Czyli Adi jednak nie pomógł...
Coś źle robisz- albo to nie zapłon....
kabelki "doświecowe" pomieszane może ?
Odpocząć i zacząć jeszcze raz...
Najpierw wielkość przerwy na przerywaczu
Potem tłok na pierwszym ustawić w górnym martwym punkcie ,w suwie sprężania -ważne bo niektórzy nie rozróżniają a tłok na jeden cykl roboczy cylindra jest dwa razy w górnym martwym punkcie- kiedy zamyka sie zawór wydechowy i zaczyna otwierać się ssący też. Zapłon w tym punkcie (a będzie sie zgadzał ze znakami na kole) nic nie daje -trzeba przesunąć o 360 -kabelki najczęściej przestawione.(czyli zamiana 1 z 4 )
Wykręcić świece i "macając' długim śrubokrętem (trzeba uważać by niechcący nie wrzucić do cylindra czegoś przygodnie znalezionego-dlatego śrubokręt) ustawić tłok 1 w górnym martwym punkcie- sprawdzić czy znak na kole jest tym co trzeba- czasem kola mają różne znaki nanoszone przez kolejnych właścicieli i człowiek ustawia na znak ,a jakże ,tylko znak nie w tym miejscu co trzeba...
Suw sprężania-zdjąć pokrywkę -zawory obydwa danego cylindra zamknięte -będą miały luz. Albo przy pewnej wprawie da się wyczuć sprężanie zatykając przy kręceniu wałem palcem otwór świecy . Cofamy wał o jakie 1/4 i kręcimy zgodnie z kierunkiem. Zamiast żarówki to świeca wystarczy w ten kabelek co ma być i położyć korpusem na masie - będzie widać a jeszcze lepiej słychać trzask przeskakującej iskry.Przy okazji trzeba zobaczyć jak ta iskra wygląda -ma być mocna ,wyraźna ,niebieska.Włączamy zapłon, kręcimy powoli ,iskra" psztyk" , stop i patrzymy gdzie znak na kole względem korpusu czy podziałki-bo nie wiem jak to jest w tym Twoim "dziwolągu" (ani ile stopni wyprzedzenia ma być-musisz sobie poradzić)

Sprawdzamy czy kabelki są w tej kolejności co trzeba -po palcu rozdzielacza i kolejności zapłonu. I musi działać. Nawet jak ustawisz z błędem +-5 * to działać powinno. różnice w osiągach będą ale nie na tyle żeby sie jeździć nie dało-więc albo masz coś całkiem pokopane albo to nie zapłon przyczyną...
Aha jeszcze trzeba uważać przy kręceniu -żadnych gwałtownych ruchów wałem przy włączonym zapłonie ,bo może "odbić " i paluchy uszkodzić . Lepiej jednak wykręcić wszystkie świece albo odpiąć przewód z cewki od kopułki i do niego podłączyć świecę "kontrolną' .