
nie bede tworzyl nowego topiku ... bo nie umiem ... trzuce to tu
53-letniego elektryka z Wołogdy Jurija Lialina żona namówiła, by pojechał do szpitala. W jej słowa o rękojeści noża sterczącej mu między łopatkami uwierzył dopiero wtedy, gdy potwierdzili je lekarze.
Jak powiedział lokalnej gazecie chirurg z rejonowej lecznicy, doktor Wiktor Biełow,
Rączka noża sterczała z pleców, kiedy chorego przywieziono na oddział. Zwykłego noża kuchennego, z ostrzem długości 15 centymetrów. Nóż wszedł w tkanki miękkie, szczęśliwym trafem nie naruszając ważnych organów. Tylko nieznacznie zahaczył o ściankę płuca. Potrzebny był niewielki zabieg. Chory skarżył się, że niewygodnie mu się spało - poza tym obecności noża w ogóle nie zauważył.
Jurijowi z wielkim trudem udało się zrekonstruować sposób, w jaki noża w plecach się nabawił. Jak łatwo się domyślić, był wówczas... nietrzeźwy.
Wieczór spędził z kolegą, zatrudnionym w charakterze nocnego stróża. Przy wódce doszło jednak między nimi do tak poważnej różnicy zdań, że wyczerpawszy inne argumenty stróż sięgnął po broń białą - w postaci noża do chleba.
Widząc, że nastrój przeminął bezpowrotnie, Jurij udał się na spoczynek. Rankiem, nie czując się na siłach stanąć do pracy zarobkowej, postanowił wrócić autobusem do domu.
Z nożem w plecach. Jak widać, w Wołogdzie byle co nie robi na ludziach wrażenia.
W domu spożył śniadanie i położył się spać. Na obecność ciała obcego w plecach uwagę zwróciła mu żona. Której, jak już wiemy, nie uwierzył.
Stróż-nożownik zgłosił się na milicję sam, dręczony wyrzutami sumienia. Karę poniesie i tak, choć ugodzony kolega czuje się absolutnie zdrowy i nie ma do stróża żadnych zastrzeżeń.
Oto co znaczą męska przyjaźń, hart ducha i prawdziwe, rosyjskie twardzielstwo.
53-letniego elektryka z Wołogdy Jurija Lialina żona namówiła, by pojechał do szpitala. W jej słowa o rękojeści noża sterczącej mu między łopatkami uwierzył dopiero wtedy, gdy potwierdzili je lekarze.
Jak powiedział lokalnej gazecie chirurg z rejonowej lecznicy, doktor Wiktor Biełow,
Rączka noża sterczała z pleców, kiedy chorego przywieziono na oddział. Zwykłego noża kuchennego, z ostrzem długości 15 centymetrów. Nóż wszedł w tkanki miękkie, szczęśliwym trafem nie naruszając ważnych organów. Tylko nieznacznie zahaczył o ściankę płuca. Potrzebny był niewielki zabieg. Chory skarżył się, że niewygodnie mu się spało - poza tym obecności noża w ogóle nie zauważył.
Jurijowi z wielkim trudem udało się zrekonstruować sposób, w jaki noża w plecach się nabawił. Jak łatwo się domyślić, był wówczas... nietrzeźwy.
Wieczór spędził z kolegą, zatrudnionym w charakterze nocnego stróża. Przy wódce doszło jednak między nimi do tak poważnej różnicy zdań, że wyczerpawszy inne argumenty stróż sięgnął po broń białą - w postaci noża do chleba.
Widząc, że nastrój przeminął bezpowrotnie, Jurij udał się na spoczynek. Rankiem, nie czując się na siłach stanąć do pracy zarobkowej, postanowił wrócić autobusem do domu.
Z nożem w plecach. Jak widać, w Wołogdzie byle co nie robi na ludziach wrażenia.
W domu spożył śniadanie i położył się spać. Na obecność ciała obcego w plecach uwagę zwróciła mu żona. Której, jak już wiemy, nie uwierzył.
Stróż-nożownik zgłosił się na milicję sam, dręczony wyrzutami sumienia. Karę poniesie i tak, choć ugodzony kolega czuje się absolutnie zdrowy i nie ma do stróża żadnych zastrzeżeń.
Oto co znaczą męska przyjaźń, hart ducha i prawdziwe, rosyjskie twardzielstwo.
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
ADI napisał(a):Ciekawostką jest to, że choć literatura podaje prędkość maksymalną dla tego modelu jako 115 km/h, brązowe Cappuccino rozpędza się do prędkości 160 km/h![]()
Może wtedy miał koła ze stara 200?
d.bois napisał(a):Elvis kiedyś swoim fioletowym rozpędził się do 140ADI napisał(a):Ciekawostką jest to, że choć literatura podaje prędkość maksymalną dla tego modelu jako 115 km/h, brązowe Cappuccino rozpędza się do prędkości 160 km/h![]()
Może wtedy miał koła ze stara 200?

Nieznośna lekkość butów
Wiecman napisał(a):Z nożem w plecach. Jak widać, w Wołogdzie byle co nie robi na ludziach wrażenia.
Liska napisał(a):Tak to się kończą małe sprzeczki między kumplamiWiecman napisał(a):Z nożem w plecach. Jak widać, w Wołogdzie byle co nie robi na ludziach wrażenia.
ludzie muszą tam być nieźle "znieczuleni"
![]()
Ciekawe czy spał n aplecach skoro pisze,że niewygodnie mu się spało Nieznośna lekkość butów
13 października 2008, 13:40Nissan kpi z Porsche !
13 października 2008, 14:46Re: Nissan kpi z Porsche !
Nurek napisał(a):Nissan kpi z Porsche !!!
http://motoryzacja.interia.pl/samochody/produ…pi-z-porsche,1193533
hehe dobre
29 października 2008, 08:57Volkswagen najcenniejszą giełdową spółką - przez chwilę
Volkswagen najcenniejszą giełdową spółką - przez chwilę
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,58…___przez_chwile.html
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,58…___przez_chwile.html
Z tym GTRem to rzeczywiście niezły numer, ale widziałem na którymś obcojęzycznym kanale motoryzacyjnym test torowy GTR'a, 3Mpower i Carrery tej najmocniejszej. Gt-r zlał ich jak talala...
niemiecki Meksyk, meksykański Niemiec 

Aduś napisał(a):Ale trudu pracy pieniędzy dobrze ulokowano w tym garbusie. Jak dla mnie kawał dobrej roboty. Gratulacje dla właścicielaNiby o gudstach nie powinno się dyskutować - autko nie jest w moim guscie i tyle. Fotele, kierownica..Ech, mam artykuł o nim w jakiejś gazecie- moim zdaniem auto nieco kiczowate. JAk można tak skrzywdzic MExa????