Zwyczaje windowe

20 maja 2008, 11:32
garbaty napisał(a):Myślę jak tomko, ale wydaje mi się, że jeśli chodzi o windę to zupełnie wystarczające jest dzień dobry i do widzenia. Dziękuję jest jakieś takie sztuczne, chyba że komuś powiesz "dziękuję za wspólną jazdę, miło mi się z Panem/Panią jechało" to wtedy myślę będzie ok, ale nie wiem czy taka osoba kiedykolwiek więcej z nami pojedzie. ;-)

Dzien dobry

"I chcialbym jeszcze życzyc milej dalszej podrozy i szczesliwego dojechania na wybrane przez Pania/Pana pietro"

Dziekuje

Do widzenia
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 maja 2008, 11:41
qubek napisał(a):
garbaty napisał(a):Myślę jak tomko, ale wydaje mi się, że jeśli chodzi o windę to zupełnie wystarczające jest dzień dobry i do widzenia. Dziękuję jest jakieś takie sztuczne, chyba że komuś powiesz "dziękuję za wspólną jazdę, miło mi się z Panem/Panią jechało" to wtedy myślę będzie ok, ale nie wiem czy taka osoba kiedykolwiek więcej z nami pojedzie. ;-)

Dzien dobry

"I chcialbym jeszcze rzyczyc milej dalszej podrozy i szczesliwego dojechania na wybrane przez Pania/Pana pietro"

Dziekuje

Do widzenia
Możesz też dla podtrzymania rozmowy zagaić tak typowo po polsku w stylu:
"Ależ te windy wolne,kiedyś to byłby dobre nie to co teraz panie.Co za czasy"
albo coś podobnego w zależności od okoliczności
Nieznośna lekkość butów
20 maja 2008, 11:45
Akurat zagajenie rozmowy nie zawsze musi pasowac i nie zawsze wychodzi naturalnie, ale jest czyms normalnym. To co mnie razi to puste klepanie formulek, wtedy gdy sa one nietrafione.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 maja 2008, 11:51
garbaty napisał(a):chyba że komuś powiesz "dziękuję za wspólną jazdę, miło mi się z Panem/Panią jechało" to wtedy myślę będzie ok ;-)

No wtedy to raczej bym się dziwnie spojrzał ;)

Chodzi o to, że właśnie po tym poznać naszych rodaków na zachodzie (pomijając brudne buty), z reguły zacięty wyraz twarzy i ni cholery uprzejmości, uśmiechu itp.
To nie jest bezpośednio do Ciebie Kuba.
Ale mnie również nie dziwi mówienie pani z kasy w hipermarkecie dzieńdobry, czy w sklepie, u fryzjera, na poczcie.
Fakt nie znam ich, będę w tym samym miejscu 20 sekund, może dłużej. Ale fajniej się żyje będąc dla innych jeśli nie miłym i uśmiechniętym to przynajmniej kulturalnym.

To inna bajka, ale dokładnie to samo się tyczy jazdy po naszych ulicach.
20 maja 2008, 11:51
qubek napisał(a):Ale w Polsce nie mowi sie wchodzac do tramwaju albo autobusu "dzien dobry". Wiec dlaczego w windzie? A dlaczego nie jesli razem z kims skrecamy na ten sam chodnik i idziemy obok przez chwile? No a juz dziekowania za chwilowe współużycie jednego odcinka chodnika nie rozumiem wcale.

U mnie w firmie w windzie mówi się "dzień dobry" jak się wsiada a "do widzenia" bądź "dziękuję" jak się wysiada. Ci co zostaja w windzie odpowiadają "do widzenia" lub "dziękuję" "proszę" nie słyszałam ;)

A jeśli chodzi o autobusy, to ja tam w swoim wsiobusie zawsze przechodze koło kierowcy bo kupuje u niego bilet i mówię "dzień dobry" a wychodząc "do widzenia" i co ciekawe kierowcy odpowiadają ;)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
20 maja 2008, 12:05
d.bois napisał(a):To inna bajka, ale dokładnie to samo się tyczy jazdy po naszych ulicach.

Na drogach, proszę nie! Np. w Egipcie kierowcy wyrażają swoje dzień dobry poprzez trąbienie. I chyba klakson jest tam najczęściej wymienianym elementem wyposarzenia, zaś najczęstrzym schorzeniem (nie tylko kierowców ale też pasażerów i przechodniów) są kłopoty ze słuchem. Dobrze że Polska jeszcze nie zaadoptowała sobie tego zwyczaju :-D
Utopiony telefon, brak kontaktów :( Proszę o numery ;]
20 maja 2008, 12:13
qubek napisał(a):Ale w Polsce nie mowi sie wchodzac do tramwaju albo autobusu "dzien dobry". Wiec dlaczego w windzie? A dlaczego nie jesli razem z kims skrecamy na ten sam chodnik i idziemy obok przez chwile? No a juz dziekowania za chwilowe współużycie jednego odcinka chodnika nie rozumiem wcale.

Ja mówie co pewnie oznacza że nie jestem wtedy w Polsce :-D
d.bois napisał(a):
garbaty napisał(a):chyba że komuś powiesz "dziękuję za wspólną jazdę, miło mi się z Panem/Panią jechało" to wtedy myślę będzie ok ;-)

No wtedy to raczej bym się dziwnie spojrzał ;)

Chodzi o to, że właśnie po tym poznać naszych rodaków na zachodzie (pomijając brudne buty), z reguły zacięty wyraz twarzy i ni cholery uprzejmości, uśmiechu itp.
To nie jest bezpośednio do Ciebie Kuba.
Ale mnie również nie dziwi mówienie pani z kasy w hipermarkecie dzieńdobry, czy w sklepie, u fryzjera, na poczcie.
Fakt nie znam ich, będę w tym samym miejscu 20 sekund, może dłużej. Ale fajniej się żyje będąc dla innych jeśli nie miłym i uśmiechniętym to przynajmniej kulturalnym.

