Brak tabliczki znamionowej i inne nr nadwozia...

21 czerwca 2008, 12:15
Wrocilem wlasnie z przegladu("spaliny jak w lokomotywie")i wszystko ladnie cacy ale panu nie podobal sie brak tabliczki znamionowej...a co gorsza inny numer nadwozia wbity w dowodzie rejestracyjnym :/ W dowodzie brakuje 11 na poczatku, reszta sie zgadza. Co z tym zrobic? Ma ktos jakies dosw w tej kwestii ?

oczywiscie przegladu nie podbil...ale tez nie skasowal ani grosza :)

EDIT
Ma ktos zdjecie takiej tabliczki? To w Jezewskim jest niewyrazne.
21 czerwca 2008, 12:43
heh przed chwilą byłem na przegladzie i jedynie sprawdzili numer nadwozia, tabliczki nie. póxniej w komputerze wyszło po niepełnym numerze vin, że jeżdżę oplem ;)

czystą tabliczkę możesz kupic i nabić na nią dane, a resztę szczerze powiedziawszy nie wiem jak rozwiązać.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
21 czerwca 2008, 12:46
majki napisał(a):heh przed chwilą byłem na przegladzie i jedynie sprawdzili numer nadwozia, tabliczki nie. póxniej w komputerze wyszło po niepełnym numerze vin, że jeżdżę oplem ;)

czystą tabliczkę możesz kupic i nabić na nią dane, a resztę szczerze powiedziawszy nie wiem jak rozwiązać.

Gdzie można kupić?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
21 czerwca 2008, 12:50
Vw_RaF napisał(a):
majki napisał(a):heh przed chwilą byłem na przegladzie i jedynie sprawdzili numer nadwozia, tabliczki nie. póxniej w komputerze wyszło po niepełnym numerze vin, że jeżdżę oplem ;)

czystą tabliczkę możesz kupic i nabić na nią dane, a resztę szczerze powiedziawszy nie wiem jak rozwiązać.

Gdzie można kupić?

kurcze własnie szukam, ale nie ma... na 95% byłem pewien że mozna tak zrobić i że widziałem czyste tabliczki... ale teraz nie jestem pewien...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
21 czerwca 2008, 12:53
No to mam to samo też szukałem i wydawało mi się że kiedyś widziałem.
Coś mi świta że na świstaku były ale nie ma.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
21 czerwca 2008, 13:20
Vw_RaF napisał(a):No to mam to samo też szukałem i wydawało mi się że kiedyś widziałem.
Coś mi świta że na świstaku były ale nie ma.

Filip sie nimi zajmuje;) Napewno bedzie na Kryspinowie ale tez do zlapania przez grupe.
21 czerwca 2008, 13:22
tabliczke mozna nabic w stacji, ktora ma takie uprawnienia. Nie wiem tylko ile takie nabicie kosztuje. Fajnie byloby jak juz robic to miec taka tabliczke jakie byly w VW ;)
Ciamek...powaznie strugasz takie tabliczki? ;)
21 czerwca 2008, 13:58
Filip sprzedaje tabliczki. Mozna sobie kupic, nabic i przyczepic. Niektorzy diagnosci lubia sie czepiac braku tabliczki, nalezy ich posylac na bambus. Zwlaszcza ze niewiem czy (a jesli nawet to czy we swszystkich) na takiej tabliczce w ogole byl numer nadwozia. Tzn - Garbus mial jakas tabliczke z przodu przy kole zapasowym, ale to nie jest taka tabliczka jaka ma na mysli diagnosta - numer nadwozia w Garbie jest prawidlowo wybity na tunelu i niech tam sie patrzy, a jak mu sie nie podoba to niech spada na szczaw - inny, normalny, podbije. Tworzenie w stacji nowej oficjalnej tabliczki w miejsce takiej ktorej nie ma bo jakiemus panu cos sie ubzduralo to absurd.

