Bestya666 napisał(a):chodzilo mnie o to, ze, nie widze problemu w zatkanych przewodach itp, skoro na ssaniu idzie jak burza, a bez ssania, ma dziure i dopiero jak sie wkreci na obroty jakos leci
a co do jalowych obrotow, to trzesie sie, ale rowno, pyrka jakby nie przepalal, albo palil na 3 gary.
jeszcze jedno, jak podlacze wakuometr, i otwieram przepustnice spokojnie, to daje pocinienie prawidlowo, natomiast jak szybko machne przepustnica, to jest chwila ze podcinienie zanika, i pojawia sie za jakis czas jak sie wkreci na obroty, tyle ze nie mam pojecia skad taka reakcja,
natomiast skutek jest oczywisty, brak podcisnienia, aprat nie zostaje przesterowany, i nie ma sily sie wkrecic.
Po świecach będzie widać czy silnik pracuje na 3 czy na 4 garach. Wszystkie 4 powinny wyglądać tak samo.
A mój też na ssaniu chodził dobrze i dopiero jak sie nagrzał i ssanie było wyłączone to wariował. Generalnie w drodze do usunięci tego zjawiska po ustawieniu zapłonu i czyszczeniu gaźnika i filtra powietrza, wymieniłem masę rzeczy:
kopułkę, palec, przewody, świece, przerywacz, kondensatorek, pompę paliwa, a nawet rurę doprowadzającą ciepłe powietrze do filtra. Na koniec wyczyściłem bak, sitko i przewód paliwowy i działa cacy.
Może u mnie to po prostu to był ciąg lekkich usterek, które razem dawały taki efekt jak u Ciebie.