I kupuj tu samochod w Polsce

23 maja 2008, 13:24
Watek dobrze obrazuje nasze podejscie do napraw samochodow.
http://forum.vw-passat.pl/archive/index.php/t-1675.html
-
Pytanie: Gdzie kupic progi do Passata B2 (koszt 65zl)?
Odp1: Wystrugac samemu
Odp2: Pasuja od Duzego Fiata
](*,)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 maja 2008, 13:41
qubek napisał(a):-
Pytanie: Gdzie kupic progi do Passata B2 (koszt 65zl)?
Odp1: Wystrugac samemu
Odp2: Pasuja od Duzego Fiata
](*,)

Czy to nie pytanie i odpowiedz w stylu:
Jaki silnik wstawic do garba?
Od Tico:D
23 maja 2008, 17:58
To chyba taka post PRL-owska mentalność,
bo spotykam takich ludzi, pseudo fachowców, którzy słysząc, że mam garba zaczynają mi "doradzać" od czego by tu dobrać części
np.
"Pierścienie to pewnie od malucha pasować będą"
"Hamulce od Żuka"
"Od Zaporożca coś będzie pasować"
A jak taka super cześć nie pasuję do samochodu to samochód trzeba dopasować do cześci
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
23 maja 2008, 18:31
a wiecie dlaczego tak mało syrenek zostało?? bo zawieszenie pasowało do Żuka. Syrenka z rynku wtórnego była tańsza niż całe nowe zawieszenie do Żuka . I w ten sposób jest jak jest. Dorżniętych Żuków jeszcze trochę jeździ a syrenek prawie brak
23 maja 2008, 18:33
Jezeli moge Ci poradzic,przed wstawienim progow,zmatow je drobnym papierem sciernym,odtlusc i zamaluj Hamerajtem!Dziala zaje..fajnie!..Pozdrawiam i jak by cos pisz,pytaj..DAMY RADE!!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 maja 2008, 16:42
jarek_garbus napisał(a):To chyba taka post PRL-owska mentalność,
bo spotykam takich ludzi, pseudo fachowców, którzy słysząc, że mam garba zaczynają mi "doradzać" od czego by tu dobrać części
np.
"
"Od Zaporożca coś będzie pasować"
A jak taka super cześć nie pasuję do samochodu to samochód trzeba dopasować do cześci
Dostanie w Polsce nowych części do Zaporożca jest praktycznie niemożliwe (w zasadzie tylko allegro),a na pewno łatwiej jest kupić coś do garba - tak więc przykład fachowca dziwny.
W Automobiliście pisali coś kiedyś o warsztacie z 50-tych lat (chyba nawet w Wa-wie),który dostosowywał rozmiar felg do dostarczonych opon.
olo xxx napisał(a):a wiecie dlaczego tak mało syrenek zostało?? bo zawieszenie pasowało do Żuka. Syrenka z rynku wtórnego była tańsza niż całe nowe zawieszenie do Żuka . I w ten sposób jest jak jest. Dorżniętych Żuków jeszcze trochę jeździ a syrenek prawie brak
Syrenki bardziej wymietło w ramach akcji "zezłomuj grata,a kupisz 3 tys. taniej Poloneza Caro" - jak chodziłem do ogólniaka Syrenki u mnie w mieście były jeszcze dość powszechne,jak zaczęły się w/w promocje 80% z nich znikneło w przeciągu roku. Bywało nawet,że były kupowane wyłącznie w tym celu.
"My hovercraft is full of eels"
24 maja 2008, 17:17
olo xxx napisał(a):a wiecie dlaczego tak mało syrenek zostało?? bo zawieszenie pasowało do Żuka. Syrenka z rynku wtórnego była tańsza niż całe nowe zawieszenie do Żuka . I w ten sposób jest jak jest. Dorżniętych Żuków jeszcze trochę jeździ a syrenek prawie brak

Baju,baju... :-D
A co niby to zawieszenie miało wspólnego z Żukowym ? Gałki chyba i parę śrub może...
24 maja 2008, 17:40
dago napisał(a):
jarek_garbus napisał(a):To chyba taka post PRL-owska mentalność,
bo spotykam takich ludzi, pseudo fachowców, którzy słysząc, że mam garba zaczynają mi "doradzać" od czego by tu dobrać części
np.
"
"Od Zaporożca coś będzie pasować"
A jak taka super cześć nie pasuję do samochodu to samochód trzeba dopasować do cześci
Dostanie w Polsce nowych części do Zaporożca jest praktycznie niemożliwe (w zasadzie tylko allegro),a na pewno łatwiej jest kupić coś do garba - tak więc przykład fachowca dziwny.