Co do niekompletnego numeru (rozumiem ze twoj problem to nie inny numer w dowodzie a inny na samochodzie ale brak czesci cyferek) to robi sie to tak, ze idzie sie do uprawnionego rzeczoznawcy samochodowego, ktory wystawia Ci zaswiadczenie ze numer nadwozia w samochodzie jest taki a taki i z tym zaswiadczeniem idziesz do urzedu komunikacji gdzie zmieniaja Ci numer w dowodzie na zgodny z rzeczywistoscia. Rzeczoznawca bierze okolo stowy, urzad komunikacji wezmie miedzy kilka a siedemdziesiat kilka zlotych w zaleznosci od tego czy wpisze Ci nowy numer w stary dowod czy wydrukuje nowy dowod.

Tylko ze jesli masz dodatkowo przebijane numery, co sie zdarza, to rzeczoznawca moze niechciec ich widziec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 czerwca 2008, 17:15
qubek napisał(a):.....Zwlaszcza ze niewiem czy (a jesli nawet to czy we swszystkich) na takiej tabliczce w ogole byl numer nadwozia. Tzn - Garbus mial jakas tabliczke z przodu przy kole zapasowym...

http://www.allegro.pl/item379321313_garbus_ta…amionowa_typ_11.html

Tu masz przykładową tabliczkę i niestety był też na niej numer podwozia. Piersze cyfry są wytłoczone fabrycznie np:11 reszta jest wybita w fabryce przez gościa od cyferek.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
21 czerwca 2008, 23:52
Niektorzy diagnosci lubia sie czepiac braku tabliczki, nalezy ich posylac na bambus. Zwlaszcza ze niewiem czy (a jesli nawet to czy we swszystkich) na takiej tabliczce w ogole byl numer nadwozia. Tzn - Garbus mial jakas tabliczke z przodu przy kole zapasowym, ale to nie jest taka tabliczka jaka ma na mysli diagnosta - numer nadwozia w Garbie jest prawidlowo wybity na tunelu i niech tam sie patrzy, a jak mu sie nie podoba to niech spada na szczaw - inny, normalny, podbije. Tworzenie w stacji nowej oficjalnej tabliczki w miejsce takiej ktorej nie ma bo jakiemus panu cos sie ubzduralo to absurd.

Kompletna nieprawda wprowadzająca w błąd!
Odsyłam do lektury:
ROZPORZĄDZENIA MINISTRA INFRASTRUKTURY
z dnia 31 GRUDNIA 2002 r.
w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia
(Dz. U. Nr 32 poz. 0262)
Załącznik nr 4

Zgodnie z polskimi przepisami każdy pojazd powinien posiadać tabliczkę znamionową, w której podane zostają pewne dane dotyczące pojazdu określone przez producenta samochodu. Brak tabliczki znamionowej w samochodzie równoznaczny jest z zakazem poruszania się takiego samochodu.
22 czerwca 2008, 00:01
klimk napisał(a):ma ktos namiar na Filipa? :)

Szukaj na grupie garbusowej albo wspomnianym Swistaku...
22 czerwca 2008, 00:34
Jasiek napisał(a):
Niektorzy diagnosci lubia sie czepiac braku tabliczki, nalezy ich posylac na bambus. Zwlaszcza ze niewiem czy (a jesli nawet to czy we swszystkich) na takiej tabliczce w ogole byl numer nadwozia. Tzn - Garbus mial jakas tabliczke z przodu przy kole zapasowym, ale to nie jest taka tabliczka jaka ma na mysli diagnosta - numer nadwozia w Garbie jest prawidlowo wybity na tunelu i niech tam sie patrzy, a jak mu sie nie podoba to niech spada na szczaw - inny, normalny, podbije. Tworzenie w stacji nowej oficjalnej tabliczki w miejsce takiej ktorej nie ma bo jakiemus panu cos sie ubzduralo to absurd.

