co niszczy świecę zapłonową

16 kwietnia 2008, 08:19
Mam dosyś poważny problem regularnie ulega przebiciu świeczka na 4 czasem 3 cylindrze .Silnik 1,3 ze zwiększonym sprężaniem reszta w orginale .Niestety układ zapłonowe jest juz nowy więc nie ma co wymieniać nawet gaznik jest nowy . Przydala by się jakaś fachowa rada
16 kwietnia 2008, 08:55
jacke napisał(a):Mam dosyś poważny problem regularnie ulega przebiciu świeczka na 4 czasem 3 cylindrze .Silnik 1,3 ze zwiększonym sprężaniem reszta w orginale .Niestety układ zapłonowe jest juz nowy więc nie ma co wymieniać nawet gaznik jest nowy . Przydala by się jakaś fachowa rada

Cześć

Ja bym stawiał na zalewanie świecy paliwem przez co szlag ją trafia. Sprawdź poziom oleju i ewentualnie zapach czy nie czujesz benzynki.

Przydałoby się sprawdzić ciśnienie sprężania, jakbyś chciał to w Wawie mogę pożyczyć sprzęt

pzdr. karol
16 kwietnia 2008, 09:08
Ale jak dokladnie wyglada ta swieca?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 kwietnia 2008, 09:37
Zdjęcie nie zachowało się
Nieznośna lekkość butów
16 kwietnia 2008, 10:32
jacke napisał(a):Mam dosyś poważny problem regularnie ulega przebiciu świeczka na 4 czasem 3 cylindrze .Silnik 1,3 ze zwiększonym sprężaniem reszta w orginale .Niestety układ zapłonowe jest juz nowy więc nie ma co wymieniać nawet gaznik jest nowy . Przydala by się jakaś fachowa rada

Czesc!

Wiele razy spotkalem sie z 'umieraniem' nowych swiec, na pierwszy rzut oka - z niewiadomo jakiego powodu (swieca wyglada na normalnie pracujaca, a wszystko dookola nowe :roll:)... Jednak w 70% przypadkow powodem byla nieszczelnosc w zakresie glowic, a w 30% winna byla zla temperatura... choc, jakby nie patrzec, ta moja nieszczelnosc, to tez w efekcie daje po prostu zle warunki pracy swiecy i tyle...

Nieszczelnosc - najczesciej po prostu spekana promieniscie komora spalania wokol gwintu swiecy (co w koncu prowadzi do wystrzalu armatniego w komorze :wink:), niespasowane przylgnie zaworow...

Zla temp. - przytkany wydech (i tutaj spora role maja kanaly wydechowe w glowicy, w ktorych naprawde moze sie zebrac tyle nagaru, ze jak sie to wyczysci, to silnik odzyskuje kilka KM... ;-)), dziurawy wydech, braki w oblachowaniu (ale to jednak raczej nie w Twoim przypadku)...
Barzant napisał(a):Swieca zaczyna "pracowac" przy wysokich obrotach.

Podobna sytuacja, gdy czasami uklad zaplonowy / swiece jakby lepiej dzialaja, gdy sie silnik rozgrzeje. Tez sobie to pytanie zadawalem i zadawalem. Az w koncu przestalem myslec, sciagnalem glowice, wywalilem z komory spalania 100 kilo nagaru, wyczyscilem ladnie kanaly i wiecej pytan nie bylo...

Swieca, jaka by nie byla, jak nie ma odpowiednich warunkow pracy, to zdechnie. Jak ja zalewa, to mozna ja czyscic i sobie bedzie dzialala, az sie znow nie zapaskudzi. Ale to widac po swiecy, jak sie na nia patrzy... tak samo, jak wtedy, gdy jest zla mieszanka...

Jak swieca wyglada na sprawna, a jest trupem, to sie zaczynaja schody.

Powodzenia w dzialaniach nad glowicami :!:
16 kwietnia 2008, 12:01
Dziurawy wydech, nieszczelność, poziom oleju ......Taaa....ja bym jeszcze dodał łupież i kurzypatrz.... :-D

Panowie -pierdoły wypisujecie.

