Pomoc przy zapłonie, czyli zabżdzony gaźnik i świece :x

20 maja 2008, 12:26
Dzikowy napisał(a):To był jakiś mazut, bak czyściłem kompletnie przed wiosną, zero rdzy i osadów. Poza tym jeszcze dzień przed wyjazdem palił miodnie, dopiero na trasie do Warszawy zaczął się najpierw krztusił, potem tracić moc, a w końcu gasnąć na wolnych. Muszę zrobić wlew na kluczyk, bo ten jest w przednim błotniku, czyli interesujący, a od zainteresowania, do otwarcia i wsypania garści piachu droga niedaleka. Znajomemu jakiś czas temu w pięknym mercedesie wybili szybę i pocięli tapicerkę, nawet radia nie zabrali. :evil:
a jak u ciebie z filtrem paliwa? brudny?
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
20 maja 2008, 12:28
Karo napisał(a):
Dzikowy napisał(a):To był jakiś mazut, bak czyściłem kompletnie przed wiosną, zero rdzy i osadów. Poza tym jeszcze dzień przed wyjazdem palił miodnie, dopiero na trasie do Warszawy zaczął się najpierw krztusił, potem tracić moc, a w końcu gasnąć na wolnych. Muszę zrobić wlew na kluczyk, bo ten jest w przednim błotniku, czyli interesujący, a od zainteresowania, do otwarcia i wsypania garści piachu droga niedaleka. Znajomemu jakiś czas temu w pięknym mercedesie wybili szybę i pocięli tapicerkę, nawet radia nie zabrali. :evil:
a jak u ciebie z filtrem paliwa? brudny?
ten siatkowy w pompie paliwa był całkiem czysty bo zaglądaliśmy tam.
Nieznośna lekkość butów
20 maja 2008, 12:35
Natomiast ten pierwszy wymieniłem bez oglądania, ale trudno mi powiedzieć, czy pomogło :wink:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
20 maja 2008, 12:37
ADI napisał(a):
Karo napisał(a):
Dzikowy napisał(a):To był jakiś mazut, bak czyściłem kompletnie przed wiosną, zero rdzy i osadów. Poza tym jeszcze dzień przed wyjazdem palił miodnie, dopiero na trasie do Warszawy zaczął się najpierw krztusił, potem tracić moc, a w końcu gasnąć na wolnych. Muszę zrobić wlew na kluczyk, bo ten jest w przednim błotniku, czyli interesujący, a od zainteresowania, do otwarcia i wsypania garści piachu droga niedaleka. Znajomemu jakiś czas temu w pięknym mercedesie wybili szybę i pocięli tapicerkę, nawet radia nie zabrali. :evil:
a jak u ciebie z filtrem paliwa? brudny?
ten siatkowy w pompie paliwa był całkiem czysty bo zaglądaliśmy tam.
hmmm no to nie wiem, z paliwem w Polsce jak wszyscy wiedza nie jest bajecznie.
Ja mialam tak:
po remoncie zalozylam do baku nowiutkie siteczko - po kilku tygodniach samochod stanal na TTorunskiej a przyczyna bylo:
Zdjęcie nie zachowało się
no to zostawilismy smoka bez filtru i pojechalismy do Szczyrku... kolo Czestochowy zatankowalismy na stacji gdzie akurat byla dostawa benzyny - po kilku km stanelismy, tym razem do baku dostal sie jakis twardy glut, ktory korkowal smoka, co kilkadziesiat km trzeba bylo podjezdzac do kompresora i dmuchac do baku od strony silnika powietrze, wtedy mozna bylo jechac dalej... teraz mam wylutowany przez tate filtr z wiekszymi dziurkami niz ten plastikowy i tfu tfu wszystko dziala nalezycie - od 2 lat tylko raz przytkal sie jeden gaznik :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
20 maja 2008, 23:33
O właśnie takie coś wydmuchałem z gaźnika i chyba z tego zrobiła się owa skorupka na świecach - szkoda, że wywaliłem przed zrobieniem zdjęcia. Wydawało mi się, że niemożliwe jest, żeby ktoś władował aż takie gówno do paliwa na stacji :shock: , dlatego podejrzewałem "życzliwych", ale skoro u Ciebie było podobnie...
Wstępnie ostrzegam przed stacją marki Benzel, czy jakoś tak w Piszu przy wylocie na Mrągowo-Olsztyn :!:

