Zwyczaje windowe

20 maja 2008, 10:08
Od niedawna dopiero mieszkam w budynku z windą i nie kumam o co chodzi z mówieniem "dziękuje".Co to za zwyczaj? Zauważyłem,że niektórzy ludzie mówią "dziękuje" wysiadając z windy.Uznałem,że widocznie tak trzeba.Wczoraj wysiadając powiedziałem dziękuje i usłyszałem odpowiedź "proszę" :shock: To jakiś idiotyzm wg. mnie. Poczułem się jakbym dziękował komuś za to,że łaskawie przejechałem z nim 12 pięter w dół,a on mówiąc prosze potwierdzał fakt,że wyświadcza mi przysługę samym swoim towarzystwem :? O co tu chodzi?
Nieznośna lekkość butów
20 maja 2008, 10:14
mów tylko dzień dobry i do widzenia. Myślę, ze ludzie dziękują za wspolną podróż. :D
20 maja 2008, 10:16
Ja mieszkam od niedawna w budynku bez windy-bo są 3 piętra (na schodach również można powiedzieć dzieńdobry :D ), ale wcześniej w budynku z windami.
Fakt dziękuję, zawsze mnie dziwiło, ale już "dzieńdobry" "do widzenia" mniej ;)
20 maja 2008, 10:21
Moze mysla ze Ty w tej windzie pracujesz? W sumie to Ty troche wygladasz na windziarza ;)
Ja niezbyt trawie nawet "dzien dobry" i "dowidzenia". Ja wiem ze w stanach mowi sie haj jak sie kogos mija na ulicy, ale u nas nie ma takiego zwyczaju. To dlaczego sie z kims witac i zegnac bo sie stanelo obok siebie w windzie na 20 sekund? Zwlaszcza ze w bloku w ktorym mieszka z tysiac luda wiekszosc spotykanych w windzie nie zasluguje na miano "sasiada".
Moze ludzie zaczna zapraszac na partyjke brydżyka i czestowac wyciagnietym z folii aluminiowej jajkiem na twardo, zeby wspolna podroz szybciej minela?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 maja 2008, 10:23
qubek napisał(a):Moze mysla ze Ty w tej windzie pracujesz? W sumie to Ty troche wygladasz na windziarza ;)
W takim razie to ja powienem odpowiadac "proszę" :-D

qubek napisał(a):To dlaczego sie z kims witac i zegnac bo sie stanelo obok siebie w windzie na 20 sekund?
A co dopiero dziękować za ten fakt :D
Nieznośna lekkość butów
20 maja 2008, 10:44
qubek napisał(a):Ja niezbyt trawie nawet "dzien dobry" i "dowidzenia". Ja wiem ze w stanach mowi sie haj jak sie kogos mija na ulicy, ale u nas nie ma takiego zwyczaju. To dlaczego sie z kims witac i zegnac bo sie stanelo obok siebie w windzie na 20 sekund? Zwlaszcza ze w bloku w ktorym mieszka z tysiac luda wiekszosc spotykanych w windzie nie zasluguje na miano "sasiada".
A czemu gdy wpadniesz na kogoś w autobusie, nawet jak nic się nie stało, to mówisz przepraszam?
20 maja 2008, 10:47
d.bois napisał(a):
qubek napisał(a):Ja niezbyt trawie nawet "dzien dobry" i "dowidzenia". Ja wiem ze w stanach mowi sie haj jak sie kogos mija na ulicy, ale u nas nie ma takiego zwyczaju. To dlaczego sie z kims witac i zegnac bo sie stanelo obok siebie w windzie na 20 sekund? Zwlaszcza ze w bloku w ktorym mieszka z tysiac luda wiekszosc spotykanych w windzie nie zasluguje na miano "sasiada".
A czemu gdy wpadniesz na kogoś w autobusie, nawet jak nic się nie stało, to mówisz przepraszam?
Wydaje mi sie ze w pytaniu jest sprzecznosc. Jesli wpadlem to znaczy ze cos sie stalo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 maja 2008, 10:50
A jeśli komuś mówisz przepraszam żeby się na przykład odsunął. W sumie nic się nie stało, ale jeśli się nie odsunie może się stać, ty chcesz tego uniknąć i przepraszasz z góry chociaż liczysz na to, że ten ktoś się odsunie i nie będzie za co przepraszać. :)
20 maja 2008, 11:12
qubek napisał(a):Wydaje mi sie ze w pytaniu jest sprzecznosc. Jesli wpadlem to znaczy ze cos sie stalo.