Kompletna nieprawda wprowadzająca w błąd!
Odsyłam do lektury:
ROZPORZĄDZENIA MINISTRA INFRASTRUKTURY
z dnia 31 GRUDNIA 2002 r.
w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia
(Dz. U. Nr 32 poz. 0262)
Załącznik nr 4

Zgodnie z polskimi przepisami każdy pojazd powinien posiadać tabliczkę znamionową, w której podane zostają pewne dane dotyczące pojazdu określone przez producenta samochodu. Brak tabliczki znamionowej w samochodzie równoznaczny jest z zakazem poruszania się takiego samochodu.
Dokładnie tak!
Nawet u mnie w składaku, który "fabrycznie" nie miał prawa być wyposażony w tabliczkę znamionową, ową tabliczkę powinien posiadać, i jest to regulowane właśnie jakąś ustawą.
Na stacji diagnostycznej po prostu wydrukowali i przykleili mi tabliczkę, zwaną zastępczą.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
22 czerwca 2008, 11:11
Jasiek napisał(a):
Niektorzy diagnosci lubia sie czepiac braku tabliczki, nalezy ich posylac na bambus. Zwlaszcza ze niewiem czy (a jesli nawet to czy we swszystkich) na takiej tabliczce w ogole byl numer nadwozia. Tzn - Garbus mial jakas tabliczke z przodu przy kole zapasowym, ale to nie jest taka tabliczka jaka ma na mysli diagnosta - numer nadwozia w Garbie jest prawidlowo wybity na tunelu i niech tam sie patrzy, a jak mu sie nie podoba to niech spada na szczaw - inny, normalny, podbije. Tworzenie w stacji nowej oficjalnej tabliczki w miejsce takiej ktorej nie ma bo jakiemus panu cos sie ubzduralo to absurd.

Kompletna nieprawda wprowadzająca w błąd!
Odsyłam do lektury:
ROZPORZĄDZENIA MINISTRA INFRASTRUKTURY
z dnia 31 GRUDNIA 2002 r.
w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia
(Dz. U. Nr 32 poz. 0262)
Załącznik nr 4

Zgodnie z polskimi przepisami każdy pojazd powinien posiadać tabliczkę znamionową, w której podane zostają pewne dane dotyczące pojazdu określone przez producenta samochodu. Brak tabliczki znamionowej w samochodzie równoznaczny jest z zakazem poruszania się takiego samochodu.

Nie jest to, moj drogi kolego, "kompletnie nieprawda wprowadzajaca w blad". Jesli masz ochote wyszukiwac wszystkich przepisow utrudniajacych Ci zycie a potem je stosowac - prosze bardzo. Nikt Ci nie zabrania wyrobienia sobie tabliczki zastepczej na swoim Garbusie i jezdzenia z nia. Tylko ze ja nie mam na to ochoty, nawet jesli nie mial bym z tym problemu i klopotow bo we wszystkich trzech przypadkach mam nieprzebijane numery. Jezdze Garbusami juz od jakiegos czasu i co roku przechodze jakies trzy Garbusowe przeglady. Jest po prostu faktem, ze wiekszosc diagnostow nie zwraca uwagi na fakt nieposiadania tabliczki. Tzn niektorzy potrafia wspomniec cos w rodzaju ze w zasadzie to powinna byc tabliczka, ale wiekszosc rzada pokazania numeru, sprawdza jego zgodnosc i na tym poprzestaje. Jako ciekawostke moge podac ze spotkalem sie tez z takimi ktorzy sami wiedza gdzie numery w Garbusie sa ;) Oczywiscie ze zdazaja sie tacy, ktorzy wymagaja posiadania tabliczki. Jesli chcesz ich zadowalac - prosze bardzo. Ja jednak pozostaje przy zdaniu, ze latwiej, prosciej i lepiej jest poslac takiego na bambus i jechac tam, gdzie zajma sie powazniejszymi sprawami, np obejza Ci zawieszenie i sprawdza hamulce.


Danon, a Ty w swojej Skodzie miales w ogole gdziekolwiek wybite jakies fabryczne numery i czy w ogole miales jakis fabryczny numer, czy Ci nadali? Z ciekawosci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy