A wiec tak, po gwaltownym wciśnięciu pedału gazu auto przydusza się..... i po chwili dopiero wkręca się na obroty.
To co już wymieniłem/sprawdziłem:
-nowe świece
-nowe kable
-nowa kopułka i palec
-nowe styki przerywacza, nie pomogło to zmieniłem cały aparat zapłonowy
- gaznik wyregulowany (oczywiście zapłon również), lecz to też nie pomogło, wiec zmieniłem gaznik na drugi (posprawdzałem dysze, poziom paliwa).. i dalej klops
- wyregulowałem zawory (luz 0.15mm)
Jako, że cudów nie ma to może wy macie jakieś pomysły co może byc przyczyna takich objawów.

To co już wymieniłem/sprawdziłem:
-nowe świece
-nowe kable
-nowa kopułka i palec
-nowe styki przerywacza, nie pomogło to zmieniłem cały aparat zapłonowy
- gaznik wyregulowany (oczywiście zapłon również), lecz to też nie pomogło, wiec zmieniłem gaznik na drugi (posprawdzałem dysze, poziom paliwa).. i dalej klops
- wyregulowałem zawory (luz 0.15mm)
Jako, że cudów nie ma to może wy macie jakieś pomysły co może byc przyczyna takich objawów.
Edek z krainy kredek