A skoro już stukam w klawiaturę, dotarłem do Pisza bez poważniejszych przygód. Oczywiście wszystko do regulacji - mocy trochę za mało, palił trochę za dużo i strzelał przy zmniejszeniu gazu, ale znów pali na dotyk i 120 wyciąga (więcej się bałem, bo wiatr boczny :wink:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
20 maja 2008, 23:48
Karo napisał(a):................Ja mialam tak:
po remoncie zalozylam do baku nowiutkie siteczko - po kilku tygodniach samochod stanal na TTorunskiej a przyczyna bylo:
Zdjęcie nie zachowało się
no to zostawilismy smoka bez filtru i pojechalismy do Szczyrku... .........

Czegoś takiego dawno nie widziałem :shock: To gdzie tankować ludzie bo słabo zaczyna się robić z jakością paliwa.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
21 maja 2008, 08:13
Vw_RaF napisał(a):Czegoś takiego dawno nie widziałem :shock: To gdzie tankować ludzie bo słabo zaczyna się robić z jakością paliwa.
to akurat mialo miejsce na jesieni 2005 a tankowalam, albo na petrochemii w zielonce - juz nie istnieje, ale w jej miejscu jest orlen, ktory mogl przejac jej zbiorniki, albo na shellu ktory pojawil sie po RN Gdanskiej miedzy Kobylka a Wolominem.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
21 maja 2008, 08:49
to na shelu też taki szajs jest ?? zawsze myślałem że tam dobra etylinka jest... oj jednak w dzisiejszych czasach nie można wierzyć nikomu :(
21 maja 2008, 08:53
Aduś napisał(a):to na shelu też taki szajs jest ?? zawsze myślałem że tam dobra etylinka jest... oj jednak w dzisiejszych czasach nie można wierzyć nikomu :(
Mi sie wydaje, ze teraz to wogole trdno byc pewnym jakichs stacji. Ten shell byl o tyle specyficzny, ze przejal zbiorniki po jakiejs oszukanej rafinerii gdanskiej, a kto wie co bylo w nich w srodku. Teraz na szczescie kolo Zielonki jest calkiem nowa, zbudowana od podstaw stacja orlenu i na niej jeszcze sie nie zawiodlam.

Ogolne rzecz biorac duzym problemem sa stare zbiorniki, ktorych nie widac, a ktore moga byc nawet na nowoczesnie wygladajacych stacjach - tak jak to bylo wtedy w Czestochowie.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
21 maja 2008, 08:57
Problemem sa tez oszukujacy wlasciciele poszczegolnych stacji (w takim wypadku nie ma znaczenia jaki szyld ma dana stacja, koncern nie musi o tym procederze wiedziec) czy przewoznicy, hurtownicy, czort wie jak ten lancuch wyglada. Najgorzej jak oszuka na raz kilka osob na roznych szczeblach, bo wyjdzie wiecej gowna niz wachy na koniec jak sie te oszustwa naloza.
Ale to czy stacja jest Shell, BP czy Kunta-Kinte nie ma tu wiekszego znaczenia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2008, 09:18
stara zasada : nie tankować zaraz po dostawie paliwa!!!!
21 maja 2008, 10:03
qubek napisał(a):Kunta-Kinte nie ma tu wiekszego znaczenia.

dobra stacja, tanie paliwo,miła obsługa a i jedzenie azjatyckie smaczne.

← Pytania i problemy