Nie - to jest dziwne, natomiast przyklad nie jest dziwny. Tzn takie postawy, metody i rady sa nagminne i nie zmienia tego fakt ze samochody od ktorych czesci maja rzekomo pasowac wyginely 15 lat temu i a dostep do czesci do nich jest prawie zerowy, podczas gdy do Garbusa - bardzo dobry.
To mnie zawsze smieszylo, ze nie da rady wbic do glowy ludziom, i to czasem posiadaczom Garbusow, ze czesc do Garbusa najlatwiej kupic od reki w sklepie z czesciami do Garbusa, a nie szukac na Kole, motobazarze w Lodzi czy na allegro jako czesc do dawno wyginietego pojazdu, na dodatek pasujaca tylko prawie i drozsza. Linki gazu od Skody czy szczotki od Stara sa tu typowym przykladem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 maja 2008, 18:05
Przyzwyczajenie.....Zaszłość z czasów kiedy Żuki, Stary ,Syrenki- a trochę później duże i małe Fiaty,Łady, Skody itp były jedynymi jako tako "serwisowalnymi " autami w Polsce- i przy okazji dawcami części ,a częściej "substancji' i natchnienia do czegoś "zachodniego". Bo najczęściej nie było innych możliwości . Sam pamiętam jak uszczelniacz wału do Mini (a dziwaczny rozmiar miała cholera -calowizny ) załatwiałem z pół roku, a kosztował tyle że wypłaty( po przeliczeniu na dolary) brakło...
Pamiętam też super odpowiedz Kuby Myśluka na forum- chodziło o szpilki (chyba) -na pytanie jak i z czego dorobić padła odpowiedź :" Postępujemy jak biały bwana - kupujemy gotowe"..Bardzo mnie to ubawiło :-D :-D
24 maja 2008, 18:20
Tak to prawda -np. w książce "Jeżdzę samochodem Zaporożec" mgr inż. M.Skurskiego znalazłem obok całkiem konwencjonalnych porad -jak samodzielnie wyważyć koła,ustawić zbiezność czy kąty - znacznie bardziej odjechane - np.czym zastąpić płyn hamulcowy (denaturat z gliceryną),jak uratować zdechnięty akumulator,kontrolę stanu łożysk poprzez jazdę na luzie,super precyzyjne pomiary zużycia paliwa (E78),czy przepływu gaznika za pomoca wody - bardzo ciekawa literatura - polecam.
Ale,że te partyzanckie metody nie wywietrzały ludziom z głowy - i to jeszcze młodym,którzy często nawet nie pamiętają PRL-u...........
"My hovercraft is full of eels"
24 maja 2008, 19:39
Z tym Zaporożcem to tak walnąłem, żeby naszkicować absurdalne poglądy niektórych ludzi.

Niestety przez takiego "blacharza" w latach 80 moja oryginalna karoseria została tak wyremontowana, że teraz mam Meksykańską :(
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
25 maja 2008, 18:45
jarek_garbus napisał(a):Niestety przez takiego "blacharza" w latach 80 moja oryginalna karoseria została tak wyremontowana, że teraz mam Meksykańską :(

w zmianie nadwozia nie widze zadnej nie fachowosci. Ale znajac zycie masz po prostu przeszczepa, a nie zmienione nadwozie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 maja 2008, 19:46
Łysy napisał(a):
jarek_garbus napisał(a):Niestety przez takiego "blacharza" w latach 80 moja oryginalna karoseria została tak wyremontowana, że teraz mam Meksykańską :(

w zmianie nadwozia nie widze zadnej nie fachowosci. Ale znajac zycie masz po prostu przeszczepa, a nie zmienione nadwozie

Moja wina bo nieprecyzyjnie się wyraziłem.

Oryginalna karoseria została tak wtedy pospawana (gazami), że przestały do niej pasować oryginalne części takie jak błotniki i drzwi, warstwa szpachli miejscami sięgała 1cm, a pod nią kryły się ogromne wystające spawy. Progi były robione odręcznie. Odległość między słupkami z lewej strony była większa niż z prawej, przez co w lewych drzwiach miałem szparę a z prawej nie mogłem założyć innych drzwi bo się nie mieściły, mocowania tylnego zderzaka miałem asymetryczne a Kanały grzewcze przestały istnieć. Ogólnie na nieruszony wyglądał jedynie dach.
Na szczęście nie przyspawali karoserii do podłogi, więc gdy trafiła się okazja kupienia meksykańskiej karoserii za 500zł to ją kupiłem, przywiozłem i złożyłem na swoją podłogę.

Czy to jest przeszczep czy zmiana nadwozia?
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
25 maja 2008, 19:58
no to juz wszystko rozumiem :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 maja 2008, 20:09
Ale prawdziwym szokiem dla mnie była moja pierwsza wizyta w HADZE. Wchodzę patrzę a tam na półkach pełno nowych części blacharskich do Garba, wtedy sobie uświadomiłem jak ktoś to u mnie spier....lił
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup

← Luźne dyskusje