Nie łap mnie za słówka bo dobrze wiesz o co chodzi.
Niezależnie od tego czy kogoś wywrócisz ;) czy lekko szturchniesz bo kierowca ostro przyhamował powiesz przepraszam, prawda?

Kuba Ty dzikusie. :lol:
20 maja 2008, 11:13
No nie wiem, mnie nauczono ze taka grzeczność na codzień w stosunku do innych ludzi, nawet bez powodu, jest miła, i mi też jest przyjemnie jak ktoś wchodzac do sklepu/windy/przedziału w pociagu/kolejki górskiej itp itd powie dzień dobry, czy dziekuje i jeszcze się usmiechnie, fajne to jest i od razu lepiej się żyje.
Jak byłem w szwajcarii to tam ludzie do siebie nie tylko mówią dzień dobry w środkach komunikacji ale i zagadują, zawsze z usmiechem od tak, bez powodu i naprawde przyjemniej się żyje.

Mówiąc krótko nie rozumiem pytania :-D
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
20 maja 2008, 11:14
garbaty napisał(a):A jeśli komuś mówisz przepraszam żeby się na przykład odsunął. W sumie nic się nie stało, ale jeśli się nie odsunie może się stać, ty chcesz tego uniknąć i przepraszasz z góry chociaż liczysz na to, że ten ktoś się odsunie i nie będzie za co przepraszać. :)

To znaczy ze mowiac dziekuje mowisz to bo liczysz ze nastepnym razem poczestuje Cie wspomnianym jajkiem na twardo :)
Dla mnie luuz :) :) :)
hehehehe


Proponuje mowic "Dziekuje" w kazdym poscie, dziekujac innym wypowiadajacym sie za wspolne postowanie :)

Dziekuje :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
20 maja 2008, 11:17
Ale w Polsce nie mowi sie wchodzac do tramwaju albo autobusu "dzien dobry". Wiec dlaczego w windzie? A dlaczego nie jesli razem z kims skrecamy na ten sam chodnik i idziemy obok przez chwile? No a juz dziekowania za chwilowe współużycie jednego odcinka chodnika nie rozumiem wcale.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 maja 2008, 11:19
qubek napisał(a):Ale w Polsce nie mowi sie wchodzac do tramwaju albo autobusu "dzien dobry". Wiec dlaczego w windzie? A dlaczego nie jesli razem z kims skrecamy na ten sam chodnik i idziemy obok przez chwile?

Bo windziarzy widzisz np 2 raz w zyciu (a nie 1) a moze poprostu Adi stales z przodu a ktos wychodzil z tylu i sie dsunales zeby go przepuscic???



Dziekuję
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
20 maja 2008, 11:21
Myślę jak tomko, ale wydaje mi się, że jeśli chodzi o windę to zupełnie wystarczające jest dzień dobry i do widzenia. Dziękuję jest jakieś takie sztuczne, chyba że komuś powiesz "dziękuję za wspólną jazdę, miło mi się z Panem/Panią jechało" to wtedy myślę będzie ok, ale nie wiem czy taka osoba kiedykolwiek więcej z nami pojedzie. ;-)
20 maja 2008, 11:22
Barzant napisał(a):
qubek napisał(a):Ale w Polsce nie mowi sie wchodzac do tramwaju albo autobusu "dzien dobry". Wiec dlaczego w windzie? A dlaczego nie jesli razem z kims skrecamy na ten sam chodnik i idziemy obok przez chwile?

Bo windziazy widzisz np 2 raz w zyciu (a nie 1) a moze poprostu Adi stales z przodu a ktos wychodzil z tylu i sie dsunales zeby go przepuscic???
Nie akurat stałem z tyłu więc to nie to
Barzant napisał(a):Dziekuję
Proszę :wink:
Nieznośna lekkość butów

← Luźne dyskusje