Łysy napisał(a):jarek_garbus napisał(a):Niestety przez takiego "blacharza" w latach 80 moja oryginalna karoseria została tak wyremontowana, że teraz mam Meksykańską 
w zmianie nadwozia nie widze zadnej nie fachowosci. Ale znajac zycie masz po prostu przeszczepa, a nie zmienione nadwozie
Moja wina bo nieprecyzyjnie się wyraziłem.
Oryginalna karoseria została tak wtedy pospawana (gazami), że przestały do niej pasować oryginalne części takie jak błotniki i drzwi, warstwa szpachli miejscami sięgała 1cm, a pod nią kryły się ogromne wystające spawy. Progi były robione odręcznie. Odległość między słupkami z lewej strony była większa niż z prawej, przez co w lewych drzwiach miałem szparę a z prawej nie mogłem założyć innych drzwi bo się nie mieściły, mocowania tylnego zderzaka miałem asymetryczne a Kanały grzewcze przestały istnieć. Ogólnie na nieruszony wyglądał jedynie dach.
Na szczęście nie przyspawali karoserii do podłogi, więc gdy trafiła się okazja kupienia meksykańskiej karoserii za 500zł to ją kupiłem, przywiozłem i złożyłem na swoją podłogę.
Czy to jest przeszczep czy zmiana nadwozia?