Przycieranie w lewym przednim kole

14 czerwca 2008, 20:15
Zaczeło się oczywiście "znienacka".
Jadąc słychać, jak w dowcipie o taczce: dżit, dżit, dżit...
Przednie lewe koło, rozkręciliśmy dziś, zdjęliśmy bęben, w sumie na rogu okładziny hamulcowej widać, że mogło się własnie tam obcierać, ale to dosłownie z pół centymetra, delikatni spiłowaiśmy pilnikiem, zrobiliśmy regulacje nakrętką regulacyjną, założyliśmy, jest dobrze, zahamowałem kilka razy jeszcze nawet bez koła i znów zaczęło obcierać. Więc znów regulacja i tak kilka razy. Drugi pomysł, że może jest bąbel powietrza i on rozchyla szczęki, odpowietrzyliśmy wszystkie hamulce, przejechałem się i ok. Ale poźniej zrobiłem kilkadziesiąt kilometów i znów zaczęło się obcierać. W sumie gdyby to była okładzina to byłby jeden szum, a nie dżit dżit dżit. Na bębnie nic nie widać, żadnych anomali. No chyba że bęben się skrzywił (?!) i w jednym miejscu ociera o okładzinę. Pomysłów jest sporo, nie wiem czy poważnie się za to zabrać, czy poczekać aż okładzina się w tm miejscu wyrobi. Jakieś sugestie co to może być? Mile widziane.
14 czerwca 2008, 22:38
hmmmm....
a przygladałes sie tej osłonie metalowej, chociaz przy bebnach to jest chyba cos twardszego ale cos tam jest przeciez .... moze to ociera ?
14 czerwca 2008, 23:19
Wlasnie, sprawdz najpierw czy nie ociera o tarcze kotwiczna.
Sprawdz tez czy sruba mocujaca kolo nie ociera o talezyk zabezpieczajacy sprezynke. Wykrec sruby a potem po kolei wkrecaj i sluchaj.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 czerwca 2008, 11:44
Nie widziałem nic co przypomina tarcze kotwiczną, ani talerzyka zabezpieczającego sprężynkę.
Jest bęben, zabezpieczony śrubą z odwrotnym gwintem i podkładką i łożyska, zdjemuję bęben i widzę szczęki hamulcowe, cylinderek z tłokami i dwie spręzyny, ale niczym nie są zabezpieczone, ściągają dobrze. No jest jeszcze ten trybik do regulacji. Gdyby coś obcierało o nie to pewnie widać by było lekko wypolerowane w tym miejscu, ale jedynie na brzegu tarczy znalazłem trochę zeszlifowane miejsce.
Czy łożyska w tym samym kole można zamienić? Mają taki sam rozmiar?No została jeszcze zmiana bębnów i sprawdzenie.
15 czerwca 2008, 11:48
Tarcza kotwiczna to jest tylna sciana i obudowa hamulca, do oktorej przymocowane sa szczeki i cylinderek. Raczej musiales ja widziec ;)
Szczeki przymocowane sa do tarczy kotwicznej za pomoca kolkow i przyciskane sa sprezynkami, a sprezynki zabezpieczone sa talezykami. 14 na rysunku ponizej:
Zdjęcie nie zachowało się
One potrafia delikatnie przycierac o koncowki srub i niekoniecznie to wiadac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 czerwca 2008, 12:09
Wszystko jasne, tylko że obciera nawet jak zakręce samym bębnem, beż zakładania koła, więc śrubki raczej nie mogą obcierać.
Może to spręzyna, jest rozciągnięta i dobrze nie ściąga, muszę się jej bliżej przyjżeć, bo na pierwszy rzut oka było ok.
15 czerwca 2008, 12:26
Wiec moze beben o tarcze kotw? Albo sprezyna, jak piszesz.
Michal, a co za roznica w tym kontekscie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 czerwca 2008, 13:59
Dzięki za porady, będę kombinował, metodą prób.
16 czerwca 2008, 09:22
Michał2 napisał(a):Tylko że tu chodzi o przednie koło.....
:wink:
qubek napisał(a):Michal, a co za roznica w tym kontekscie?

O rysunek mi chodziło.....
Bo jak ktoś się słabo orientuje to może stwierdzić że mu jakichś elementów w aucie brakuje... :wink:
22 czerwca 2008, 15:58
mam tak samo w tylnym kole .... po kilku dniach męczenia się z tym olałem to .... może samo przestanie :P
22 czerwca 2008, 20:52
spooky79 napisał(a):mam tak samo w tylnym kole .... po kilku dniach męczenia się z tym olałem to .... może samo przestanie :P

Wątpię :roll:
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
22 czerwca 2008, 21:20
nie mam pojęcia co to może być.... jak chciałem to zlikwidować to przy okazji zrobiłem mały remont tzn: wymieniłem okładziny , cylinderki , sprężyny zostały stare bo były dobre , mocowanie okładzin też nowe , luzu na półosiach za zbytnio nie ma ..... po złożeniu , regulacjach i odpowietrzeniu ..... po kilku kilometrach to samo .... nie wiem o co chodzi... nie wiem jak u kolegi ale u mnie to bardzo cicho trzeszczy a dopiero głośno podczas chamowania..... dziwne to bo wszystko wymienione... i jest tak jak przed ... jak narazie nie mam pomysłu więc nic z tym nie robie no bo niby co jeszcze ?????????
22 czerwca 2008, 22:56
spooky79 napisał(a):nie mam pojęcia co to może być.... jak chciałem to zlikwidować to przy okazji zrobiłem mały remont tzn: wymieniłem okładziny , cylinderki , sprężyny zostały stare bo były dobre , mocowanie okładzin też nowe , luzu na półosiach za zbytnio nie ma ..... po złożeniu , regulacjach i odpowietrzeniu ..... po kilku kilometrach to samo .... nie wiem o co chodzi... nie wiem jak u kolegi ale u mnie to bardzo cicho trzeszczy a dopiero głośno podczas chamowania..... dziwne to bo wszystko wymienione... i jest tak jak przed ... jak narazie nie mam pomysłu więc nic z tym nie robie no bo niby co jeszcze ?????????

Łożysko, amoryzatory - te to lubią trzeszczeć przy hamowaniu. Sprawdzić wszystko 3 razy też nie zaszkodzi.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
23 czerwca 2008, 09:25
sprawdz jeszcze jedna rzecz..
zahamuj lekko ..i zobacz czy pulsuje pedal hamulca..jesli tak..masz beben do d.. i szczeki w mniej wyrobionm mijescu tra... mialem tak w buliku..zmienilem beben..przestalo robic ''DżIT'


i..dawaj ten kawal o taczce..bo nie znam :-D :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

← Pytania i problemy