Mam silnik po remoncie, gaźnik po regeneracji i gdy w czasie jazdy delikatnie i stopniowo dodaję gazu to jest moment w którym silnik się tak jakby dusił ale tylko przez chwilę później jest dobrze, ale gdy gwałtownie dodam gazu to wszystko jest ok. Nieraz jeszcze gdzieś sobie strzeli (chyba w gaźnik) ale nie jestem pewien.
Kłopoty z silnikiem
Hmmm. To że gaźnik jest po regeneracji wcale nie musi oznaczać, że powinien działać idealnie.
Zasadniczo to co piszesz (niestety dosyć ogólnie więc ciężko o konkretną poradę) może wiązać się ze złym ustawieniem lub usterką gaźnika czy też złym ustawieniem lub usterką układu zapłonowego. Jest to jak widzisz dość szerokie spektrum możliwości. Musisz pokombinować i w jakiś sposób dojść do przyczyny niedomagań. Może masz możliwość pożyczenia dobrego gaźnika, co by sprawdzić czy to nie jego wina.
Po pierwsze sprawdzić i ewentualnie ustawić dobrze zapłon.
Gdy masz pewność, że z zapłonem wszystko jest ok, dopiero zabieraj się za gaźnik, choć wtedy to już może nie być konieczne.
PozdraVWiam
Gdy masz pewność, że z zapłonem wszystko jest ok, dopiero zabieraj się za gaźnik, choć wtedy to już może nie być konieczne.
PozdraVWiam
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
Na kole pasowym mam jeden znak i on chyba powinien być ustawiony na lini składania silnika?
Ja sugeruję jeszcze sprawdzić styki, czy nie są nadpalone i czy jest odpowiednia przerwa.
(o\_|_/o) Kermit & Kas VS. (o\_|_/o) Elmo, Grover & Barzant VS. (o\_|_/o) Badox & Kubuś - My Love :]
www.kfota.pl
www.kfota.pl
Szukaj w archiwum o ustawianiu zapłonu i ewentualnie regulacji gaznika.Mozesz skorzystać z porad Jezewskiego / autor książki/ w tej kwestii. Po zalozeniu silnika nalezy pobawic się z regulacją zapłonu i gaznika, mechanik pewnie zrobil to za szybko. Odstęp na stykach przerywacza też nalezy sprawdzić. Moim zdaniem strzelanie to złe ustawienie mieszanki lub zapłonu, a przyduszanie się moze miec wiele przyczyn, nalezy je elimiowac po kolei / u siebie jestem w trakcie/...Ale to nie jest zadna tragedia, a kwestia regulacji/czyszczenia zapewne...
ŁukaszZcki napisał(a):Na kole pasowym mam jeden znak i on chyba powinien być ustawiony na lini składania silnika?
co by sie nie rozpisywac
ustawianie zapłonu metodą najprostszą
http://bogdangarb.za.pl/Porady/zaplon.html
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Mam podobnie po wsadzeniu silnika, z tym, że przy gaźnikach nie dłubałem. Podejrzewam pękniętą membranę pompki przyspieszacza? Ale jak ktoś znajdzie pewną przyczynę, będę wdzięczny.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Dzikowy napisał(a):Mam podobnie po wsadzeniu silnika, z tym, że przy gaźnikach nie dłubałem. Podejrzewam pękniętą membranę pompki przyspieszacza? Ale jak ktoś znajdzie pewną przyczynę, będę wdzięczny.Chyba nie liczysz,że ktoś znajdzie znajdzie "pewną przyczynę" przez internet
A tak a propos pompki przyspieszcza to prawdopobone z tym,żę obstawiał bym zapchany kranik.Przerabiałem podobne objawy w trzech różnych gaźnikach w trzech różnych garbusach i za każdym razem wymiania kranika dawała natychmiastowe i rewewlacyjne efekty.Dodam,że w jednym przypadku obajwy były dośc dramatyczne,bo nie dość ,że strzelał to jeszcze każde wciśnięcie gazu powodowało ,że silnik się natychmiast dusił.
Oczywiście jeśli sprawdzić ew. wymienić membrany pompki przysp oraz uszczelki gaźnika na pewno warto,żeby możliwie maksymalnie ograniczyć ew. nieszczelności i zubażanie mieszanki przez zasysanie czystego powietrza
Nieznośna lekkość butów
A propos ustawiania zapłonu to polecałbym znalezienie kogoś ze stroboskopem, bo ustawianie na żarówkę daje bardzo duży margines błędu i zwykle jest tak, że albo się uda albo się nie uda albo będzie się wydawało się, że się udało ale i tak będzie źle. 
garbaty napisał(a):A propos ustawiania zapłonu to polecałbym znalezienie kogoś ze stroboskopem, bo ustawianie na żarówkę daje bardzo duży margines błędu i zwykle jest tak, że albo się uda albo się nie uda albo będzie się wydawało się, że się udało ale i tak będzie źle.To nie jest aż takie trudne.Przerabialiśmy z Rafem ostatnio w '65 i żarówką 6 V całkiem przyzwoicie udało nam się ustawić
Nieznośna lekkość butów
Ja nie zauwazam duzych rozbieznosci miedzy ustawieniem statycznym (na zarowke) a na stroboskop. Jasne ze dobrze stroboskop miec, a trzeba jesli silnik i aparat sa nieseryjne, ale w serii lampka jest ok.
Na logike, to moze zalezc od luzow w aparacie i ukladzie jego napedu. Taka mysl.
Na logike, to moze zalezc od luzow w aparacie i ukladzie jego napedu. Taka mysl.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Ja nie zauwazam duzych rozbieznosci miedzy ustawieniem statycznym (na zarowke) a na stroboskop. Jasne ze dobrze stroboskop miec, a trzeba jesli silnik i aparat sa nieseryjne, ale w serii lampka jest ok.Coś w tym jest chyba,bo przy poprzednim ap. zapł.( mocno rozklekotanym ) miałem własnie spore rozbieżności przy regulowaniu żarówką.
Na logike, to moze zalezc od luzow w aparacie i ukladzie jego napedu. Taka mysl.
Inna sprawa,że żeby strzelał to zapłon musiałby byc raczej mocno przestwiony.
Nieznośna lekkość butów
ADI napisał(a):garbaty napisał(a):A propos ustawiania zapłonu to polecałbym znalezienie kogoś ze stroboskopem, bo ustawianie na żarówkę daje bardzo duży margines błędu i zwykle jest tak, że albo się uda albo się nie uda albo będzie się wydawało się, że się udało ale i tak będzie źle.To nie jest aż takie trudne.Przerabialiśmy z Rafem ostatnio w '65 i żarówką 6 V całkiem przyzwoicie udało nam się ustawić
Po sprawdzeniu lampą stroboskopową z godzinkę później. Znak był właściwie na linii. Więc błąd żarówki był prawie zerowy.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
Vw_RaF napisał(a):A garbus zap.....lałADI napisał(a):garbaty napisał(a):A propos ustawiania zapłonu to polecałbym znalezienie kogoś ze stroboskopem, bo ustawianie na żarówkę daje bardzo duży margines błędu i zwykle jest tak, że albo się uda albo się nie uda albo będzie się wydawało się, że się udało ale i tak będzie źle.To nie jest aż takie trudne.Przerabialiśmy z Rafem ostatnio w '65 i żarówką 6 V całkiem przyzwoicie udało nam się ustawić
Po sprawdzeniu lampą stroboskopową z godzinkę później. Znak był właściwie na linii. Więc błąd żarówki był prawie zerowy.

Nieznośna lekkość butów