problem z silnikiem 1.3 AB (PS: forum przeszukane ;)

20 kwietnia 2008, 16:26
Majki napisał(a):
Iwonka napisał(a):
Barzant napisał(a):Sprawdz czy wtryskiwane paliwo z "kranika" psika na taki wystajacy grzybek, jak psika gdzies obok w dol w przepustnice to tak wlasnie podobnie sie zachowuje silnik.
W obu gaźnikach by było to samo? Wątpię

nie rozumiem o co Ci chodzi ;)

masz na myśli to, że jest podobny przypadek u kogoś w gaźniku?
czy w podwójnych gaźnikach jest w obu ten sam problem?

Chodzi o to ,że
Royce napisał(a):- gaznik wyregulowany (oczywiście zapłon również), lecz to też nie pomogło, wiec zmieniłem gaznik na drugi
Nieznośna lekkość butów
20 kwietnia 2008, 19:03
jarek_garbus napisał(a):Nie wiem czy u Ciebie będzie tak samo ale miałem takie same objawy w swoim 1300 i co mechanik to inna diagnoza, zaowocowało to nową pompą, kopułką, palcem, przerywaczem, świecami, przewodami, itp. Ogólnie to wszytko wyszło na dobre Garbiemu ale duszenie się nie ustawało.
Dopiero jak odkręciłem przewód przy zbiorniku okazało się że sitko było zapchane i to tak dokładnie, że paliwo zasysał tylko samą górą.
Po wyczyszczeniu sitka i przewodu dziura w obrotach znikła.

Ps. Wtedy gdy dodawałem gazu to w przewodzie między pompką a gaźnikiem pojawiały się pęcherzyki powietrza, teraz już ich niema.
PozdraVWiam
jest to jakies rozwiazanie, tylko teraz zalozylem na probe 2 kadrony, i nie ma dziury w gazie, idzie znosnie, choc ma za duze dysze i gardziele ( strzeli na zimnym w gznik czasem.
stawiam raczej na pekniete glowice.a moze i nie ?????
20 kwietnia 2008, 21:20
ADI napisał(a):
Majki napisał(a):
Iwonka napisał(a):
Barzant napisał(a):Sprawdz czy wtryskiwane paliwo z "kranika" psika na taki wystajacy grzybek, jak psika gdzies obok w dol w przepustnice to tak wlasnie podobnie sie zachowuje silnik.
W obu gaźnikach by było to samo? Wątpię

nie rozumiem o co Ci chodzi ;)

masz na myśli to, że jest podobny przypadek u kogoś w gaźniku?
czy w podwójnych gaźnikach jest w obu ten sam problem?

Chodzi o to ,że
Royce napisał(a):- gaznik wyregulowany (oczywiście zapłon również), lecz to też nie pomogło, wiec zmieniłem gaznik na drugi

rozumiem :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
20 kwietnia 2008, 22:07
Mam jeszcze 3 gaznik, posprawdzam w nim to co pisaliście założę i sprawdzę czy coś to da..
Ale wątpię żeby w dwóch gaznikach był ten sam problem (przytkany "kranik" )

W piątek będę dalej walczył to napisze co i jak.
www.JazdaGarBusem.pl
21 kwietnia 2008, 09:20
Sprawdź jeszcze czy nie masz nieszczelności w kolektorze dolotowym,np na połączeniu z "portkami" <- częsty przypadek,albo przy głowicy.
Nieznośna lekkość butów
21 kwietnia 2008, 10:35
A moze kondensatorek zaczyna nawalac ...
Czasami potrafia nia padac calkowicie tylko tak potrochu (chociaz nie sadze ze to to :P )

A moze z tymi gaznikami to jest tak ze males kiedys gaznik ale byl kiepski wiec kupiles drugi a teraz ten drugi sie skiepscil i zakladasz spowrotem ten co go juz kiedys zmieniales??
(Ja tak kiedys u siebie zmienialem i o dziwo bylo lepiej :-D :-D )
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
21 kwietnia 2008, 12:27
Barzant napisał(a):A moze kondensatorek zaczyna nawalac ...
Czasami potrafia nia padac calkowicie tylko tak potrochu (chociaz nie sadze ze to to :P )

A moze z tymi gaznikami to jest tak ze males kiedys gaznik ale byl kiepski wiec kupiles drugi a teraz ten drugi sie skiepscil i zakladasz spowrotem ten co go juz kiedys zmieniales??
(Ja tak kiedys u siebie zmienialem i o dziwo bylo lepiej :-D :-D )
Bo taki gaźnik jak sobie odpocznie, przemyśli swoje postępowanie, poczuje głód benzyny, to jak się go znowu założy to jak nowy :-D :-D :-D
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
21 kwietnia 2008, 17:17
Barzant napisał(a):A moze kondensatorek zaczyna nawalac ...
Czasami potrafia nia padac calkowicie tylko tak potrochu (chociaz nie sadze ze to to :P )

A moze z tymi gaznikami to jest tak ze males kiedys gaznik ale byl kiepski wiec kupiles drugi a teraz ten drugi sie skiepscil i zakladasz spowrotem ten co go juz kiedys zmieniales??
(Ja tak kiedys u siebie zmienialem i o dziwo bylo lepiej :-D :-D )
ja mysle ze to wina wszechobecnej masonerii
i chrzczonej polskiej benzyny
24 kwietnia 2008, 21:23
jarek_garbus napisał(a):
Barzant napisał(a):A moze kondensatorek zaczyna nawalac ...
Czasami potrafia nia padac calkowicie tylko tak potrochu (chociaz nie sadze ze to to :P )