Świecę wykańcza spalanie oleju- osad na izolatorze ,przebicie, prądzik znajduje sobie inna drogę niż przeskok iskry .
Olej może dostawać się do komory spalania przez nieszczelne/zużyta pierścienie tłokowe , zużyty cylinder/tłok (uszkodzony np po zatarciu )
Można to poznać po spadku ciśnienia sprężania.
Ale też olej może być "pompowany" przez za duży luz pierścieni w rowkach tłoka -wtedy sprężanie będzie.
Olej może się też dostawać przez wyrobioną prowadnicę/trzonek zaworu - też nie ma to wpływu na sprężanie.
16 kwietnia 2008, 12:38
Wiele rzeczy wykancza swiece, a nie tylko spalanie oleju.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 kwietnia 2008, 12:41
W jaki sposób znajduje inną drogę i dlaczego , jak jest wszystko nowe .
16 kwietnia 2008, 13:03
Problem rozumiem w ten sposób że wkręcasz nową świece i jakiś czas jest dobrze . Rozumiem też że jesteś pewien że to świeca.
Można to prosto sprawdzić - wkręcając "podejrzaną ' świecę w inny cylinder (wł głowicę) Jak dalej nie chodzi -to jasne- świeca.
Jest coś takiego jak wartość cieplna świecy- wiąże się to z właściwą temperaturą jej pracy -a to m.in ze zdolnością tzw samooczyszczania się świecy. Masz prawidłowo dobraną ?
Qubek słusznie pytał o wygląd tej padnietej - to ważne -bo można parę wniosków wyciągnąć . Chodzi oczywiście o wygląd tej części "pracującej" wewnątrz cylindra.Opisz.Foto najlepiej.

Qubek -masz rację - jest więcej przyczyn wykańczania świec , ale z tego co zrozumiałem chodzi o "przebicie" a nie wypalanie np.

Ps
Coś już było o tym niedawno na forum....
16 kwietnia 2008, 16:06
Michał2 napisał(a):Dziurawy wydech, nieszczelność, poziom oleju ......Taaa....ja bym jeszcze dodał łupież i kurzypatrz.... :-D

Panowie -xxxxxxły wypisujecie.

Pierdoly pierdolami, ale w tym przypadku sie mylisz i to bardzo...

Gdyby tylko olej byl w stanie niszczyc swiece (szczegolnie w silniku chlodzonym powietrzem...), to w sytuacji, gdy wyglada ona na sprawna, a nie dziala - Twoim wytlumaczeniem bedzie olej, ktory po wykreceniu swiecy zostal teleportowany z powrotem na Enterprise pod skrzydla kapitana J.L.Piccarda?
16 kwietnia 2008, 19:06
Gabi-Car napisał(a):
Michał2 napisał(a):Dziurawy wydech, nieszczelność, poziom oleju ......Taaa....ja bym jeszcze dodał łupież i kurzypatrz.... :-D

Panowie -xxxxxxły wypisujecie.

xxxxxx xxxxxx, ale w tym przypadku sie mylisz i to bardzo...

Gdyby tylko olej byl w stanie niszczyc swiece (szczegolnie w silniku chlodzonym powietrzem...), to w sytuacji, gdy wyglada ona na sprawna, a nie dziala - Twoim wytlumaczeniem bedzie olej, ktory po wykreceniu swiecy zostal teleportowany z powrotem na Enterprise pod skrzydla kapitana J.L.Piccarda?

A to poproszę o naukę ....
Jaki wpływ na żywotność świecy mają
-poziom oleju w silniku
-nieszczelności wydechu
-nieszczelności głowicy
-niespasowane przylgnie zaworów
-jakie w tym ma znaczenie rodzaj chłodzenia silnika (np powietrzem )

Nie twierdzę że na żywotność świec ma wyłącznie spalanie oleju. Odniosłem się do konkretnego, prawdopodobnego przypadku.Poza tym świece "normalnie "się zużywają ,a i trafiają się też "felerne".
16 kwietnia 2008, 19:43
Na uczenie ludzi przez forum, to ja nie mam czasu niestety... Szczegolnie w materii, ktora trzeba miec w lapach , przed soba, zeby moc wyciagnac wnioski...

Sciagniesz kilkanascie (oby wiecej...) glowic z silnikow, przeczytasz sobie o bezwladonosci temperaturowej, jaka charakteryzuja sie glowice chlodzone woda / powietrzem, zauwazysz, ze swoiste przedmuchy mieszanki oraz samych gazow wydechowych moga zachodzic jeszcze wewnatrz glowic, to zaczniesz kojarzyc ze soba, z pozoru niezauwazalne fakty, ktore w jednej z glowic, ktore meczylem - 'zabily' w ciagu 5 dni 7em swiec 3xNGK, 2xBosch, 2xIskra... tutaj na felernosc sprzetu miejsca juz raczej nie ma...

A przede wszystkim w kwestii wnioskow... nie obrazaj Karola tym, ze nie zrozumiales, co napisal w swoim poscie... mysle, ze trafnie przyjal On zalozenie, iz pisze do ludzi potrafiacych czytac miedzy wierszami, ktorzy maja jakies pojecie o temacie... szczegolnie, jesli odpowiada Jacke'owi, ktory silnikowym amatorem nie jest...

Ty nawet nie zrozumiales, ze Karolowi nie chodzi o to, ze zly poziom paliwa moze zabijac swiece, czego sie uczepiles namietnie... jemu chodzi o to, ze poziom paliwa zmienia sie, gdy paliwo dostaje sie do oleju i VV, czego skutkiem jest zalewanie swiec... zeby to wysnuc naprawde nie potrzeba IQ na poziomie 150 :wink:

← Pytania i problemy