Akurat koncowke tego meczu widzialem, wiec moge przestac udawac ze pilka nozna w ogole nie istnieje.
Polak faulowal. Okej, to byl pikus, normalnie sie nie zwraca na to uwage a Austriak odegral skuteczny teatr. Ale to jest element tej gry, ze sie prowokuje faule a potem probuje je podkoloryzowac albo calkowicie odegrac szopke. Kazda druzyna tak robi. Jesli obronca daje atakujacemu pretekst w polu karnym, to jest sam sobie winien. Tlumaczenie ze "za takie przewinienia to sie we wsplczesnej pilce nie dyktuje karnych" mnie smieszy.
Chwile wczesniej, przy innym wolnym czy roznym, atakujacy sprowokowal polskiego obronce ktory sie zaczal zamachiwac rekami na atakujacego. Bez pilki. Spokojnie mogl za to zarobic czerwona kartke, na tej samej zasadzie.
Nie widzialem jakiejs wielkiej przewagi Polakow nad Austiakami, przynajmniej w koncowce.
Nawet nasi komentatorzy twierdza, ze bramka dla nas byla ze spalonego i nie powinno jej byc. Jakos nikt nawet tego tu nie poruszyl.
Sorry, to ze polska reprezentacja gra w mistrzostwach to jest olbrzymi sukces. Ale czego sie spodziewaliscie? Polska pilka jest chora, nasza ruzyna jest slaba i inna byc nie moze. Zeby stworzyc dobra reprezentacje trzeba miec dobre instytucje i pracowac na to latami. A my nie mamy zwiazku rozwijajacego pilke, tylko mafie, nie mamy lig krajowych, a rezyserowane przedstawienia majace tyle samo wspolnego ze sportem co wrestling a dzieciaki jesli w ogole moga grac w pilke to jak im sie uda wlamac na boisko szkolne po godzinach i ciec ich nie przepedzi. To ostatnie to oczywiscie troche karykatura, ale faktem jest ze jak ktos naprawde baaardzo nie chce, to sie wpilke nie bedzie mogl bawic. A nawet jak dzieciak chce to czesto mu sie nie udaje.
Jeden trener, brzmiacy rozsadnie, tego nie zmieni. Dlaczego tak malo ludzi cieszy sie po prostu z tego ze na te mistrzostwa pojechalismy, ze moglismy zmierzyc sie i powalczyc z tak swietnymi druzynami jak Niemcy na tak prestizowym turnieju? Gdyby nie glupie i banczuczne zapowiedzi przed turniejem, nie byloby rozczarowan a tylko radosc z ogladania sportu na wyzszym niz zwykle poziomie i moze jakas konkretna analiza sytuacji.
Sorry, ale gdybysmy mieli awansowac dalej to tylko wielkim fartem a pechem lepszych od nas rywali. Mnie by to nie cieszylo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.