A moze z tymi gaznikami to jest tak ze males kiedys gaznik ale byl kiepski wiec kupiles drugi a teraz ten drugi sie skiepscil i zakladasz spowrotem ten co go juz kiedys zmieniales??
(Ja tak kiedys u siebie zmienialem i o dziwo bylo lepiej :-D :-D )
Bo taki gaźnik jak sobie odpocznie, przemyśli swoje postępowanie, poczuje głód benzyny, to jak się go znowu założy to jak nowy :-D :-D :-D
a jak to jest u tych z problemem, na ssaniu ?
bo u mnie idzie jak burza, a na jalowym pyrka, co prawda rowno, jakbypalil na 3 gary, sie trzesie,
24 kwietnia 2008, 22:09
Bestya666 napisał(a):
jarek_garbus napisał(a):
Barzant napisał(a):A moze kondensatorek zaczyna nawalac ...
Czasami potrafia nia padac calkowicie tylko tak potrochu (chociaz nie sadze ze to to :P )

A moze z tymi gaznikami to jest tak ze males kiedys gaznik ale byl kiepski wiec kupiles drugi a teraz ten drugi sie skiepscil i zakladasz spowrotem ten co go juz kiedys zmieniales??
(Ja tak kiedys u siebie zmienialem i o dziwo bylo lepiej :-D :-D )
Bo taki gaźnik jak sobie odpocznie, przemyśli swoje postępowanie, poczuje głód benzyny, to jak się go znowu założy to jak nowy :-D :-D :-D
a jak to jest u tych z problemem, na ssaniu ?
bo u mnie idzie jak burza, a na jalowym pyrka, co prawda rowno, jakbypalil na 3 gary, sie trzesie,
no chyba nie rozumiem
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
24 kwietnia 2008, 22:45
chodzilo mnie o to, ze, nie widze problemu w zatkanych przewodach itp, skoro na ssaniu idzie jak burza, a bez ssania, ma dziure i dopiero jak sie wkreci na obroty jakos leci
a co do jalowych obrotow, to trzesie sie, ale rowno, pyrka jakby nie przepalal, albo palil na 3 gary.
jeszcze jedno, jak podlacze wakuometr, i otwieram przepustnice spokojnie, to daje pocinienie prawidlowo, natomiast jak szybko machne przepustnica, to jest chwila ze podcinienie zanika, i pojawia sie za jakis czas jak sie wkreci na obroty, tyle ze nie mam pojecia skad taka reakcja,
natomiast skutek jest oczywisty, brak podcisnienia, aprat nie zostaje przesterowany, i nie ma sily sie wkrecic.
24 kwietnia 2008, 23:25
Bestya666 napisał(a):natomiast jak szybko machne przepustnica, to jest chwila ze podcinienie zanika, i pojawia sie za jakis czas jak sie wkreci na obroty, tyle ze nie mam pojecia skad taka reakcja,

to zjawwisko całkowicie naturalne, bo: otwarta szeroko przepustnica + niskie obroty silnika = małe podciśnienie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 kwietnia 2008, 08:46
Bestya666 napisał(a):chodzilo mnie o to, ze, nie widze problemu w zatkanych przewodach itp, skoro na ssaniu idzie jak burza, a bez ssania, ma dziure i dopiero jak sie wkreci na obroty jakos leci
a co do jalowych obrotow, to trzesie sie, ale rowno, pyrka jakby nie przepalal, albo palil na 3 gary.
jeszcze jedno, jak podlacze wakuometr, i otwieram przepustnice spokojnie, to daje pocinienie prawidlowo, natomiast jak szybko machne przepustnica, to jest chwila ze podcinienie zanika, i pojawia sie za jakis czas jak sie wkreci na obroty, tyle ze nie mam pojecia skad taka reakcja,
natomiast skutek jest oczywisty, brak podcisnienia, aprat nie zostaje przesterowany, i nie ma sily sie wkrecic.

Po świecach będzie widać czy silnik pracuje na 3 czy na 4 garach. Wszystkie 4 powinny wyglądać tak samo.

A mój też na ssaniu chodził dobrze i dopiero jak sie nagrzał i ssanie było wyłączone to wariował. Generalnie w drodze do usunięci tego zjawiska po ustawieniu zapłonu i czyszczeniu gaźnika i filtra powietrza, wymieniłem masę rzeczy:
kopułkę, palec, przewody, świece, przerywacz, kondensatorek, pompę paliwa, a nawet rurę doprowadzającą ciepłe powietrze do filtra. Na koniec wyczyściłem bak, sitko i przewód paliwowy i działa cacy.
Może u mnie to po prostu to był ciąg lekkich usterek, które razem dawały taki efekt jak u Ciebie.
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
25 kwietnia 2008, 09:23
Łysy napisał(a):
Bestya666 napisał(a):natomiast jak szybko machne przepustnica, to jest chwila ze podcinienie zanika, i pojawia sie za jakis czas jak sie wkreci na obroty, tyle ze nie mam pojecia skad taka reakcja,

to zjawwisko całkowicie naturalne, bo: otwarta szeroko przepustnica + niskie obroty silnika = małe podciśnienie

I właśnie na tym też opiera się regulacja zapłonu regulatorem podciśnieniowym- duże otwarcie ,małe obroty=małe podciśnienie= zapłon późniejszy.....
To akurat jest w porządku.....

← Pytania i problemy