To inna bajka, ale dokładnie to samo się tyczy jazdy po naszych ulicach.

I o to chodzi i o to chodzi.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
20 maja 2008, 12:21
d.bois napisał(a):Chodzi o to, że właśnie po tym poznać naszych rodaków na zachodzie (pomijając brudne buty), z reguły zacięty wyraz twarzy i ni cholery uprzejmości, uśmiechu itp.
To nie jest bezpośednio do Ciebie Kuba.
Ale mnie również nie dziwi mówienie pani z kasy w hipermarkecie dzieńdobry, czy w sklepie, u fryzjera, na poczcie.
Fakt nie znam ich, będę w tym samym miejscu 20 sekund, może dłużej. Ale fajniej się żyje będąc dla innych jeśli nie miłym i uśmiechniętym to przynajmniej kulturalnym.
Karo napisał(a):
qubek napisał(a):Ale w Polsce nie mowi sie wchodzac do tramwaju albo autobusu "dzien dobry". Wiec dlaczego w windzie? A dlaczego nie jesli razem z kims skrecamy na ten sam chodnik i idziemy obok przez chwile? No a juz dziekowania za chwilowe współużycie jednego odcinka chodnika nie rozumiem wcale.

U mnie w firmie w windzie mówi się "dzień dobry" jak się wsiada a "do widzenia" bądź "dziękuję" jak się wysiada. Ci co zostaja w windzie odpowiadają "do widzenia" lub "dziękuję" "proszę" nie słyszałam ;)

A jeśli chodzi o autobusy, to ja tam w swoim wsiobusie zawsze przechodze koło kierowcy bo kupuje u niego bilet i mówię "dzień dobry" a wychodząc "do widzenia" i co ciekawe kierowcy odpowiadają ;)


To jest troche polska dyskusja. Ja nigdzie nie powiedzialem ze nie mowie dzien dobry w ogole i ze nie usmiecham sie do ludzi. Co wiecej - mnie tez wkurza naburmuszenie i brak zyczliwosci, ktora widac na zachodzie. Ja tylko mowie ze nienaturalne wydaje mi sie mowienie "dzien dobry" obcemu czlowiekowi w windzie. Z pania na kasie, u fryzjera, kierowca autobusu (ale juz nie pasazerami) czy na poczcie wchodzisz z czlowiekiem w jakas interkacje. Wtedy glupio jest nie powiedziec dzien dobry. Natomiast jadac z kims winda ta interakcja jest tak samo silna jak z czlowiekiem obok ktorego idziesz na ulicy. I jako ze u nas nie mowi sie nikomu "dzien dobry" na ulicy, dziwne jest ze ludzie mowia "dzien dobry" w windzie. Na zachodzie wynika to z ogolnej zasady (tam sie mowi i na ulicy) a u nas raczej z tego ze windy sa chyba wciaz dla znacznej czesci populacji na tyle nowoscia, ze nie ma wypracowanych, naturalnych norm zachowania tylko jakies kalki.
Troche inna sytuacja jest gdy winda jedziemy z sasiadem czy kolega z firmy, nawet jesli znamy go tylko z widzenia.
Mi bardziej naturalne wydaje sie w windzie poprzestac na usmiechu. Albo mowmy dzien dobry rowniez ludziom na ulicy i wspolpasazerom w autobusie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 maja 2008, 13:28
"Natomiast jadac z kims winda ta interakcja jest tak samo silna jak z czlowiekiem obok ktorego idziesz na ulicy."
no niby tak,ale jest to jednak zamknięte pomieszczenie i nigdy nie wiadomo,co się w nim stanie..do góry,w dół, czy w bok pojedzie.Może dlatego ludzie tak reagują tym "dziękuję" ..dziekuję,że nie spadliśmy? dziękuje,że nie skoczył Pan na mnie z nożem? dziękuję,że nikt bąka nie puścił ? nie wiem.. mnie razi to ustawianie się ludzi w windzie twarzą w twarz.
Pozoranci, fetyszyści - Syf, syf!
Pozabijać ich!
Pokolenie konformistów - Syf, syf!
Pozabijać ich!
Dyskoteka, k.urwoteka - Syf, syf!
Pozabijać ich!
20 maja 2008, 14:13
tato kup rowerek napisał(a):"Natomiast jadac z kims winda ta interakcja jest tak samo silna jak z czlowiekiem obok ktorego idziesz na ulicy."
no niby tak,ale jest to jednak zamknięte pomieszczenie i nigdy nie wiadomo,co się w nim stanie..do góry,w dół, czy w bok pojedzie.

"A gdzie ma jechać w booooooooooooook" że zacytuje klasyka, który świetnie w tym i kolejnych filmach zwrócił uwagę na pewne kwestie.

dla mnie naturalne wydaje się mówienie dzień dobry i dziekuje w windzie/autobusie/tramwaju/ na krzesełku kolejki górskiej itd
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
20 maja 2008, 15:22
Renifer napisał(a):
karol napisał(a):dzień dobry.

dziękuję
proszę
Nieznośna lekkość butów
20 maja 2008, 15:25
ADI napisał(a):
Renifer napisał(a):
karol napisał(a):dzień dobry.

dziękuję
proszę

do widzenia
www.kaferklub.com
20 maja 2008, 16:46
Renifer napisał(a):
ADI napisał(a):
Renifer napisał(a):
karol napisał(a):dzień dobry.

dziękuję
proszę

do widzenia
a rano znów :
dzień dobry :D

← Luźne dyskusje