ADI napisał(a):Bogdan napisał(a):po 75 były tylko 1200 i 1303 cabrio.Z tym,że jak zwykle Volkswagen wypuszczał różne wersje,opcje itp. To co ma Raf to jest 1200,ale chyba właśnie nie std tylko jakaś taka bogatsza wersja.Bo ma kilka bajerów i właśnie półksiężyce a nie przetłoczenia.Vw_RaF napisał(a):To co wkleiłeś Bogdan to nie jest wersja 1200.
no tak ale ponoc tylko wersje standard mialy przetloczenia a wloty mialy wersje 1300wiec nawiazalem ten przyklad
Właśnie.
Tzn VW (w Niemczech) w pewnym momencie przestal wypuszczac jakiekolwiek Garbusy z nadwoziem zamknietym inne niz 1200. Ale to nie oznacza ze przestal robic lepiej wyposazone wersje Garbusa. Po prostu wszystkie sedany nazywaly sie 1200, nawet jesli byl to super-bogaty model 1200L ktory nie wiem czy czymkolwiek sie roznil od 1300S (Silnik 1600, dluga skrzynia, tarcze, wyposazenie). Z drugiej strony, robili tez bardzo bazowe modele, ktore nie mialy nawet pokrywy schowka. Mysle ze mozemy wykluczyc te "bogate 1200" z konca produkcji, bo do kategorii VW 1200 czy sparów naleza tylko nominalnie, ze wzgledu na polityke marketingowo-nazwową VW. Tak naprawde byly to 1300 pelna geba.
browar napisał(a):Zaciekawiła mnie rozmowa . Smile To sprary nie miały 3 nawiewów ??? nie raz widziałem spara co ma jeden nawiew po środku i 2 wloty z boku idące ze słupków . Jak to jest ?
Zle zrozumiales. Szpar mial nawiew po srodku i po bokach, w slupkach. Czyli rzeczywiscie trzy otwory, tak jak w starych Garbusach (np moim 1300 z 66). Nie mial tego, co wprowadzili do 1300 w pozniejszych modelach, czyli nawiewu swiezego powietrza. Tam miales kratke w pokrywie bagaznika, ktorą powietrze wchodzila do puszki w bagazniku/za deska i z tamtad do dodatkowych otworow w descie, ktorych moglo byc dwa czy 4 (plus 3 "stare"). 1200 i starsze Garbusy mialy nawiew tylko i wylacznie powietrza z silnika. Swieze powietrze mogles dostac tylko z lufcikow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.

